Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 09:39
Reklama
Reklama
Reklama

Niebezpieczne odpady medyczne. Zakłucie w MZO w Ostrowie Wielkopolskim

Obok zwykłych śmieci w koszach lądują też odpady medyczne. A to ogromne zagrożenie dla pracowników Miejskiego Zakładu Oczyszczania w Ostrowie Wielkopolskim. Szczególnie niebezpieczne, bo wśród papierów, plastików czy resztek jedzenia igły są niewidoczne dla ludzkiego oka. Wtedy dochodzi do zakłuć. Pracownika, który ostatnio uległ takiemu wypadkowi czeka szereg drogich badań.
Niebezpieczne odpady medyczne. Zakłucie w MZO w Ostrowie Wielkopolskim

Kwietniowy przypadek jest pierwszym w  tym roku. I potwierdza, że nie pomagają apele, nauka czy ulotki. Ostrowianie, dbając o swoje zdrowie, bagatelizują zdrowie pracowników firmy zajmującej się segregacją śmieci. – Próbujemy namierzyć mieszkańców, którzy odpady medyczne wyrzucają do zwykłych pojemników - mówi Andrzej Strykowski, dyrektor Miejskiego Zakładu Oczyszczania w Ostrowie Wielkopolskim. – Próbujemy ustalać takich mieszkańców, ale w sytuacji kiedy igły czy inne odpady medyczne trafiają do odpadów komunalnych jesteśmy bezradni.

A zagrożenie jest ogromne. Pracownik, który się ukłuł musiał przejść długie i drogie badania. Ich koszt to nawet kilka tysięcy złotych. Kwotę pokrywa ze swojego ubezpieczenia MZO.

Wszystkie odpady medyczne powinny trafiać do specjalnych pojemników. A igły do czerwonych pudełek. Koszt jednego dużego to kilka złotych. Bezpłatnie do utylizacji zbiera je MZO.

AW, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 4°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?Autor komentarza: "Z"Treść komentarza: Mogli zabrać swoich ziomków do domu. Tam u nich nic się nie dzieje mogą i powinni wracać i to szybko.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Gigantyczny samolot nad Kaliszem. „Historyczny moment”Autor komentarza: PiwoniczaninTreść komentarza: Zdawałem na początku 1977 roku według starego systemu : egzamin ustny + jazda po mieście . Nie było żadnego placu . Egzamin odbywał się w budynku parafii św. Gotarda , bo tam mieścił się LOK. Tam placu żadnego nie było . W trakcie egzaminu m. in. parkowałem pod Komendą Wojewódzką MO przy Kordeckiego . Nie był to łatwy samochód : stary Żuk z biegami przy kierownicy i sprzęgłem zużytym do granic wytrzymałości. Spowodowanych wypadków : zero. To nie kursy na prawo jazdy i egzaminy kształtują bezpieczeństwo na drogach . Najważniejsze jest przestrzeganie przepisów , trzeźwość i zdrowy rozsądek . Co z tego , że ktoś zda idealnie test , plac , ronda , przepuszczania pieszych , parkowania przodem i tyłem , ruszania pod górkę itd. skoro zaraz po otrzymaniu prawka zachowuje się na drodze jak pijany zając albo agresywny kibol.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 21:25Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama