Reklama
wtorek, 16 czerwca 2026 06:52
Reklama
Reklama
Reklama

Wójt Żelazkowa wyszedł z aresztu, bo prosiła o to rodzina

Powinien wyjść na wolność dopiero w pierwszych w dniach maja, po 3 miesiącach tymczasowego aresztu. Dlaczego Sylwiusz J., wójt Żelazkowa opuścił go ponad miesiąc przed terminem? Stało się to na wyraźną prośbę najbliższych członków rodziny i zarazem osób poszkodowanych w tej sprawie. Prokuratura powołuje się na przepisy, które w takiej sytuacji umożliwiają skrócenie aresztu.
Wójt Żelazkowa wyszedł z aresztu, bo prosiła o to rodzina

Sylwiusz J. jest podejrzany o znęcanie się nad rodziną i znieważenie interweniujących u niego strażaków. Pod koniec stycznia sąd nakazał mu m.in. opuszczenie miejsca zamieszkania, jednak wójt nie tylko nie wyprowadził się z domu, ale dalej wszczynał awantury. 5 lutego br. został tymczasowo aresztowany – najpierw na jeden, a po zażaleniu prokuratury na trzy miesiące.

Przeprasza, obiecuje poprawę i prosi o wsparcie

Jednak we wtorek, 26 marca okazało się, że Sylwiusz J. jest już na wolności, a na stronie Urzędu Gminy w Żelazkowie pojawiło się oświadczenie, w którym przeprasza mieszkańców i rodzinę za swoje zachowanie, zobowiązuje się do podjęcia leczenia z uzależnienia od alkoholu i prosi o jeszcze jedną szansę. Najwyraźniej ją dostał, bo to właśnie rodzina zwróciła się do prokuratury o wypuszczenie Sylwiusza J. – Od obrońcy i podejrzanego wpłynął wniosek, do którego dołączone były pisemne oświadczenia pokrzywdzonych członków rodziny o tym, że nie wnoszą oni o stosowanie tymczasowego aresztowania – mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. W takiej sytuacji przepisy pozwalają na uchylenie tego dotkliwego środka izolacyjnego. - Podstawą są uregulowania kodeksowe, w tym konkretnym przypadku zmiana stanu faktycznego, która wynika ze stanowiska pokrzywdzonych członków rodziny, osób najbliższych dla podejrzanego – dodaje Maciej Meler. 

Warunek: musi się leczyć

Sylwiusz J. wyszedł na wolność, ale pod pewnymi warunkami. - Prokurator uchylił środek izolacyjny w postaci tymczasowego aresztowania i w to miejsce zastosował środek o charakterze nieizolacyjnym w postaci dozoru policji polegającego na stawiennictwie 3 razy w tygodniu w budynku Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, udziale i – co istotne – zakończeniu terapii uzależnień od alkoholu w zamkniętym ośrodku, podjęciu leczenia farmakologicznego w zakresie leczenia uzależnień, stałym kontakcie z poradnią uzależnień, a także udziale i zakończeniu terapii związanej z zachowaniami agresywnymi. W ramach tego środka zastosowane będzie poręczenie osoby godnej zaufania. Zmieniła sie też wysokość poręczenia majątkowego z 20 000 do 100 000 zł, płatne do 29 marca br. – informuje prokurator Maciej Meler.

Jak poinformowano nas w Urzędzie Gminy Sylwiusz J. wrócił na stanowisko i będzie dostępny od jutra. Na czas tymczasowego aresztu kierowała nią wyznaczona przez premiera komisarz - Żaneta Lasiecka-Stodolna.

*

Oświadczenie Sylwiusza J. zamieszczone na stronie Urzędu Gminy w Żelazkowie:

„Szanowni Państwo, Mieszkańcy Gminy Żelazków, Przyjaciele!

Dziękuję wszystkim za wsparcie w tym trudnym dla mnie i mojej rodziny czasie. Mam świadomość, że Was zawiodłem. Niestety nie zdawałem sobie sprawy z rozmiaru problemu i możliwych następstw mojej choroby. Dlatego zdecydowałem się na natychmiastową terapię i walkę z chorobą alkoholową będącą źródłem mojego negatywnego zachowania.

Przepraszam moich najbliższych, wszystkich funkcjonariuszy Straży Pożarnej, Policjantów oraz inne osoby dotknięte skutkami mojego zachowania. Nigdy nikomu świadomie nie chciałem wyrządzić krzywdy, wprowadzić w błąd, obrazić, czy w jakikolwiek inny sposób urazić swoim zachowaniem.
Dziękuję wszystkim raz jeszcze za daną mi szansę i ośmielam się prosić o dalsze wsparcie i modlitwę. Nie zawiodę Was!”.

MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 11°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 20 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: efka Treść komentarza: OSTATNIO W MEDIACH PODANO ,ŻE --LEKARZ W WARSZAWIE LAT 29 , BEZ SPACJALIZACJI ---- BYŁ NA SORZE W SZPITALU---KOORDYNATOREM , A OPRÓCZ TEGO BYŁ RADNYM Z PO .MUSIAŁ ZŁOŻYĆ ZEZNANIE PODATKOWE --I WYSZŁO MU , ŻE W CIĄGU ROKU DOSTAŁ 1 MILION 600 TYS KASY ---- CZY WY SOBIE TO WYOBRAŻACIE ????--JAK TEZ SIĘ CIĘŻKO BIDUŚ NAPRACOWAŁ NA TYM SORZE , CO ???? I POTEM SZPITALE MAJĄ MIEĆ NA LECZENIE PACJENTÓW ---Z CZEGO ????ONI WSZYSTKO ROZKRADNĄ JEŚLI POLACY ICH ZA MOR.Ę NIE WEZMĄ . Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:49 Źródło komentarza: TO miała usłyszeć ciężko chora kobieta na kaliskim SOR-ze. "Prawa pacjenta nie zostały naruszone" Autor komentarza: Mistrzu Treść komentarza: Widzieliście tą dużą farmę fotowoltaiczną na terenie szpitala ??? ONA NIGDY NIE WYPRODUKOWAŁA NAWET JEDNEGO KILOWATA PRĄDU !!! ONA NAWET NIGDY NIE PRZESZŁA ŻADNEGO ODBIORU ! To są FAKTY ! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:21 Źródło komentarza: Zwolnił ją dyscyplinarnie. Teraz szpital zapłaci ponad 50 tys. zł odszkodowania Autor komentarza: jaa Treść komentarza: No, pewnie nie wy, bo wcześniej się pozabijacie na tych hulajnogach. Wczoraj na jednej hulajnodze jechały....3 dziewczynki / może 10-11 lat/, przejechały przez pasy nie rozglądając się - nie było oznakowane przejście, że można przejechać na rowerze.Było to na Podmiejskiej,za rondem. Wyskoczyły jak z procy. Gdyby jechał jakiś samochód to 3 trupy na miejscu !!! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:17 Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerów Autor komentarza: jaa34 Treść komentarza: Jest 15 czerwca, artykuł jest z 25 kwietnia, długo jeszcze będzie wisiał na waszej pierwszej stronie. Może redaktorzy zajęliby się aktualizacją. Czy nic się nie wydarzyło w tym temacie przez te 50 dni ? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: Tak pracuje się w DINO. "Jesteśmy wykończone!"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama