Reklama
środa, 9 września 2026 23:42
Reklama
Reklama
Reklama

Sulisławice walczą o „Zielone miejsce spotkań i odpoczynku”

„Zielone miejsce odpoczynku i spotkań” – to od kilku lat marzenie mieszkańców Sulisławic. Konsekwentnie dążą do jego stworzenia w ramach budżetu obywatelskiego. Pomimo dwóch zwycięskich projektów, na terenie nie zrobiono praktycznie nic. Sulisławiczanie nie chcą już dłużej czekać i sami rwą się do pracy. Dlatego sołtys Karolina Sadowska postanowiła wykorzystać możliwości, jakie daje inicjatywa lokalna.
Sulisławice walczą o „Zielone miejsce spotkań i odpoczynku”

Dwa lata temu miasto wykupiło działkę przy ul. Powstańców Śląskich  na cele oświatowe – w planach jest tu budowa boiska szkolnego, bo takiego dzieci ze Sulisławic nie mają. Mieszkańcy chcieliby, aby obok boiska powstało tu „Zielone miejsce odpoczynku i spotkań” składające się z placu zabaw, siłowni zewnętrznej, spacerowej alejki, wiat ze stołami i ławkami. Plac ma być zielony, a zatem wizja mieszkańców zakłada nasadzenia kilkunastu drzew i otoczenia go z jednej strony tujami.

Swój pomysł mieszkańcy chcieli zrealizować stopniowo w ramach budżetu obywatelskiego. W 2016 roku złożyli wniosek o powstaniu tu alejki z ławkami i postawienie urządzeń do siłowni zewnętrznej. - Te prace się rozpoczęły, natomiast wiem, że wykonawca miał problemy ze sprzętem. Póki co mamy dwie góry piasku i czekamy – mówi Karolina Sadowska, sołtys Sulisławic.

W kolejnej edycji budżetu obywatelskiego mieszkańcy zawnioskowali o ogrodzenie placu i postawienie dwóch wiat z ławkami i stołami.  Miasto jeszcze nie wyłoniło wykonawcy. W tegorocznej edycji BO Sołectwo ubiega się o zakup i montaż zestawu zabawowego dla najmłodszych.

Minęły zatem dwa lata, a teren wciąż wygląda tak samo. Dlatego sołtys Sulisławic, Karolina Sadowska postanowiła wykorzystać inną możliwość  – inicjatywę lokalną. - Bierzemy sprawy w swoje ręce. Nie jesteśmy w stanie stworzyć takiego pięknego placu, bo nie jesteśmy w stanie wybudować boiska. Tutaj potrzebne jest wsparcie miasta, o które wnioskujemy już od dłuższego czasu. Nie jesteśmy w stanie wybrukować sobie chodnika, postawić ławek, bo tutaj też potrzebne jest wsparcie miasta. Natomiast my mieszkańcy postanowiliśmy zazielenić tej plac i chcemy wspólnie, przy udziale miasta wsadzić tuje wzdłuż jednej krawędzi tego terenu – wyjaśnia sołtys Sulisławic.

Inicjatywa lokalna polega na wspólnym zrealizowaniu przez Miasto i jego mieszkańców zadania, które służy zaspokajaniu zbiorowych potrzeb. W tym przypadku sołectwo wnioskuje o to, by samorząd zakupił im tuje, ziemię, agrowłókninę, a fizyczne prace mieszkańcy wykonają sami. - Część, która będzie stanowić wkład Sulisławiczan będzie polegała na przywiezieniu tych roślin, wsadzeniu ich, przygotowaniu terenu, więc chcemy partycypować w 48% kosztów. Myślę, że to jest dobra opcja dla miasta. Dla nas będzie to swoistego rodzaju integracja, ale też wskazanie na to, że zielone miejsce odpoczynku i miejsce dla młodzieży i uczniów z pobliskiej szkoły jest dla nas bardzo istotne – argumentuje Karolina Sadowska.

Inicjatywa lokalna

DO KOGO ADRESOWAĆ WNIOSEK?

Wnioski składa się do Prezydenta Miasta Kalisza. Przed złożeniem można poprosić urzędników o nieodpłatne sprawdzenie poprawności wniosku.

CO PISZEMY WE WNIOSKU?

Kim jesteśmy, kto nas reprezentuje?

Jak nazywa się nasz pomysł i czemu ma służyć?

Gdzie i kiedy chcemy go realizować?

Czemu uważamy, że nasz pomysł jest istotny? Ile mniej więcej osób skorzysta na naszym pomyśle?

Kiedy chcemy realizować nasz pomysł?

Ile mniej więcej może on kosztować?

Czego oczekujemy od miasta? (np. pokrycia kosztów pewnych zakupów, oddelegowania specjalistów, organizacji szkolenia, udostępnienia miejsca czy sprzętu)

Co jesteśmy w stanie dać od siebie? (np. pracowników do wykonania zadania, sprzęty do wyposażenia świetlicy, wkład finansowy – należy to wszystko oszacować i wycenić) Łączna wartość takiego wkładu własnego nie może być niższa niż 10% wartości zadania – jednym słowem im więcej damy od siebie, tym lepiej!

Na jakim etapie znajduje się nasz projekt? Czy mamy już coś przygotowane? Jesteśmy gotowi do działania?

Do wniosku można dołączyć podpisy mieszkańców popierających naszą inicjatywę, opinię jednostek pomocniczych np. rady osiedla lub sołectwa.

Nasz wniosek musi rozpatrzyć powołany przez Prezydenta zespół. Jeśli oceni go pozytywnie zostanie zawarta umowa, w której określony będzie dokładny plan i koszt realizacji oraz warunki współpracy.

AG, fot. autor; informacje na temat inicjatywy lokalnej - kaliskainicjatywamiejska.pl

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 17°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 17 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: WIŚNIA Treść komentarza: Po ilości firm w jakich pracował widać jaki z niego fachowiec, skakał po firmach jak pszczółka po kwiatkach, nigdzie na dłużej miejsca nie zagrzał.Coś to brzydko pachnie. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 19:24 Źródło komentarza: Jest nowy dyrektor drogowców! To on zastąpi Krzysztofa Gałkę Autor komentarza: Mieszkaniec Kalisza Treść komentarza: Człowiek bez kompetencji, na takim stanowisku powinna byc osoba po Budowie dróg i mostów. Kable kładł i chodniki w szpitalu remontował. Nie ma fachowcow w Kaliszu? Kolesiostwo c.d. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 18:24 Źródło komentarza: Jest nowy dyrektor drogowców! To on zastąpi Krzysztofa Gałkę Autor komentarza: niezalogowany Treść komentarza: CZY TO ELEKTROENERGETYK ----KOLEJNY ??? JUZ W KALISZU BYŁ PAN KOŁACIŃSKI DYR, KALISKEGO SZPITALA ---, MENADŻER Z ELEKTROWNI --I CO MAMY ???----KTO GO WYBRAŁ , Z JAROCINA ????PO CO , DLA KOGO ??? CZY WAS POGIĘŁO --JAK MOŻNA BYŁO WYBRAĆ COŚ TAKIEGO ??? TO KALISZ NIE MA SPECJALISTY OD DRÓG ??? Data dodania komentarza: 9.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Jest nowy dyrektor drogowców! To on zastąpi Krzysztofa Gałkę Autor komentarza: efka Treść komentarza: CZY WY POLACY NIE WIECIE ??? --ONA NAJPEWNIEJ JEST ZRZESZONA NIE TYLKO W ZWIĄZKU JEŻDZIECKIM , ALE I PEWNO W PO LUB W INNYM PODOBNYM ZRZESZENIU TEGO --NIERZĄDU ---- A MOŻE JĄ TRZEBA TAK PORZĄDNIE WYKOPAĆ , WYCHŁOSTAĆ --TAK PROFILAKTYCZNIE DLA OTRZEŻWIENIA . CO ZA WSTR ĘTNA BABA ---WYRZUCIĆ JA Z TEGO ZWIAZKU OD RAZU , BO ONA KARY NA PEWQNO NIE DOTSANIE --WIEMY DLACZEGO . Data dodania komentarza: 9.09.2026, 17:39 Źródło komentarza: Sędzia jeździectwa kopała i biła batem konia. Nie przyznaje się do winy 𝐓𝐎 𝐃𝐙𝐈𝐀Ł𝐎 𝐒𝐈Ę 𝐖 𝐍𝐀𝐒𝐙𝐘𝐌 𝐑𝐄𝐆𝐈𝐎𝐍𝐈𝐄
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama