Reklama
niedziela, 2 sierpnia 2026 00:22
Reklama
Reklama
Reklama

Komendant straży kolekcjonuje… japońskie miecze ZDJĘCIA i FILM

Zaczęło się od skóry łososia, a raczej opisu w jednej z książek, że oprawiano w nią rękojeści japońskich mieczy. Wieńczysław Prokop, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu postanowił sprawdzić tę informację. Ta okazała się nieprawdziwa, ale tematyka białej broni z Azji tak go wciągnęła, że w tym momencie ma nie tylko ogromną wiedzę i zbiór książek, ale też 13 oryginalnych wojskowych mieczy japońskich z okresu II wojny światowej.  
Komendant straży kolekcjonuje… japońskie miecze ZDJĘCIA i FILM

Książkę do domu komendanta PSP w Kaliszu przyniósł jego syn. Informacja o zastosowaniu skóry łososia przy tworzeniu japońskich mieczy tak zafascynowała Wieńczysława Prokopa, że zaczął zgłębiać wiedzę o tej broni, sposobach jej wykonania i potrzebnych do tego materiałach. Okazało się, że skóry używano, ale nie łososia. – Miecze były oprawiane w skórę rekina. Rękojeść jednego z mieczy, który posiadam została obciągnięty skórą rekina, a potem przestrzenie zostały wypełnione japońską laką. Były oprawiane w samą skórę, która jest bardzo ostra i wytrzymała. Mogłaby służyć jako tarka. Podobnie jest ze skórą płaszczek – wyjaśnia Wieńczysław Prokop, komendant PSP w Kaliszu.

 

Kolekcja liczy 13 mieczy należących do żołnierzy marynarki, piechoty czy desantu.


Niektóre miecze na rękojeściach miały rodowe symbole. W kolekcji komendanta kaliskiej Państwowej Straży Pożarnej są dwa, które w przeszłości należały do wysoko urodzonego żołnierza. Po jednym znaku rodowym został tylko ślad. - Japończyk, który szedł do niewoli musiał broń oddać. Dla żołnierza była to hańba. Gdyby oddał z rodowym emblematem okryłby zniewagą całą rodzinę. Dlatego Japończycy je odcinali – tłumaczy komendant kolekcjoner.

Na niektórych mieczach umieszczano rodowe herby świadczące o wysokiej pozycji właściciela. Kiedy ten trafiał do niewoli, herb odcinał, by nie splamić honoru rodziny.

Japońskie miecze to temat szeroki. Dlatego komendant postanowił, że poświęci się tylko broni wojskowej stworzonej w czasie II wojny światowej. Jak mówi, każdy egzemplarz z tamtego okresu to przedmiot niezwykły, skrywający swoją historię, ale też koleje losu byłego właściciela i jego rodziny. W swoim zbiorze ma 13 egzemplarzy. Mimo oryginalności każdego z nich jest też pewna powtarzalność. - To znaczy, że ich oprawy są regulaminowe, czyli  miecze marynarki wojennej w swoich typach będą miały jednakowe oprawy, podobnie miecze wojsk lądowych czy desantu – opowiada Wieńczysław Prokop. - Najbardziej ozdobne są miecze marynarki wojennej. Te robione dla oficerów wyższych były oprawiane w skórę rekina bądź w skórę płaszczki. Miecze oficerów niższych stopniem były wykańczane japońską laką, a miecze wojsk lądowych były oprawiane w oprawy metalowe, lakierowane.

Po zdjęciu rękojeści na mieczu można znaleźć informacje m.in. o tym, kto i kiedy broń wykonał.

Dla Japończyków najważniejszy jest środek wykonywany ze zwykłej stali rdzewnej. Często był przekazywany z dziada pradziada i stanowił rodzinną pamiątkę oraz powód do dumy. Zmieniała się jedynie właśnie oprawa, którą dostosowywano do wymogów armii w danym okresie. - Trzeba zdjąć rękojeść z takiego miecza i tam można znaleźć niezwykle ważne informacje. Miecze były wykonywane przez rzemieślników. Pod oprawą jest zapisane, kiedy miecz został wykuty oraz przez kogo. Na niektórych z moich egzemplarzy zachowały się też specjalne stemple, które świadczyły o tym, że broń została zaakceptowana – dodaje Wieńczysław Prokop – Kiedyś nawet gościłem delegację z Chin. W pierwszej chwili chciałem te miecze schować, ponieważ stosunek Chińczyków do Japończyków naznaczony jest wieloma animozjami. Jednak nie zdążyłem i ich zainteresowanie kolekcją i moim hobby było ogromne. Jedne z panów nawet przetłumaczył inskrypcje z japońskiego na chiński, ale to też na niewiele się zdało.  

Część mieczy była oprawiana w skóry. Tutaj egzemplarz ozdobiony skórą rekina.

 

Po II wojnie światowej Amerykanie uznali, że miecze to broń i większość została zarekwirowana. Z Japonii wywieziono wiele wartościowych egzemplarzy. Dlatego teraz najczęściej takie miecze można kupić właśnie w USA czy Australii. Wieńczysław Prokop jeden nabył w czasie wycieczki do Grecji. Jak mówi na rynku jest dużo falsyfikatów, dlatego niezbędna jest wiedza teoretyczna. Literatury nie brakuje. W fachowych wydawnictwach opisane są najdrobniejsze szczegóły, która pozwala kolekcję systematycznie powiększać.

Komendant PSP Wieńczysław Prokop i jego niezwykła kolekcja.


AW, zdjęcia autor, wideo Jerzy Ważny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna NA WYMIAR - belki rustykalne, maskownice drewnopodobne, lamele sufitowe, sztukateria styropianowa, deski elewacyjne i elastyczne okleiny drewnopodobne. Belki i maskownice wyglądają jak wykonane z litego drewna, a jednocześnie są lekkie, łatwe w montażu i dostępne w wersji styropianowej lub na rdzeniu z blachy znajdziesz w projekcie fulldecor Wykonujemy produkty NA WYMIAR: - belki rustykalne i dekoracyjne, - maskownice dekoracyjne sufitowe, ścienne i elewacyjne, - maskownice dekoracyjne słupów, podciągów, rur i karniszy, - maskownice styropianowe, - sztukaterię styropianową drewnopodobną, - lamele sufitowe i ścienne, - profile drewnopodobne, - elastyczne deski elewacyjne, - deski dekoracyjne, - elastyczne okleiny drewnopodobne. Realizujemy również bardzo DUUUŻE gabaryty. Maksymalne wymiary: - długość do 550 cm, - szerokość do 50 cm, - wysokość boków do 50 cm. Dopasowujemy rozmiar, kształt, przekrój i kolor do indywidualnego projektu. Oferujemy ponad 50 wariantów wykończeń oraz realistyczne tekstury imitacji drewna 3D. Każda maskownica styropianowa, belka, profil lub element sztukaterii może zostać wykonany według podanych wymiarów. Produkty sprawdzają się jako dekoracje sufitowe, maskownice instalacji, zabudowy słupów i podciągów oraz elementy ścienne. Oferujemy także lamele sufitowe, lamele ścienne oraz profile dekoracyjne imitujące naturalne drewno. Elastyczna deska elewacyjna i elastyczna okleina drewnopodobna mogą być stosowane na elewacjach, ścianach, filarach, meblach, drzwiach, zabudowach oraz powierzchniach zaokrąglonych. Wyraźna faktura 3D odwzorowuje słoje, pęknięcia, nierówności i naturalny charakter prawdziwego drewna. Masz własny pomysł, gotowe wymiary lub zdjęcie miejsca realizacji? Napisz do nas i prześlij wymiary, rysunek albo fotografię. Przygotujemy bezpłatną wycenę. Wejdź na stronę www.fulldecor.pl i zamów zestaw próbek za 3 zł + koszt wysyłki. KONTAKT Telefon: (+48) 609 868 195 Strona: https://fulldecor.pl/