Reklama
sobota, 12 września 2026 23:03
Reklama
Reklama
Reklama

Mieszkańcy domu św. Brata Alberta podzielili się opłatkiem ZDJĘCIA

40 mężczyzn przebywających w Domu św. Brata Alberta zasiadło dziś do wspólnej wieczerzy wigilijnej. Razem z nimi opłatkiem podzielili się przyjaciele i sponsorzy placówki, biskup i władze miasta. Część mieszkańców, którzy mają krewnych, w święta odwiedzi swoich bliskich.
Mieszkańcy domu św. Brata Alberta podzielili się opłatkiem ZDJĘCIA

Bezdomni, ale z namiastką domu. W przygotowanie świąt zaangażowani są wszyscy mieszkańcy placówki przy ul. Warszawskiej. Tak by okres świąteczny spędzić podobnie jak wtedy kiedy byli otoczeni rodziną. Mimo miejsca, w którym jesteśmy jest tu ciepła atmosfera, można powiedzieć, że czuję się jak w domu – stwierdza Tomasz, jeden z mieszkańców Warszawskiej. – A czy się tęskni za rodziną? Oczywiście. Jest to święto typowo rodzinne, ale trzeba cierpieć za to, co się narobiło w życiu.

Dlatego, że bycie razem to trudne zadanie. I często nie potrafimy zrezygnować z własnych korzyści czy słabości, by budować wspólnotę, wyjaśniał mieszkańcom domu ks. bp. Edward Janiak. - Nie jest łatwo być razem. Bycie razem polega na ustępowaniu sobie. Tu nie ma nikt racji, tu nic się nikomu nie należy. Trzeba też zrozumieć drugiego człowieka i iść na ustępstwa. Przede wszystkim trzeba słuchać siebie nawzajem. 

Tego uczą się mieszkańcy schroniska. Mimo że od lat siadają do wspólnej świątecznej wieczerzy (w tym roku, przy wsparciu pań z zarządu Stowarzyszenia św. Brata Alberta oraz kucharzy, przygotowali 500 pierogów, zupę grzybową, makiełki i ryby oraz kilka rodzajów ciast), to coraz częściej starają się nawiązywać kontakty z bliskimi. -  Niektórzy, zaraz po wspólnej Wigilii, wypisują się na dwa trzy dni i idą do swoich rodzin – zdradza Paweł Kołeczko, dyrektor domu. - Pobyt tu w schronisku, terapie, które przechodzą, atmosfera, wpływa na nich. Sprawia, że od nowa nawiązują kontakty z rodzinami. Z dziećmi, mało tego są przypadki, że dzieci przyjeżdżają tutaj i odwiedzają swoich ojców.

I to największy prezent dla wielu mężczyzn, którzy w schronisku mieszkają nawet latami. A obok tych duchowych przeżyć, to każdy z podopiecznych schroniska otrzymał prezent typowo praktyczny.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Rafał Treść komentarza: Dlaczego polocjanci zawieźli nastolatkę spowrotem do domu w ktorym.wczesniej była kłótnia? Czy został powiadomiony sąd rodzinny?a co by bylo gdyby nastolatka byla w domu ofiarą przemocy domowej i uciekala.od zła,a policjanci spowrotem odwieźli ją do miejsca ,gdzie doświadczała zła.Dziwna interwencja. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 12:56 Źródło komentarza: Nastolatka w środku nocy stała pod sklepem. Pokłóciła się z mamą Autor komentarza: Kla Treść komentarza: Jak mrugał to dobrze.Od kiedy światła drogowe są zakazane w dzień?Ja kiedyś w trasie jechałem w dzień na drogowych,nie moja wina że firmowy bus miał kontrolki świateł zepsute i nie pokazywalo jakie światła sa.To lepiej wcale na światłach nie jeździć jak dawniej i wypadków nie bylo tyle.A jak ktoś oślepia swoimi światłami mocnymi,czy źle ustawionymi to polismeny nic z tym nie robią heh Data dodania komentarza: 12.09.2026, 10:34 Źródło komentarza: Mrugał światłami do kierowców. Kaliszanin zakończył podróż w zakładzie karnym Autor komentarza: Dupajasiu Treść komentarza: Nie chcemy w Kaliszu żadnej mordowni. Niech sobie stoją pustostany lepiej. Do Ostrowa wyjazd! Data dodania komentarza: 12.09.2026, 09:39 Źródło komentarza: Nowy klub zaskoczył zapowiedzią. Właściciele podjęli ważną decyzję Autor komentarza: Zas Treść komentarza: Wiesz teściowie nie wybierają sobie zięciów Data dodania komentarza: 11.09.2026, 23:42 Źródło komentarza: Zabytkowy gmach sprzedany! Będzie tu „EKSKLUZYWNE” miejsce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama