Reklama
środa, 4 lutego 2026 06:22
Reklama
Reklama
Reklama

20 lat temu pobiegł do papieża WIDEO

Dokładnie 20 lat temu, 18 maja 1997 roku, supermaratończyk Andrzej Jabłoński w asyście włoskich karabinierów wbiegł na Plac św. Piotra w Watykanie, by punktualnie o godz. 12.00, podczas nabożeństwa Anioł Pański, usłyszeć słowa powitania Ojca Świętego Jana Pawła II "Pozdrawiam biegacza z Kalisza". Sportowiec przebiegł 1577 km, aby jako posłaniec grodu nad Prosną przekazać symboliczne zaproszenie mieszkańców do odwiedzenia Kalisza.
20 lat temu pobiegł do papieża WIDEO

Bieg Andrzeja Jabłońskiego śledziły kaliskie i ogólnopolskie media. Oto relacje ówczesnego Telekuriera Kaliskiego działającego przy Centrum Kultury i Sztuki, który uwiecznił wyczyn kaliszanina.

Trasa liczyła 1577 km i wiodła przez Czechy, Austrię i Włochy. Została podzielona na 26 etapów: 3 w Polsce, 4 w Czechach, 7 w Austrii i 12 we Włoszech.

Wspomnienia wciąż żywe

18 maja 1997 r., w dniu 77. urodzin Jana Pawła II wbiegł na plac św. Piotra. Minęło 20 lat, a pan Andrzej doskonale pamięta niemal każdy pokonany kilometr, a przede wszystkim finisz biegu i towarzyszące mu wówczas emocje. - To była niedziela. Przepiękny dzień, słoneczny. Karabiniarzy mnie prowadzili od hotelu, miałem 10 km do mety. Czułem się naprawdę wielkim sportowcem, tak jakbym miał na placu św. Piotra zapalić znicz olimpijski. Bardzo szybko biegłem, aż wszyscy się dziwili. Punktualnie o 11:50 wbiegłem na plac, na Anioł Pański. Ojciec Święty powiedział: „Witam sportowca, który przebiegł trasę z Kalisza do Rzymu”. Łezka w oku się zakręciła, czułem się dowartościowany – wspomina pan Andrzej.

Wieczorem supermaratończyk osobiście spotkał się z papieżem. - Nie zapomnę tej chwili, kiedy trzymając statuetkę, którą miałem wręczyć Ojcu Świętemu po prostu drżałem. Ojciec Święty to zauważył  i nachylił się do mnie. Powiedział: Słuchaj, ile ty masz lat? Odpowiedziałem: 61 proszę Ojca Świętego. Ooo, to za późno zacząłeś biegać, odpowiedział - wspomina z uśmiechem Andrzej Jabłoński.

Sport przepisem na zdrowie

Dziś dla upamiętnienia ważnego dla Kalisza wydarzenia, Andrzej Jabłoński, złożył wiązankę kwiatów przed pomnikiem św. Jana Pawła II w Kaliszu. Ma 81 lat i nadal cieszy się świetnym zdrowiem. Na swoim koncie ma tysiące przebiegniętych kilometrów. - Przebiegłem 135 maratonów, 32 "setki" - czyli biegi na 100 km, trzy biegi 24-godzinne, każdy na około 200 km i dwa długie biegi: jeden do Heerhugowaard w Holandii - ponad 1200 km i jeden do Rzymu - 1577 km - wylicza sportowiec.

Pan Andrzej już nie biega, może jedynie truchtać, wszystko przez zlekceważoną kilka lat temu grypę. - 5 lat temu zignorowałem grypę, niestety zapomniałem, że mam już swoje lata no i mój organizm sobie nie poradził. Dostałem arytmii serca, teraz mogę tylko lekko truchtać – mówi były supermaratończyk. Wciąż jest bardzo aktywny i jak sam mówi, sekret jego sprawności kryje się właśnie w sporcie. - Sport uprawiam od 16 roku życia, najpierw było to kolarstwo. Zacząłem biegać, mając 45 lat. Dlateo mój przykład pokazuje, że zacząć biegać można niemal w każdym wieku. I wszystkich do tego zachęcam. Wystarczą adidasy, koszulka, dresik i proszę na trasę – mówi Andrzej Jabłoński.

Pan Andrzej obecnie jest animatorem sportu na Orliku przy ul. Granicznej w Kaliszu. Jak sam podkreśla, praca z dziećmi daje mu wiele radości i pomaga utrzymać dobrą formę.

AG, fot. autor, wideo: Telekurier Kaliski z zasobów Archiwum Państwowego w Kaliszu, arch. pryw. Andrzeja Jabłońskiego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
słabe opady śniegu

Temperatura: -8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: ALINATreść komentarza: W szpitalu nie ma konkursów bo nie ma stanowiska - ordynator. Sa tylko kierownicy oddziałów. Zmianę wprowadził dyr. Grzelak ( zmienił statut szpitala ), gdy ordynatorzy nie pozwalali na działania na szkodę szpitala. Lekarze dobrze wyksztalceni, podnoszacy swoje kwalifikacje byli z kaliskiego szpitala skutecznie usuwani. Kierownicy oddziałów są bezpośrednio podlegli dyrektorowi , którymi moze manipulować i zwalniać kiedy chce. GRZELAK za rozwalenie 2 Kaliskich szpitalu powinien siedzieć w więzieniu. Zmiany idą w dobrym kierunku ale za wolno. Połowa kierowników oddziałów jest do wymiany. Dobrze , ze dr Stagraczynski wrocil na oddział. To był jeden z większych absurdów- miernota była jako szef. Większość zabiegów zrobionych przez kierownika poprawiał dr Stagraczynski. Tak jest na wielu oddziałach. Dopóki Nowy Dyrektor nie przywroci konkursow na stanowisko ORDYNATOR , dopóty nie będzie lekarzy którzy pracujac w klinikach będą chcieli aplikować do naszego szpitala. W Kaliszu brak kadry która może podnieść nasz szpilal z popiolow. Sa tylko jednostki a to za mało. Trzymam kciuki za Pana Dyrektora, zeby zaczął działać z rozmachem i nie bał sie podejmować trudnych decyzji. To jedyne wyjście.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 23:21Źródło komentarza: Nowy etap w kaliskim szpitalu. Zmiany na kluczowych stanowiskachAutor komentarza: BrurTreść komentarza: Polacy patusy akurat w tym wypadku. WstydData dodania komentarza: 3.02.2026, 20:50Źródło komentarza: „Wyjął przedmiot przypominający broń”. Taksówkarz ruszył za nimAutor komentarza: kierowcaTreść komentarza: A jak mieszkam w Kaliszu a nie posiadam karty mieszkańca to gdzie mam ten bilet odebrać?Data dodania komentarza: 3.02.2026, 20:40Źródło komentarza: Walentynki w Kaliszu. Przed nami darmowy koncert dla mieszkańcówAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: Poczytaj sobie co to jest elaboracji i nie komentuj tematów o ktorych nie masz pojecia. Oczywiscie nielegalnej.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 19:38Źródło komentarza: Kto zabił ciężarną łanie? ,,Użyto nielegalnej broni''
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama