Reklama
niedziela, 27 września 2026 15:52
Reklama
Reklama
Reklama

Napędzili stracha PlusLidze. Juniorzy Ambera w krajowej czołówce

Od piątku do niedzieli siatkarze VII LO SMS Amber Kalisz rywalizowali w turnieju półfinałowym mistrzostw Polski juniorów. Na parkiecie w Gdańsku mierzyli się z zespołami stanowiącymi młodzieżowe zaplecze ekip z PlusLigi. W każdym z trzech rozegranych meczów ugrali seta i ostatecznie sklasyfikowani zostali na 13. miejscu w kraju.
Napędzili stracha PlusLidze. Juniorzy Ambera w krajowej czołówce

Rywalami kaliskich siatkarzy były uznane w Polsce marki. Jastrzębski Węgiel, Cuprum Lubin i Lotos Trefl Gdańsk to kluby, które rywalizują o czołowe lokaty w PlusLidze i słyną z bardzo dobrej pracy z młodzieżą. To one były zdecydowanymi faworytami tego półfinału. Ale kaliszanie wcale nie zamierzali wcielić się w role przysłowiowych chłopców do bicia. Mocnym przeciwnikom postawili się na tyle, na ile było ich stać i choć doznali trzech porażek, to w każdym ze spotkań wygrali jednego seta. W dwóch meczach omal nie doprowadzili do tie-breaków. Czwartą partię piątkowego meczu z gospodarzami przegrali minimalną różnicą (23:25), a dzień później mogli prowadzić z drużyną z Jastrzębia 2:1, gdyby w trzeciej odsłonie lepiej rozegrali końcówkę, remisując 17:17. – Przytrafił nam się wtedy duży przestój, zdobyliśmy jeszcze tylko jeden punkt, a rywale skończyli seta – relacjonuje nam trener Mariusz Pieczonka, który prowadzi kaliskich juniorów wspólnie z Marianem Nowakiem. – Z Jastrzębskim rozegraliśmy, moim zdaniem, najlepszy mecz podczas tego turnieju, co cieszy, bo ten zespół zajął w nim pierwsze miejsce. Z Lotosem też zagraliśmy bardzo dobre zawody. Nie dużo nam brakło, aby w obu spotkaniach doprowadzić do tie-breaków. Teraz te drużyny będą się biły o medale, więc będziemy im kibicować, aby mieć satysfakcję, że nawiązaliśmy walkę z medalistami mistrzostw Polski – dodaje szkoleniowiec.

Na zakończenie trzydniowych zmagań siatkarze Ambera przegrali 1:3 z Cuprum Lubin i zajęli w swoim półfinale czwartą lokatę. W skali kraju sklasyfikowani zostali na miejscu trzynastym. – Powtórzyliśmy wynik, który osiągnęliśmy w kadetach, choć teraz ugraliśmy nawet więcej setów i to z bardzo silnymi rywalami. Najważniejsze jednak, że utrzymaliśmy wysoki poziom. Trzyletnia praca z tymi chłopakami nie poszła na marne – przekonuje Mariusz Pieczonka i dodaje: - Szkoda, że nie zostali z nami Błażej Paszkiewicz i Krystian Bangrowski, którzy dziś są rezerwowymi odpowiednio w Skrze Bełchatów i Lotosie. Z nimi w składzie nasza gra mogła wyglądać jeszcze lepiej. W Gdańsku zabrakło nam większego pola manewru, bo choć na ławce mamy bardzo dobrych zawodników, to jednak są to chłopacy, którzy przyjechali po doświadczenie i naukę, jeszcze nieograni w tego typu imprezach. Widać to było szczególnie w ostatnim meczu, gdy trudy turnieju odczuł Adam Janiak, który wcześniej z powodu problemów zdrowotnych nie trenował przez dwa tygodnie. Brakowało w tym spotkaniu zawodnika, który mógłby go zastąpić na przyjęciu i dlatego ten mecz nam uciekł – zakończył opiekun juniorów Ambera.

Michał Sobczak

***

Turniej półfinałowy Mistrzostw Polski Juniorów w piłce siatkowej (Gdańsk, 17-19 marca)

wyniki

piątek, 17 marca
Trefl Gdańsk SA - MUKS Amber Kalisz 3:1 (25:12, 21:25, 25:14, 25:23)
Cuprum Lubin SA - Jastrzębski Węgiel 0:3 (17:25, 12:25, 21:25)
sobota, 18 marca
MUKS Amber Kalisz - Jastrzębski Węgiel 1:3 (18:25, 27:25, 18:25, 21:25)
Trefl Gdańsk SA - Cuprum Lubin SA 0:3 (21:25, 23:25, 22:25)
niedziela 19 marca
Cuprum Lubin SA - MUKS Amber Kalisz 3:1 (25:21, 25:20, 23:25, 25:20)
Jastrzębski Węgiel - Trefl Gdańsk SA 3:1 (25:23, 25:23, 22:25, 25:14)

klasyfikacja końcowa
1. Jastrzębski Węgiel - awans do finału MPJ
2. Trefl Gdańsk SA - awans do finału MPJ
3. Cuprum Lubin SA - miejsca 9.-12.
4. MUKS Amber Kalisz - miejsca 13.-16.

Amber: Mateusz Waszak, Adam Cieślak, Adam Janiak, Mateusz Brodziak, Szymon Dziekański, Witold Cichocki, Kacper Jesiołowski, Mateusz Kadłubek, Jakub Rynkowski, Nikolas Przybylski, Błażej Szymczak, Adrian Wyrwich, Marcin Kaczmarek, Paweł Kurzyński.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Zaczęli lobbować 30 lat za późno. Przebieg dróg S11 i S8 znany był od dawna. I od dawna było wiadome, że Kalisz potrzebuje wyrzucenia tranzytu DK12. Gdzie byli parlamentarzyści z naszego regionu? Co zrobił w tej sprawie przez trzy kadencje np. Pan Mosiński? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:56 Źródło komentarza: Chcą kolejnej ekspresówki. Badania natężenia i rozkładu ruchu Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Wydaje mi się, że przed PKO SA mieścił się tam Oddział Narodowego Banku Polskiego panie redaktorze... Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda Autor komentarza: kaczka Treść komentarza: Jak zwykle, ani ładu ani składu. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:19 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: M. Treść komentarza: Weź się puknij. Po pierwsze to państwo powinno bezwzględnie pomagać w takich sytuacjach. Łapę po podatki wyciągają ale jak obywatel ma powazny problem to musi sam sobie radzić. Po drugie to mamy państwo które jest za bezwzględna ochrona życia także niech to życie ratuje i pomaga i będzie konsekwentne w swoich poglądach. A nie na zasadzie -masz ,radzić se teraz sam . Po trzecie te piekne domy w 90% są na potężne kredyty ,mlodzi ludzie są na początku ich spłacania, sprzedadzą dom o co? Pieniążki do banku i tyle. Albo jeśli nie są już na kredyt -sprzedadzą dom i co? Mają kupić kawalerkę w bloku na 5 piętrze i tego dzieciaka nosić? Fajne mieszkanie kosztuje niewiele mniej niż dom. Jak kogoś nie chce wspierać to nie wspieram,jak chce to daje i nic nie mówię. Ale najlepiej byc mendą w internecie i komentować pod artykułem o naprawdę ciężko chorej dziewczynce! Mądry jesteś? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 10:17 Źródło komentarza: Ponad dziesięć tygodni przygotowań i skomplikowana operacja. Ania oddycha samodzielnie!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama