Reklama
wtorek, 7 lipca 2026 01:33
Reklama
Reklama
Reklama

Pustynia nie jedną ma twarz ZDJĘCIA

Jerzy Wierzbicki, fotograf i reporter, był gościem cyklu edukacyjnego „Świat w obiektywie” poświęconego dokumentalistyce fotograficznej z różnych rejonów świata. Spotkanie z młodzieżą z kaliskich szkół średnich, pod hasłem „Sułtanat Omanu”, odbyło się w piątkowe przedpołudnie w sali kinowej CKiS.
Pustynia nie jedną ma twarz ZDJĘCIA

Jerzy Wierzbicki jest nie tylko świetnym fotografem, współpracującym z prestiżowymi czasopismami polskimi i zagranicznymi, ale także doskonałym obserwatorem i bardzo dobrym mówcą, który potrafi skupić uwagę widzów, oferując jej barwną opowieść nasączoną wieloma frapującymi szczegółami. W swym wystąpieniu, splatając słowo z obrazem, zaprezentował maleńki fragment swego niezwykle bogatego dorobku zgromadzonego na Bliskim Wschodzie. Pracował w Omanie przez prawie dekadę. Był fotografem w arabskich i anglojęzycznych mediach, a jego głównym zadaniem było eksploracja omańskiego interioru, przywożenie nie tylko zdjęć, ale także ciekawych historii. Warto dodać, że kraj jest mało znany nie tylko gościom zagranicznym, ale także samym Omańczykom, a Wierzbicki – jak sam przyznał – uwielbiał jeździć po pustyni, więc nie tylko sam, ale również wraz z kolegą stworzył projekt pod hasłem „Discover Oman”. To, co znalazło się w prezentacji powstałej na potrzeby spotkania z udziałem młodzieży w Kaliszu, eksponuje najbardziej charakterystyczne, spektakularne i najpiękniejsze dla oka Europejczyka miejsca. Z czasem Wierzbicki zaczął zabierać na ze sobą kilkuosobowe grupy i wybierając miejsca właściwie nieodwiedzane, niedostępne dla posiadaczy wiz turystycznych sprawdzał, jakie robią wrażenie na oglądających. Przez 5 lat odbył prawie 300 wypraw. Lwia część tych eskapad to były podróże samotne, skupione na poszukiwaniach ciekawych tematów i miejsc – materiału, który na gorąco publikowany był w periodykach. Wierzbicki na pewno jest największym polskim znawcą Omanu, a może jednym z największych w świecie, bo też zawsze pociągały go miejsca, które nawet Beduini nie odwiedzają. Wielokrotnie odkrywał przestrzenie, które nie są zaznaczone na mapach i nie mają nazw. Jedno z takich miejsc, które o świcie urzekło go swoją urodą, nazwał Pustynią Cynamonową. Po jakimś czasie nazwa została zaakceptowana przez innych i niedawno – ku wielkiemu zaskoczeniu - fotograf odnalazł w Internecie informację o wyprawie na Cinnamon Desert.

Samotne wyprawy niosą ze sobą pewne niebezpieczeństwa, ale Wierzbicki ich mocno nie eksponuje. Podkreśla jedynie, że nie wolno na pustyniach „kozaczyć” i trzeba przestrzegać kilku zasad, m.in. trzymać się dróg i część podróży odbywać jednak pieszo.

A co ciekawego można zobaczyć na pustyni, czy tylko piasek? Warto wiedzieć, że pustynia to bardzo szerokie pojęcie, a ta piaszczysta stanowi około 15% wszystkich pustyń na świecie. Tu można spotkać niezwykłe bogactwo krajobrazów, od kamienistego, pełnego wydm czy gór, przez czarny, słony, po oazę zieleni. Piękny układ wydm z Beduinem na wielbłądzie na horyzoncie to stereotypowy obrazek nieujawniający całego bogactwa widoków, jakie czekają na nas w Omanie.

Nie brakuje ludzi na fotografiach Wierzbickiego, ale trzeba pamiętać, że mieszka ich tam niewielu. Oman jest odrobinę większy od Polski, a żyje w nim – wraz z liczną grupą obcokrajowców – około pięć milionów ludzi, którzy skupieni są raczej w większych miastach. Interior jest pusty, ale ta pustka, przestrzeń nie do ogarnięcia i poczucie wolności to walory ogromnie pociągające dla polskiego fotografa.

Podróż do Salali z kolei, i to w okresie trzymiesięcznego monsunu, zaowocowała zupełnie innym cyklem fotografii. Jerzy Wierzbicki „odkrył” bowiem opuszczone miasta. Opuszczone nie ze względu na wojenne konflikty, lecz z powodu prosperity wynikajacego z odkrycia ropy naftowej. Tubylcy odkrywając wzrost poziomu życia opuścili tradycyjne domostwa, by zamieszkać w nowoczesnych budynkach - często zaprojektowanych przez zachodnich architektów - z klimatyzacją, ciepłą wodą, łazienką i garażem dla terenowego Lexusa. Pozostawione przez nich domy ewidentnie budowane były w czasach, gdy globalizacja nie była tak powszechna i nie unifikowała wszystkiego i wszystkich. Jerzy Wierzbicki kończy właśnie ich fotografowanie i piszę na ich temat pracę doktorską w łódzkiej szkole filmowej.

 

Jerzy Wierzbicki – fotograf i dokumentalista, znany z publikacji m.in. w Newsweek Polska, MiddleEastEye, BBC News, Kwartalniku Fotografia, Pozytywie, National Geographic Traveler, B&W Magazine, Outdoor UAE, Lotus24, Wyprawy 4x4 i Podróże.pl. Od połowy lat 90. dokumentował zmiany społeczne w Gdańsku. W 2005 roku nakładem wydawnictwa “Fine Grain” ukazał się pierwszy album pt. “Gdańsk Suburbia”. W 2001 roku rozpoczął prace nad dokumentalnym projektem o Górnym Śląsku, zakończonym w 2005 roku i wystawianym pod tytułem “Post-industrial Silesia”. Kilkukrotnie nagradzany na polskich i zagranicznych festiwalach fotografii prasowej i artystycznej, m.in. “Newsreportaż” Newsweek Polska (2002), Polska Fotografia Prasowa (2003) Konfrontacje Gorzowskie (2004, 2016) czy “Humanity Photo Award” Pekin Chiny (2004, 2014). Członek kilku misji archeologicznych pracujących na Bliskim Wschodzie w latach 1999-2015. Fotografie Jerzego Wierzbickiego były prezentowane m.in.: w Gdańskiej Galerii Fotografii (1999, 2008), Galerii “pf” w Poznaniu (2002), Galerii “Pusta” w Katowicach (2005), berlińskiej galerii Imago Fotokunst (2004) oraz w Side Gallery w Newcastle UK (2007), a także Zamku Ujazdowskim w Warszawie (2012). Fotografie znaleźć można w zbiorach Muzeum Narodowego w Gdańsku, Muzeum Sztuki w Łodzi, a także w kolekcjach prywatnych w Polsce, Niemczech, USA, Republiki Południowej Afryki, Wielkiej Brytanii i Sułtanatu Omanu i Izraela.

Od 2007 do 2015 roku mieszkał i pracował jako fotograf w Sułtanacie Omanu. Związany początkowo z gazetą “Times of Oman” oraz arabską “Al Shabiba” w 2009 roku przeszedł na stałe do anglojęzycznego “Y Magazine”, w którym pracował następne 5 lat. Od drugiej połowy 2011 roku prowadził ekspedycję na największą piaszczystą pustynię świata ‘The Empty Quarter” (Ar Rub Al Khali). Od 2011 roku Członek rzeczywisty American Society of Media Photographers (asmp.org). Mieszka w Poznaniu.

RK, źródło: http://www.jerzywierzbicki.com/, www.discoveroman.eu

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 18°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 27 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
belki rustykalne dekoracyjne maskownice NA WYMIAR imitacja drewna elastyczna deska elewacyjna maskow belki rustykalne dekoracyjne maskownice NA WYMIAR imitacja drewna elastyczna deska elewacyjna maskow BELKI RUSTYKALNE DEKORACYJNE MASKOWNICE NA WYMIAR IMITACJA DREWNA ELASTYCZNA DESKA ELEWACYJNA MASKOWNICA Belki i maskownice jak z litego prawdziwego drewna — a lekkie jak styropian. lekkie i łatwe w montażu lub na rdzeniu z blachy. Wykonujemy również dUUUże gabaryty belek !!! Robimy NA WYMIAR: każdy rozmiar, każdy kształt, ponad 50 wykończeń. względem max. długość 550 cm / max. szerokość, wysokość boków - to aż 50 cm I nie tylko belki — w ofercie fprojektu FULLDECOR także elastyczne deski elewacyjne lub dekoracyjne , maskownice drewnopodobne, profile, maskownice słupów, panele, sztukateria i elastyczne deski elewacje drewnopodobne. Maskownice drewnopodobne powlekane wzorami drewna 3d wykonujemy NA WYMIAR ze styropianu lub blachy w perfekcyjnych teksturach imitacji drewna 3D Masz pomysł albo gotowe wymiary? Napisz lub wyślij zdjęcie — wycena gratis Wejdź na naszą stronę www.fulldecor.pl i zamów za 3 zł zestaw naszych próbek (+ koszt wysyłki) - i przekonaj się na żywo o wysokiej jakości naszych spersonalizowanych produktów. tel. (+48) 609 868 195 https://fulldecor.pl/ Rustic Beams, Decorative CUSTOM-MADE Facade Covers, Wood Imitation, Flexible Facade Cover Beams and fascias look like solid real wood—and are as light as Styrofoam. Light and easy to install, or can be mounted on a sheet metal core. We also make beams in LARGE sizes!!! We make CUSTOM-MADE: any size, any shape, over 50 finishes. Maximum length is 550 cm / maximum width, side height is up to 50 cm. And not just beams—the FULLDECOR project also offers flexible facade or decorative boards, wood-effect fascias, profiles, column fascias, panels, moldings, and flexible wood-effect facade boards. Wood-effect fascias coated with 3D wood patterns are made CUSTOM-MADE from Styrofoam or sheet metal in perfect 3D faux wood textures. Have an idea or ready-made dimensions? Write or send a photo - free quote Visit our website www.fulldecor.pl and order a set of our samples for just 3 PLN (+ shipping) - and see for yourself the high quality of our personalized products.