Reklama
wtorek, 17 marca 2026 22:34
Reklama
Reklama
Reklama

Malowanie Dominika Wabińskiego

W dzieciństwie nie marzył, jak jego rówieśnicy, o byciu strażakiem czy żołnierzem. On chciał zostać…Indianinem. I choć dziś jest historykiem, Indian maluje. Jest doskonałym kopistą swoich ulubionych Kossaków, Chełmońskiego czy Brandta. W „Galerii Art M” właśnie miał wernisaż swojej pierwszej wystawy.
Malowanie Dominika Wabińskiego

Galeria Art M od lat promuje rodzimych pleszewskich artystów,  pokazując ich twórczość. Na wystawę, którą sam Dominik Wabiński nazwał „Moje malowanie”, przybyli nie tylko jego najbliżsi i przyjaciele, ale także władze Miasta i Gminy Pleszew i sympatycy Galerii. A było co podziwiać. Począwszy od najmłodszych prac Dominika, czyli portretów Indian, przez kopie ukochanych Kossaków, Chełmońskiego, Brandta, po obrazy Moneta, Podkowińskiego, Wyczółkowskiego, Rubensa, Beksińskiego czy Klimta.

Dominik Wabiński z wykształcenia jest historykiem, a malarstwo to jego pasja – nie jedyna, ponieważ interesuje się także kulturą słowiańską, genealogią i heraldyką. Jest autorem wielu opracowań dotyczących Ziemi Pleszewskiej.  Malował już jako dziecko, wystarczyły kredki i kartka papieru.  – Farby też lubiłem, oczywiście akwarele i tak zwane plakatówki. O farbach olejnych przez lata tylko marzyłem. Myślałem, czy sobie w ogóle poradzę. Nie było jednak wyboru, przecież moi mistrzowie: Brandt, Kossakowie czy Chełmoński tworzyli wielkie dzieła w technice olejnej wspomina Dominik Wabiński. I tak się zaczęła przygoda. Pierwsza olejna kopia powstała na prośbę kolegi, a był to „Piłsudski na kasztance” Wojciecha Kossaka.  Idealne połączenie dwóch pasji Dominika Wabińskiego: historii i malarstwa.

Większość prac pleszewskiego artysty są już własnością prywatną Jest kilka osób, które zapragnęły mieć moje obrazy na własność i na te wystawę zgodzili się je udostępnić – wyjaśnił dziękując  podczas wernisażu ich autor.

Wystawę Dominika Wabińskiego można podziwiać w Galerii Art M przy ul. Sienkiewicza do końca listopada.

AW, Anna Bogacz, UMiG w Pleszewie 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 4°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: OdpTreść komentarza: Panie/Pani M. Oby Ciebie ktoś kiedyś nie musiał zbierać z chodnika po takim zdarzeniu. Może wtedy zrozumiesz powagę sytuacji. Na chwilę obecną jak widać, Twoja świadomość jest na poziomie co najwyżej nastolatka, który nie stosując się do przepisów, nie mając wyobraźni dopiero dziś przekonał się jak poważne zagrożenie może stwarzstwarzać hulajnoga dla potencjalnych przechodniów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:55Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Panie Janie proszę pomysleć co tu w okolicy zrobić by była tańsza energia elektryczna . Może wiecej siłowni wiatrowych lub biogazowni , to są także miejsca pracy , ma Pan dobre pomysły . Liczymy na Pana , nie kto inny jak Pan.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:19Źródło komentarza: Podkaliski zakład w niemieckiej TV. „PRZEJĘCIE Gubor”Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: Akurat wychodzac z tego sadu masz czas na rozejrzenie czy cos nie jedzie. Nie wychodzisz od razu na chodnik.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: załamkaTreść komentarza: Kilka miesięcy temu, chłopcy na rowerach i hulajnogach jechali całą bandą (Widok) i spluwali na przechodniów. Młodzi zwłaszcza latem zbierają się w grupach i co taki przechodzień może zrobić..Data dodania komentarza: 17.03.2026, 17:52Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama