Reklama
wtorek, 17 marca 2026 19:41
Reklama
Reklama
Reklama

Korki, objazdy, a na moście „praca wre”. Trzech ludzi na placu budowy, termin zagrożony ZDJĘCIA

„Dwóch pracuje, a trzech prowadzi dyskusję, pali papieroski...„ – tak roboty na moście w ul. Chopina opisuje nasz czytelnik, który na bieżąco śledzi sytuację na placu budowy. Podobne spostrzeżenia mają też urzędnicy. – Jestem głęboko zaniepokojony postępem prac – przyznaje Krzysztof Gałka, p.o. dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Kaliszu. Inwestycja powinna być gotowa do końca listopada, ale wiele wskazuje na to, że terminu nie uda się dotrzymać.
Korki, objazdy, a na moście „praca wre”. Trzech ludzi na placu budowy, termin zagrożony ZDJĘCIA

Kierowcy od końca września stoją w korkach i borykają się z objazdami, a na placu budowy czas jaby się zatrzymał

A to oznacza dalsze utrudnienia w ruchu i to bardzo poważne. Tymczasem można odnieść wrażenie, że na placu budowy czas płynie inaczej. O tym, co dzieje się (a właściwie co się NIE dzieje) na moście poinformował naszą redakcję czytelnik portalu Zbigniew. - Pół miasta zakorkowane, a tam „praca wre” – pisze kaliszanin. - Dwóch pracuje, a trzech prowadzi dyskusję, pali papieroski...To sytuacja codzienna. Myślę, że nie takich wykonawców trzeba zatrudniać do priorytetowych inwestycji drogowych. Straty społeczne są ogromne. Remont mostu węzłowego w centrum dużego miasta to zadanie dla dużej firmy, która niekoniecznie jest tania, ale potrafi wykonać dobrze i szybko powierzone zlecenie. Kalkulacje nie uwzględniają kosztów pośrednich np. korki samochodów, niepotrzebnie zatrute powietrze przez spaliny oczekujących pojazdów, czas stracony przez objazdy, kolizje przy takim nasileniu i dezorganizacji w ruchu. Goście przyjeżdżający do Kalisza z pewnością nie robią nam dobrej reklamy – zauważa Zbigniew.

Powinno być ośmiu, jest pięciu, widzimy trzech

Sprawdziliśmy. Jest piątkowe przedpołudnie, słoneczna pogoda. Warto korzystać ze sprzyjającej aury, tym bardziej, że terminy gonią; firma weszła na plac budowy z tygodniowym poślizgiem.

W piątek przed południem na placu budowy zastaliśmy zaledwie trzech pracowników

- Zazwyczaj pracuje tu ośmiu pracowników, dziś jest nas tylko pięciu – tłumaczy nam jeden z robotników. My widzimy jedynie trzech. Jeden rozmawia przez komórkę, dwóch rozwija przedłużacz.

Podobne tempo robót obserwują też urzędnicy. Szef kaliskich drogowców przyznaje, że jest „głęboko niezadowolony” z postępów na placu budowy. – Z wieloma firmami miałem do czynienia, ale tutaj jestem bardzo, delikatnie mówiąc, zaniepokojony podejściem tej firmy do pracy – mówi Krzysztof Gałka. –Na etapie przetargu w dokumentacji wszystko było w porządku, a na robocie jest inaczej.

Będą kary, ale nie o to chodzi

Inwestycja od początku napotyka na same przeszkody. Most powinien być gotowy już w ubiegłym roku, ale projektant nie wywiązał się z umowy, dlatego Miasto ogłosiło jeszcze jeden przetarg. Firma z Konina, która go wygrała, już pierwszego dnia została wyrzucona z placu budowy przez policję i urzędników. Powodem było złe oznakowanie robót, niezgodne z przyjętym wcześniej projektem i zagrażające, w opinii kontrolujących, bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Wykonawca uporał się z problemem dopiero po tygodniu.

Miasto nie ukrywa, że termin realizacji inwestycji jest poważnie zagrożony

– Tymczasem termin jest krótki, do końca listopada, i bardzo się o niego obawiamy – mówi Gałka. – Oczywiście to będzie wiązało się z karami, ale kary nas nie zadowalają, ponieważ jest to poważne utrudnienie w ruchu i chcielibyśmy, żeby inwestycja została wykonana w terminie umownym. Kilka razy w tygodniu mamy spotkania w tej sprawie i będziemy starali się wszelkimi środkami, żeby firmę zdyscyplinować i zmobilizować, żeby zaangażowała większe siły ludzkie i techniczne środki, ale z niepokojem patrzę na to wszystko – dodaje pesymistycznie.

MIK, MS, fot. MS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: OdpTreść komentarza: Panie/Pani M. Oby Ciebie ktoś kiedyś nie musiał zbierać z chodnika po takim zdarzeniu. Może wtedy zrozumiesz powagę sytuacji. Na chwilę obecną jak widać, Twoja świadomość jest na poziomie co najwyżej nastolatka, który nie stosując się do przepisów, nie mając wyobraźni dopiero dziś przekonał się jak poważne zagrożenie może stwarzstwarzać hulajnoga dla potencjalnych przechodniów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:55Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Panie Janie proszę pomysleć co tu w okolicy zrobić by była tańsza energia elektryczna . Może wiecej siłowni wiatrowych lub biogazowni , to są także miejsca pracy , ma Pan dobre pomysły . Liczymy na Pana , nie kto inny jak Pan.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:19Źródło komentarza: Podkaliski zakład w niemieckiej TV. „PRZEJĘCIE Gubor”Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: Akurat wychodzac z tego sadu masz czas na rozejrzenie czy cos nie jedzie. Nie wychodzisz od razu na chodnik.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: załamkaTreść komentarza: Kilka miesięcy temu, chłopcy na rowerach i hulajnogach jechali całą bandą (Widok) i spluwali na przechodniów. Młodzi zwłaszcza latem zbierają się w grupach i co taki przechodzień może zrobić..Data dodania komentarza: 17.03.2026, 17:52Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama