Reklama
środa, 8 lipca 2026 03:55
Reklama
Reklama
Reklama

"Sport nie może poddać się terrorystom" - rozmowa z Ryszardem Szurkowskim

W 1972 roku był świadkiem zamachu na sportowców izraelskich w Monachium. Wiele lat później, także w wyniku ataku terrorystycznego na WTC w Nowym Jorku, stracił jedynego syna. Dziś mówi, że niestety ekstremiści lubią akcje widowiskowe, w których giną niewinni ludzie. Jednak wierzy, że w Soczi będziemy tylko i wyłącznie świadkami sportowej rywalizacji, a dwa zamachy, do których doszło w ostatnich dni nie zmącą ducha walki i chęci kibicowania. Zapraszam na krótką rozmowę z Ryszardem Szurkowskim, legendą polskiego kolarstwa, który święta i Sylwestra spędzał w swojej rodzinnej miejscowości w Świebodowie w powiecie milickim. 
"Sport nie może poddać się terrorystom" - rozmowa z Ryszardem Szurkowskim

Pan pamięta igrzyska w Monachium kiedy to członkowie palestyńskiego ugrupowania Czarny Wrzesień wzięli za zakładników 11 sportowców z Izraela. Jak pan dowiedział się o akcji terrorystów i jaka atmosfera zapanowała w Wiosce Olimpijskiej w momencie, kiedy dowiedzieliście o ataku?

- Tak to się składa, że sport już nie jest czystą rywalizacja, ale jest obok niego polityka. I kiedy zbliżają się te największe imprezy zaczynają się różnego rodzaju podchody polityczne. I to się chyba zaczęło właśnie w ’72 roku, kiedy terroryści znaleźli się w Wiosce Olimpijskiej. Ja i jeszcze kilku innych kolarzy wracaliśmy właśnie z treningu. Była policja, która kierowała ruchem i do naszego mieszkania byliśmy kierowani objazdem; teren gdzie byli terroryści został odcięty i otoczony przez jednostki specjalne. Na dachach widzieliśmy ubranych na czarno i zamaskowanych ludzi. Obleciał nas strach, ale nie, że nam się coś stanie, ale że Olimpiada zostanie przerwana. To minęło po kilkunastu godzinach.

 

Wioska Olimpijska w Monachium - tablica upamiętniająca zabitych w 1972 roku izraelskich sportowców. 

Minęło, ale chyba nie przeszliście obok zamachu i tragicznej w skutkach akcji odbicia zakładników obojętnie?

 

- Oczywiście, że nie. Na psychikę sportowców, szczególnie tych, którzy jeszcze byli przed startem to wydarzenie mocno wpłynęło. My kolarze, którzy byliśmy już po jednym wyścigu i mieliśmy srebrny medal zaczęliśmy rozmawiać w swojej grupie, że nawet gdyby przerwano Olimpiadę, to my spełniliśmy czteroletnią pracę, którą włożyliśmy w przygotowanie się do startu. Jednak kilka dni później, kiedy rozgrywany był wyścig indywidualny, już bardzo dobrze zabezpieczony, nasze nastawienie były kiepskie. Nie znaleźliśmy tej formy, którą mieliśmy wcześniej, tej koncentracji. I Olimpiadę przegraliśmy. Myślę, że atak i to, jak zadziałał na naszą psychikę  było powodem późniejszego wyniku. Nikt jednak nie myślał o rezygnacji. Sportowiec walczy do końca.

 

Mamy dwa zamachy w Wołgogradzie, kolejny w Dagestanie i komentarze, że są one związane ze zbliżającą się Olimpiadą w Soczi. I że tam też może dojść do zamachów.

W Starożytności na czas rywalizacji zawieszano wszystkie spory. Teraz zmagania sportowców przyciagają terrorystów.  

- Myślę, że organizator, czyli Rosja, już od dawna tereny, gdzie będzie odbywać się rywalizacja zabezpieczyła. Po zamachach w Monachium nikt postronny nie może wejść do Wioski Olimpijskiej. Sportowcy sprawdzani są kilka razy. Przechodzą przez bramki, pokazują torby. Ja pamiętam Olimpiadę w Korei, gdzie kolarze startowali na 25 km. Tam co 2 metry stał żołnierz odwrócony tyłem do nas, a przodem w teren, żeby z daleka zauważył podejrzany ruch. I myślę, że tutaj w Soczi będzie podobnie. O sportowców się nie martwię. Myślę, że bardziej, jeśli już, narażone na niebezpieczeństwo są trybuny. Tam jest więcej ludzi. A osobom atakującym zawsze zależy na spektakularnej akcji.

 

Sportowcy, albo kibice, mogą zrezygnować z udziału w Olimpiadzie w Soczi?

- Ja myślę, że na miesiąc przed Olimpiadą sportowcy robią swoje i polegają na organizatorach i MKOL-u, który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo. Zmartwienie mają trenerzy, którzy muszą w odpowiedni sposób motywować sportowców, tak, by na tych nie wpływały te wszystkie doniesienia i komentarze. Tak, by poradzili sobie z niepewnością, czy Olimpiada będzie czy ją odwołają. Jednak nie myślę, by ktoś się wycofał. Każdy sportowiec marzy, aby wystartować na Olimpiadzie. Przygotowuje się do niej całe życie, od dziecka. To tysiące godzin treningu, wyrzeczeń i wylanego potu. W sport wdarła się polityka i ludzie, którzy chcą umierać, ale sport nie może się poddać. Jest dla kibiców, którzy - wierzę - pojawią się w Soczi, by przeżywać te jedyne w swoim rodzaju emocje na żywo.

Rozmawiała Agnieszka Walczak, fot. autor, wikipedia, sochi2014.com   


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 28 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Pan inżynier Krzysztof Gałka jest najwybitniejszym kaliskim ekspertem z dziedziny drogownictwa. Dlatego wszystkie dotychczasowe próby zastąpienia pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, innym specjalistą miały katastrofalne następstwa, których można było uniknąć, gdyby pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, pozostawał na swoim stanowisku bez niepotrzebnych, szkodliwych przerw. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, jest specjalistą najlepiej przygotowanym do działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Wielu obserwatorów kaliskich inwestycji drogowych uporczywie dopytuje się o terminy ich zakończenia. Tymczasem w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki nie istnieje nic takiego jak termin zakończenia inwestycji drogowej. Kaliskie inwestycje drogowe nie są kończone w jakimś określonym terminie, ale wtedy, kiedy nadchodzi tego pora. I właśnie pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, nie tylko najlepiej, najbardziej dogłębnie, zbadał, poznał i zrozumiał charakter naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki, ale także opracował i wdrożył zasady skutecznego działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Najważniejszą zasadą jest dążenie do maksymalnego skrócenia średniego czasu oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej zamiast bezsensownego czepiania się jakichś konkretnych terminów. To jest właśnie tajemnica sukcesu pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Kiedy pana inżyniera Krzysztofa Gałkę, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, próbowano zastępować innymi specjalistami, to średni czas oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej wydłużał się dwu albo nawet trzykrotnie w porównaniu ze średnim czasem oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej za czasów pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Po prostu inni specjaliści nie są w stanie pojąć naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki ani działać skutecznie w jej warunkach, w przeciwieństwie do pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Trzeba zatem starać się zmniejszyć siłę ciosu, jakim jest odejście pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Zmiana będzie miała najmniej negatywny wpływ na średni czas oczekiwania na zakończenie kaliskiej inwestycji drogowej, kiedy p. inżynierowi Krzysztofowi Gałce, najwybitniejszemu kaliskiemu ekspertowi w dziedzinie drogownictwa, powierzy się wskazanie swojego następcy. Dlatego pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, powinien na zakończenie swojej działalności zostać przewodniczącym komisji konkursowej (choćby na zlecenie). Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:34 Źródło komentarza: 46 lat pracy dla drogownictwa. Krzysztof Gałka przechodzi na emeryturę Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Już nie mogę się doczekać. Liczę na jakieś suweniry z dnia otwarcia. Na pewno będę! Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:10 Źródło komentarza: Prace konstrukcyjne zakończone. Tak powstaje nowa galeria Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Bo młodzi nie mają w ogóle emerytury. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:08 Źródło komentarza: Donieśli na dzieci, sprzedające lemoniadę. Tak zareagowali strażnicy Autor komentarza: Piwoniczanin Treść komentarza: Bezpośredni pociąg IC UZNAM wyjeżdża z Kalisza o 1.07 i o 6.39 jest w Świnoujściu. Można cały dzień się plażować i wsiąść o 21.33 w Świnoujściu i wysiąść w Kaliszu o 2.52. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 22:42 Źródło komentarza: Nad Bałtyk bez przesiadek i w rekordowym czasie. To wakacyjna propozycja Kolei Wielkopolskich
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama