Reklama
czwartek, 13 sierpnia 2026 03:04
Reklama
Reklama
Reklama

Najpierw zgasł silnik, później spod maski buchnął ogień

Taka sytuacja może zdarzyć się każdemu kierowcy. Dziś spotkała około 40-letniego mężczyznę, który prowadził volkswagena Polo. Silnik samochodu tuż przed skrzyżowaniem zgasł, a po chwili przód auta stanął w ogniu.
Najpierw zgasł silnik, później spod maski buchnął  ogień

Do pożaru auta doszło dziś, tj. w środę po godzinie 7-ej. – Jechałem Aleją Wojska Polskiego, od Stawiszyńskiej w dół, w kierunku centrum.  Chciałem skręcić w ul. Majkowską. Tuż przed skrzyżowaniem samochód mi zgasł i nie chciał zapalić. Postanowiłem go zepchnąć na bok, żeby nie tamować ruchu. Mijający mnie kierowcy zaczęli mi wskazywać, że spod maski wydobywa się dym. Po chwili przód auta stanął w płomieniach. To pożyczony samochód, nie mogłem  znaleźć gaśnicy. A w takiej sytuacji nie ma czasu na przeszukiwanie auta. Wezwałem straż pożarną – relacjonuje nam kierowca volkswagena.

Przyczyną pojawienia się ognia było zapewne zwarcie instalacji elektrycznej. To już drugi tego typu pożar auta w tym tygodniu. W niedzielę do podobnego zdarzenia doszło na parkingu przy ul. Poznańskiej. Wówczas spaliła się komora silnika volkswagena Passata.

AG, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama