Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 11:03
Reklama
Reklama
Reklama

Zgłosiła napad, którego nie było

Napad i kradzież torebki zgłosiła w komendzie policji 39-letnia mieszkanka Kalisza. Po dwóch godzinach przesłuchania było jasne, że kłamie. Kobieta przyznała w końcu, że cała historię zmyśliła, a torebkę… zgubiła.
Zgłosiła napad, którego nie było

Według „poszkodowanej” do rozboju doszło dzień wcześniej, gdy wraz z siostrą opuściła jeden z kaliskich lokali. Podczas powrotu do domu, na klatce schodowej budynku miała zostać napadnięta i uderzona w tył głowy. Wtedy rzekomo skradziono jej torebkę z dokumentami i pieniędzmi. - Funkcjonariusze Wydziałów Kryminalnego i Dochodzeniowo-Śledczego natychmiast podjęli czynności w celu ustalenia sprawców rozboju oraz przebiegu całego zdarzenia. Dzięki błyskawicznie podjętym czynnościom, a także po rozmowach z pokrzywdzoną zaczęli nabierać wątpliwości, czy naprawdę doszło do przestępstwa – mówi sierż. sztab. Anna Jaworska-Wojnicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. - Mieli podejrzenia, że kobieta próbuje ich okłamać, ponieważ niektóre z faktów podanych w zawiadomieniu przez „pokrzywdzoną” nie zgadzały się. Dojście do prawdy zajęło policjantom niespełna dwie godziny od zgłoszenia się kobiety na komendę.

Kaliszanka przyznała, że żadnego napadu nie było. Obrażenia, jakie pokazała funkcjonariuszom powstały w wyniku upadku kobiety na chodnik. – Wtedy też prawdopodobnie zostawiła torebkę i poszła dalej. Policjantom nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego wymyśliła historię o rozboju – dodaje sirż. sztab. Anna Jaworska-Wojnicz.

Kobieta usłyszała zarzut złożenia fałszywego zawiadomienia o przestępstwie. Grozi jej do 2 lat pozbawienia wolności.

MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?Autor komentarza: "Z"Treść komentarza: Mogli zabrać swoich ziomków do domu. Tam u nich nic się nie dzieje mogą i powinni wracać i to szybko.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Gigantyczny samolot nad Kaliszem. „Historyczny moment”Autor komentarza: PiwoniczaninTreść komentarza: Zdawałem na początku 1977 roku według starego systemu : egzamin ustny + jazda po mieście . Nie było żadnego placu . Egzamin odbywał się w budynku parafii św. Gotarda , bo tam mieścił się LOK. Tam placu żadnego nie było . W trakcie egzaminu m. in. parkowałem pod Komendą Wojewódzką MO przy Kordeckiego . Nie był to łatwy samochód : stary Żuk z biegami przy kierownicy i sprzęgłem zużytym do granic wytrzymałości. Spowodowanych wypadków : zero. To nie kursy na prawo jazdy i egzaminy kształtują bezpieczeństwo na drogach . Najważniejsze jest przestrzeganie przepisów , trzeźwość i zdrowy rozsądek . Co z tego , że ktoś zda idealnie test , plac , ronda , przepuszczania pieszych , parkowania przodem i tyłem , ruszania pod górkę itd. skoro zaraz po otrzymaniu prawka zachowuje się na drodze jak pijany zając albo agresywny kibol.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 21:25Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama