Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 11:02
Reklama
Reklama
Reklama

Rok po zabójstwie kaliszanki w Izraelu. Co ze śledztwem?

16 kwietnia mija rok od zaginięcia i tragicznej śmierci w Izraelu 24-letniej Darii z Kalisza. Młoda kobieta wraz z ojcem uczestniczyła w pielgrzymce leśników do Ziemi Świętej. Zwłoki kobiety znaleziono 100 metrów od hotelu, w którym mieszkała. Co dzieje się z jej mordercą, młodym Palestyńczykiem?
Rok po zabójstwie kaliszanki w Izraelu. Co ze śledztwem?

22-letni obecnie Qutiba Atyan przyznał się do winy. Z relacji izraelskich mediów wynika, że usłyszał zarzuty morderstwa oraz nielegalnego pobytu w Izraelu, do którego przyjechał w grudniu 2014 roku razem z ojcem i bratem. – W sierpniu ubiegłego roku o informacje dotyczące postępów w śledztwie i kontakt z prokurator nadzorującą śledztwo prosiła Ambasador RP w Izraelu – mówi Janusz Walczak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim. – Kolejne pisma Prokuratura Generalna wysyłała do tamtejszego Ministerstwa Sprawiedliwości w grudniu 2015 roku i w marcu roku bieżącego. Jednak bezskutecznie. Dokumenty są przyjmowane, ale pozostają bez odpowiedzi.   

 

Polskie śledztwo zawieszone

Brak informacji oraz możliwości zapoznania się ze zgromadzonym przez stronę izraelską materiałem dowodowym spowodował zawieszenie polskiego dochodzenia. W sytuacji, kiedy izraelskie organa ścigania milczą trudno nawet przewidzieć, kiedy prokuratorzy wznowią pracę. Przez większość czasu polscy śledczy informacje czerpią z ustaleń dziennikarskich. Jednak w tej sprawie ostatnio milczą także media w Izraelu. – Nic się na temat tej sprawy nie pisze. Nie słyszałam też o jakiś nowych faktach dotyczących tego morderstwa – mówi portalowi faktykaliskie.pl Ela Sidi, Polka od wielu lat mieszkająca w tym kraju oraz autorka bloga „Gojka z Izraela”. 

 

Pojechała z pielgrzymką

W ubiegłym roku 24-letnia Daria wraz z ojcem uczestniczyła w pielgrzymce leśników do Ziemi Świętej, pod przewodnictwem Biskupa Kaliskiego Edwarda Janiaka. 16 kwietnia, z powodu złego samopoczucia, kobieta nie wzięła udziału w jednej z wycieczek i pozostała w hotelu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że postanowiła udać się na pobliski targ po owoce.  Na schodach mijał ją biskup. Był prawdopodobnie ostatnią osobą z Polski, która widziała ją żywą.

Po powrocie do hotelu ojciec zaniepokojony nieobecnością i brakiem kontaktu z córką powiadomił miejscową policję. Ciało kobiety znaleziono trzy dni później, 100 metrów od hotelu. Miesiąc później zatrzymano podejrzanego o morderstwo 21-letniego wówczas Palestyńczyka. Qutiba Atayana przyznał się do winy i dokładnie opisał śledczym wydarzenia z kwietnia, kiedy to na jego drodze, przez przypadek, stanęła Daria.

 

Chciał ją pocałować, aż zabił

Palestyńczyk pracował na budowie w szkole sąsiadującej z hotelem, w którym zatrzymała się kaliszanka. Feralnego dnia, kiedy przechodziła obok placu budowy, została zaczepiona przez późniejszego mordercę. Ten chciał pocałować kobietę. Polka zaczęła uciekać. Wtedy mężczyzna dogonił ją i udusił jej własnym szalikiem. Jak zeznał później, zrobił to z obawy, że poinformuje o incydencie policję i wtedy wyjdzie na jaw, że przebywa w Izraelu nielegalnie.

Zamordowana kaliszanka miała 24 lata. Była absolwentką I LO w Kaliszu, a ostatnio studentką Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Poznaniu. 

Agnieszka Walczak, mik, fot. Google Street View


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?Autor komentarza: "Z"Treść komentarza: Mogli zabrać swoich ziomków do domu. Tam u nich nic się nie dzieje mogą i powinni wracać i to szybko.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Gigantyczny samolot nad Kaliszem. „Historyczny moment”Autor komentarza: PiwoniczaninTreść komentarza: Zdawałem na początku 1977 roku według starego systemu : egzamin ustny + jazda po mieście . Nie było żadnego placu . Egzamin odbywał się w budynku parafii św. Gotarda , bo tam mieścił się LOK. Tam placu żadnego nie było . W trakcie egzaminu m. in. parkowałem pod Komendą Wojewódzką MO przy Kordeckiego . Nie był to łatwy samochód : stary Żuk z biegami przy kierownicy i sprzęgłem zużytym do granic wytrzymałości. Spowodowanych wypadków : zero. To nie kursy na prawo jazdy i egzaminy kształtują bezpieczeństwo na drogach . Najważniejsze jest przestrzeganie przepisów , trzeźwość i zdrowy rozsądek . Co z tego , że ktoś zda idealnie test , plac , ronda , przepuszczania pieszych , parkowania przodem i tyłem , ruszania pod górkę itd. skoro zaraz po otrzymaniu prawka zachowuje się na drodze jak pijany zając albo agresywny kibol.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 21:25Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama