Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 12:01
Reklama
Reklama
Reklama

Idzie pieszo z Niemiec do… Chin

Jest w drodze od 20 lat. Cztery lata temu postawił na wędrówkę pieszą. W ten sposób Jensowi Kwass’owi z Niemiec udało się zwiedzić między innymi Europę Zachodnią i Północną, Turcję, Grecję i Hiszpanię. Teraz zwiedza Europę Wschodnią. To jedynie część jego trasy, która prowadzi, aż do Chin. W ten sposób piechur przejdzie trasę, jakiej nikt wcześniej pieszo nie pokonał. Na mapie jego wędrówki znalazł się także Kalisz, który - jak twierdzi - spodobał się mu szczególnie.   
Idzie pieszo z Niemiec do… Chin

Swoją pieszą wędrówkę do Chin rozpoczął dwa miesiące temu. Wyruszył z Recklinghausen, miasta oddalonego od Kalisza o ponad 800 km. Dziennie pokonywał 30 km w 6 godzin. Na jego trasie znalazł się Kalisz, w którym spędził ponad dobę i jak mówi, najstarsze miasto w Polsce bardzo go ujęło. Piechur doszukał się nawet pewnego powiązania z Kaliszem. - Niedaleko mojego miejsca zamieszkania mieści się miasto Hamm. Jest to jedno z miast partnerskich Kalisza w Niemczech. I właściwie szedłem od jednego miasta partnerskiego zwanego Hamm, aż do Kalisza – cieszy się Jens Kwass.

W miastach Jensen nocuje u ludzi, którzy oferują mu bezpłatny nocleg w ramach serwisu couchsurfing, ale Niemiec przeważnie porusza się po mniej uczęszczanych drogach. Wtedy nocuje w lasach. - Odwiedzają mnie różne zwierzęta, np. dziki. Zawsze się kręcą w pobliżu jak jestem w lesie. Pewnego razu, gdy byłem we Francji taki dzik wszedł prawie do mojego namiotu – wspomina Kwass.

Namiot, który waży niewiele ponad kilogram i śpiwór, w którym można spać nawet podczas największych mrozów, to najważniejsze elementy podróży Jensa. Wszystkie swoje rzeczy przewozi w ważącym 30 kg wózku. Nie brakuje również miejsca na tablet, który umożliwia mu kontakt z rodziną i dokumentację podróży. - To jest jak praca, potrzebuję dużo czasu, co dwa, trzy dni, żeby uzupełnić dane na mojej stronie, czy na facebooku – dodaje podróżnik.

To między innymi relacjonowanie podróży za pośrednictwem Internetu umożliwia mu wędrówkę. Osoby, które bacznie śledzą każdy krok piechura wspomagają go finansowo, wpłacając na jego konto nawet niewielkie kwoty. We wtorek rano, 17 listopada Jens Kwass wyruszył w dalszą drogę. Piechur idzie przez Łódź i Warszawę w kierunku Suwałk. Potem na długo zabawi w Rosji, skąd za około dwa lata dotrze do Chin.

Ewelina Samulak, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: UprzejmyTreść komentarza: Czy Fakty Kaliskie wiedzą że przy ogłoszeniach o pracę musi obecnie być podawane wynagrodzenie?Data dodania komentarza: 1.04.2026, 09:16Źródło komentarza: Praca szuka człowieka! NOWA GIEŁDA PRACY - KALISZ I POWIATAutor komentarza: FredTreść komentarza: Byłaby obwodnica nie byłoby problemu!!!!!!!Data dodania komentarza: 1.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Droga zwężona, prace trwają. Kiedy to się skończy?Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama