Reklama
sobota, 19 września 2026 01:17
Reklama
Reklama
Reklama

4x4 do walki z kłusownikami

Kilkadziesiąt przypadków kłusownictwa rocznie ujawniają pracownicy kaliskiego posterunku Państwowej Straży Łowieckiej. Setki, a nawet tysiące przypadków zostajE nieujawnionych. Wszystko dlatego, że najczęściej kłusownicy działają nocą i używają najmniej humanitarnego sposobu zabijania zwierząt – wnyków. Pomocny w walce z nimi ma być nowy samochód, który właśnie trafił do posterunku. 
4x4 do walki z kłusownikami

6 powiatów byłego województwa kaliskiego i tysiące hektarów lasów. To teren, który podlega pod kaliski posterunek Państwowej Straży Łowieckiej. Zadaniem zaledwie dwóch pracowników jednostki jest tropienie kłusowników. Rocznie udaje się skierować około 40 spraw do sądu. Setki a może nawet tysiące zostają niewykryte.

  

- Nie wszyscy, którzy są świadkami rozkładania wnyków, zgłaszają nam ten fakt -   wyjaśnia Krzysztof Waliś, komendant posterunku Państwowej Straży Łowieckiej w Kaliszu. – Najczęściej wnyki rozkładają osoby doskonale znające dany teren, las i wiedzące jak uniknąć kontroli. O ich działalności wiedzą sąsiedzi, ale ci nie informują o kłusownictwie. Możemy liczyć na informacje od myśliwych, którzy będąc w lesie znajdą wnyki lub usłyszą strzały a wiedzą, że to nikt od nich. Ewentualnie na przypadkowe złapanie na gorącym uczynku.  

 

Każdego dnia funkcjonariusze posterunku przemierzają setki kilometrów patrolując lasy, ale też reagując na zgłoszenia pracowników Lasów Państwowych czy myśliwych ze Związku Łowieckiego.  Największym problemem pozostają wnyki, w których jest najbardziej niehumanitarnym sposobem zabijania zwierzyny. Ta po wplątaniu się w zasadzkę pozostawioną przez kłusownika zwyczajnie się dusi. Coraz częściej też trafiają się przypadki kłusowania przez osoby, które posiadają nielegalną broń. Przez ostatnie kilka lat, pracownicy kaliskiego posterunku poruszali się starym i niedostosowanym do leśnych dróg samochodem osobowym. Od dziś do dyspozycji mają dacie Duster.

 

- Teren leśny jest teren trudnym dla pojazdów mechanicznych. Generalnie im nie służy stąd wymogi dla samochodów służbowych, które muszą w tym terenie operować są wyższe jeśli chodzi o stronę techniczną – mówi Robert Wojciechowski, komendant wojewódzki Państwowej Straży Łowieckiej w Poznaniu. - Dlatego zdecydowaliśmy się na samochód z napędem na cztery koła, samochód taki, który sprosta właściwością terenu po to aby można było dojechać w te trudne miejsca.

 

Starania o samochód rozpoczęły się w ubiegłym roku. Pojazd udało się zakupić w tym. Symbolicznego przekazania kluczy, w imieniu wojewody dokonała Dorota Kinal oraz Marek Baumgart z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

 

- Samochód jest obudowany w listy ochronne. Jest tak przygotowany by pracował w terenie. W tych najtrudniejszych warunkach dla leśników, w których walczą z kłusownictwem – dodała Dorota Kinal, wicewojewoda wielkopolski. - Musimy pamiętać, że ta zwierzyna łowna to jest nasze dobro narodowe. W związku z czym ono musi być kontrolowane, nadzorowana, sprawdzana i stąd też myślę, że to auto będzie nieodzownym narzędziem by te obowiązki jak najlepiej wykonywać.  

  

Zakup nowej daci był możliwy dzięki współpracy Urzędu Wojewódzkiego  z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska. Pojazd kosztował ponad 70 tysięcy złotych. Z budżetu państwa przekazano 30 tysięcy. Fundusz dał pozostałą część kwoty.

 

- To nowy samochód a nowy samochód, który jest dopuszczony do użytku w naszym kraju musi spełniać wszelkie wymogi ekologiczne. Ten ma wspomagać pracowników, którzy dbają o środowisko, dbają o ekologię. Ma być podstawowym narzędziem pracy tak by ci ludzie mogli dobrze wykonywać swoje zadania – powiedział Marek Baumgart, zastępca prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu.

W Wielkopolsce jest pięć posterunków. Cztery z nich w ostatni czasie otrzymały nowe pojazdy, których zakup był możliwy właśnie dzięki współpracy Urzędu Wojewódzkiego i Funduszu.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Serwisant Instalacji Chłodniczych (m/k) Serwisant Instalacji Chłodniczych (m/k) Firma z ponad 30-letnim doświadczeniem w branży chłodniczej i OZE poszukuje Kandydatów na stanowisko: Serwisant Instalacji Chłodniczych (m/k) Siedziba firmy: Ostrów Wielkopolski Praca w terenie: głównie woj. wielkopolskie i dolnośląskie (sporadyczne wyjazdy poza region) Wynagrodzenie: 7500-12500 brutto / UOP – w zależności od umiejętności i doświadczenia. Zadania: • Serwis i naprawa instalacji chłodniczych, • Diagnostyka usterek i usuwanie awarii, • Wykonywanie przeglądów okresowych, • Montaż i uruchamianie urządzeń chłodniczych, • Prowadzenie dokumentacji serwisowej, • Kontakt z klientami i doradztwo techniczne, • Przestrzeganie zasad BHP. Wymagania: • Wykształcenie techniczne lub branżowe, • Doświadczenie w serwisie instalacji chłodniczych lub HVAC, • Umiejętność diagnozowania usterek i czytania schematów, • Uprawnienia F-gaz oraz SEP G1, • Prawo jazdy kat. B, • Samodzielność i dobra organizacja pracy, • Gotowość do pracy w terenie, • Podstawowa znajomość języka angielskiego (czytanie dokumentacji). Mile widziane: • Wykształcenie wyższe kierunkowe (chłodnictwo, energetyka lub pokrewne). Oferujemy: • Stabilne zatrudnienie, • Wynagrodzenie 7 500–12 500 zł brutto (w zależności od doświadczenia), • Premie za dyżury i usuwanie awarii, • Samochód służbowy, telefon i tablet, • Nowoczesne narzędzia pracy, • Szkolenia i możliwość zdobywania uprawnień, • Możliwość rozwoju zawodowego, • Pracę przy nowoczesnych instalacjach chłodniczych, • Przyjazną atmosferę i wsparcie zespołu. Osoby zainteresowane proszę o przesłanie CV na adres [email protected] lub kontakt telefoniczny 530 685 868. KRAZ 13 471