Reklama
niedziela, 16 sierpnia 2026 19:44
Reklama
Reklama
Reklama

Pilnie udał się na SOR, dostał opłatę karną. Pozytywny finał po naszej interwencji

Kolejna "parkingowa" historia naszego czytelnika. I po naszej interwencji zakończona pozytywnie. Zapoznajcie się ze sprawą Daniela.
Pilnie udał się na SOR, dostał opłatę karną. Pozytywny finał po naszej interwencji

Autor: fot. Szpital Kalisz/fb

Chodzi o parking przy okrąglaku. Niedawno opisywaliśmy historię pana Józefa ----> przeczytasz ją TUTAJ <---- Po tym artykule zgłosił się do nas pan Daniel. 

Jeśli chcecie jeszcze mocniejszą historię niż ta z monetami, to mam coś dla Was :)
 
25 maja, podczas jazdy autem, nagle poczułem się bardzo źle. Miałem duszności i silny ból w klatce piersiowej. Byłem niedaleko szpitala, więc postanowiłem tam dojechać.
 
Od razu udałem się na SOR. Byłem sam, a ze względu na mój stan nie miałem możliwości kupienia biletu parkingowego. Zostałem przyjęty poza kolejnością. Ostatecznie, po wszystkich badaniach, nie wykryto niczego poważnego, ale w tamtym momencie sytuacja wyglądała naprawdę źle.
 
Kiedy wróciłem na parking, na samochodzie czekał mandat. Spotkałem też panią z obsługi parkingu. Powiedziała mi, że sama nie może już go anulować, ale mogę złożyć odwołanie i w takiej sytuacji prawdopodobnie zostanie ono uwzględnione
 
Napisałem odwołanie, jednak w odpowiedzi dostałem jedynie gotową formułkę. Odwołałem się ponownie i ostatecznie, z łaski, obniżono opłatę do 120zł z pierwotnych 170zł.
 
Miałem zamiar walczyć z tym dalej, ale szczerze mówiąc, zabrakło mi czasu i nerwów. Uważam jednak, że ta sytuacja była zwyczajnie niesprawiedliwa. Mój stan wyglądał wtedy poważnie, a do odwołania dołączyłem również dokumentację z SOR.
 
Gdybym po prostu zapomniał kupić biletu albo zwyczajnie nie chciało mi się tego zrobić, nie miałbym problemu z zapłaceniem mandatu. Tutaj jednak sytuacja była zupełnie inna.
 
Nie zależy mi szczególnie na odzyskaniu tych 120 zł. Chodzi bardziej o zasadę i zwykłe ludzkie podejście.
 
Chcę pokazać, że firma zarządzająca tym parkingiem nie bierze pod uwagę wyjątkowych sytuacji i zamiast podejść do sprawy po ludzku, po prostu egzekwuje opłatę bez względu na okoliczności.

 
W załączniku przesyłam dokumentację z SOR, mandat oraz pierwszą odpowiedź operatora parkingu - napisał do nas Daniel. 
 

Historię pana Daniela przekazaliśmy spółce WEIP z Gdańska, która zarządza przyszpitalnym parkingiem. Poprosiliśmy o komentarz i o rozpatrzenie anulowania kary i zwrotu pieniędzy. 

W przedmiotowej sprawie kierowcy z maja bieżącego roku pierwotna decyzja o nieuwzględnieniu reklamacji wynikała z dokumentacji załączonej do reklamacji, która nie wskazywała na okoliczności dające jednoznaczną podstawę do anulowania prawidłowo wystawionej opłaty karnej. Z przedstawionych informacji wynikało, że kierowca samodzielnie przyjechał na SOR, a jego stan podczas badania został określony jako dobry. 
Po otrzymaniu Państwa wiadomości ponownie przeanalizowaliśmy całą sprawę i zdecydowaliśmy wyjątkowo zamknąć ją na korzyść kierowcy, biorąc pod uwagę szczególne okoliczności związane z nagłą wizytą na SOR. 
Sama opłata karna została wystawiona prawidłowo, ponieważ dla pojazdu nie został wykupiony bilet ani zarejestrowana płatność - zarówno po przyjeździe, jak i w późniejszym czasie. Uznaliśmy jednak, że w tej indywidualnej sytuacji zasadne będzie wyjątkowe odstąpienie od obciążenia kierowcy opłatą karną i zwrot zapłaconej kwoty - odpowiedział nam Błażej Szcześniak, Dyrektor Operacyjny WEIP sp. z o.o.

W imieniu naszego czytelnika dziękujemy za pozytywne, "ludzkie" rozpatrzenie sprawy. I mamy nadzieję, że każdy podobny przypadek będzie potraktowany tak samo, bez konieczności naszej interwencji. 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama