Temat uciążliwości związanych z parkingiem przy okrąglaku wraca co jakiś czas jak bumerang. Przypomnijmy, że 4 lata temu wprowadzono tu nowe zasady - nie ma szlabanów, a opłatę za postój uiszcza się w parkomatach, można też to zrobić poprzez aplikacje na telefonie. Parkingiem zarządca spółka WEIP z Gdańska.
Kilkanaście dni temu z prośbą o pomoc zwrócił się do nas czytelnik, pan Józef. Oto jaka spotkała go sytuacja:
W dniu 15 lipca na parkingu przyszpitalnym przy ul. Poznańskiej miało miejsce następujące zdarzenie. Chcąc opłacić parking za samochód, wrzuciłem do parkomatu 4 zł: 1x2zł i 2x1zł, godzina kosztuje 3.50 zł. Parkomat wyrzucił mi 2x1zł, a 2 zł. zostało w
parkomacie. Żadnego paragonu nie dostałem.Próbowałem kilka razy, wrzucając te dwie złotówki, jednak bez rezultatu.
Ponieważ za mną ustawiła się kolejka ludzi, godziny poranne, duży ruch...odpuściłem i poszliśmy z żoną na pobranie krwi. W tym czasie nie było nikogo z obsługi parkingu, aby to zgłosić.
Wracamy do samochodu, a pani z obsługi właśnie wkłada mandat za wycieraczkę. Opowiedziałem jej całą sytuację, to stwierdziła, że ona nie może anulować mandatu i możemy się najwyżej odwołać.
Jednak chciałem jej pokazać, który to jest ten feralny parkomat i w tym właśnie czasie inny mężczyzna ma podobny problem, parkomat wyrzuca monety, nie dając paragonu.
Pani z obsługi, próbując mu pomóc, kilka razy wrzuca monety również bez rezultatu. I wtedy dzieje się rzecz dziwna - pani pociera monetami po obudowie parkomatu i po kilku razach udało się.
Wniosek taki, że to musiało być nie pierwsze takie zdarzenie. Widząc tę naszą niemiłą rozmowę pewna pani podeszła i spytała, kto jej odda 7 zł, bo kilka dni temu dwukrotnie parkomat nie wydał jej paragonu i też w tamtym przypadku nie było nikogo z obsługi, dlatego teraz skorzystała z okazji i reklamuje.
Odwołałem się, opisując całą sytuację i dostałem odpowiedź negatywną. Proszę o nagłośnienie tej sprawy - napisał do nas czytelnik Józef.
Odpowiedź od zarządcy parkingu wydaje się być wykonana metodą "kopiuj-wklej" i w ogóle nie odnosi się do konkretnej sytuacji, jaka spotkała pana Józefa.

10 dni temu wysłaliśmy do spółki WEIP maila z prośbą o komentarz do sprawy pana Józefa. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy do dziś, ale za to pan Józef w miniony piątek - 31 lipca - niespodziewanie dostał pozytywną wiadomość...
Właśnie dostałem informację od WEIP, że moja reklamacja została wyjątkowo rozpatrzona pozytywnie. Bardzo Państwu dziękuję za interwencję! - napisał do nas czytelnik.

Napisz komentarz
Komentarze