Reklama
środa, 17 czerwca 2026 13:56
Reklama
Reklama
Reklama

Mniej znane fakty o Kinastowskim. Kaliszanie KOMENTUJĄ

To sprawa, która rozgrzewa emocje kaliszan i przypomina wielu dawne czasy. A czasy były trudne, ponure, ale nie tak odległe, by dziś brakowało świadków historii i ludzkich postaw. Kaliszanie licznie komentują sprawę odebrania jednej z ulic imienia Henryka Kinastowskiego, nazywanego budowniczym Kalisza.
Mniej znane fakty o Kinastowskim. Kaliszanie KOMENTUJĄ

Nie bez przyczyny imieniem Kinastowskiego rada osiedla Dobrzec chciała nazwać jedną z ulic nowo powstającego osiedla na terenie dawnej Fabryki Domów. Teren ten kilka dekad stał pusty i zapomniany, ale w czasach PRL to tam w ramach Kombinatu Budowlanego wytwarzano prefabrykaty do budowy kolejnych kaliskich osiedli.  Przez ponad 30 lat Kaliskim Przedsiębiorstwem Budowlanym kierował Henryk Kinastowski. W zamyśle pomysłodawców inicjatywy nadania jego imienia jednej z ulic, Kinastowski miał symbolicznie wrócić na teren Fabryki Domów.  Przyjęciu odpowiedniej uchwały od początku sprzeciwiali się radni Koalicji Obywatelskiej. 

Ten patron ulicy, w przeciwieństwie do poprzednich, nie był tylko członkiem komunistycznych partii. Przewodniczył TP ORMO, zasiadał w zarządzie Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, współtworzył w 1982 roku Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego (PRON). (…) W świetle powyższego hasło, że „zbudował pół Kalisza", nabiera nieco innego, bardziej złowieszczego wymiaru.  Bo czy nie było lepszych architektów i budowniczych? Pewnie byli. Ale... co mogli?  - pisze na Facebooku Dariusz Grodziński, radny Koalicji Obywatelskiej.
Mam nadzieję, że temat zostanie sprawiedliwie oceniony i wróci na wokandę Rady Miasta Kalisza – mówiła Magdalena Sekura-Nowicka, przewodnicząca klubu KO po tym jak w zeszłym roku razem z radnymi KO złożyła ona odpowiedni wniosek do wojewody wielkopolskiego. 

Politycy KO dopięli swego. W kwietniu Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł,  że zgodnie z zapisami ustawy o zakazie propagowania komunizmu Henryk Kinastowski, dziadek obecnego prezydenta Kalisza nie może być patronem ulicy. 

- Z akt sprawy wynika, że działalność Henryka Kinastowskiego rozpoczyna się od 1946 r. w Polskiej Partii Robotniczej, a następnie jest kontynuowana w PZPR i jej strukturach zakładowych, był przewodniczącym Towarzystwa Pomocy ORMO i członkiem Zarządu Koła TPPR, i była szczególnie aktywna kiedy to kształtował się i ugruntowywał ustrój komunistyczny w Polsce — ocenił sąd.

W obronie dobrego imienia swojego przodka stanął Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

- Dobrze wiem, kim był mój dziadek, wiedzą to również doskonale tysiące kaliszan. Henryk Kinastowski całe swoje życie poświęcił na pracę dla kraju i Kalisza. Zawsze stał za ludźmi pracy. Nigdy nie zajmował eksponowanych funkcji w aparacie partyjnym. Działał w określonych realiach i zawsze starał się pomagać i bronić ludzi. Jest osobą powszechnie szanowaną, nie tylko w Kaliszu – napisał Krystian Kinastowski. 

Sprawa odebrania ulicy imienia Kinastowskiego poruszyła falę komentarz i wzbudziła zainteresowanie mediów ogólnopolskich. Wśród czytelników Faktów Kaliskich znaleźli się tacy, którzy popierają decyzję sądu i dzielą opinię polityków Koalicji Obywatelskiej. 

Bardzo dobra decyzja – napisał Józef.
- Bycie "bardzo dobrym, sprawiedliwym człowiekiem i doskonałym fachowcem to moim zdaniem odrobine za mało, by być patronem ulicy po wsze czasy – ocenia Krzysztof. 

Większość komentujących negatywnie jednak ocenia decyzję sądu i bierze w obronę Kinastowskiego.  Wśród nich są tacy, którzy osobiście znali Henryka. Wspomina go m.in. Ryszard Szczepański, wieloletni pracownik Kombinatu Budowlanego w Kaliszu. Pan Ryszard zabrał głos w imieniu swoim i swoich dawnych współpracowników. 

-  Panie radny Grodziński i spółka, my pracownicy Kaliskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego, a dalej Kombinatu Budowlanego w Kaliszu wyrażamy ogromny żal i niezadowolenie z bezwzględnej i poniżającej walki z naszym Wspaniałym i niezwykle dobrym człowiekiem Henrykiem Kinastowskim, którego w niegodny sposób próbujecie opluć i pozbawić nazwy ulicy Jego imienia. Brak wiedzy o Nim, o jego człowieczeństwie i oddaniu dla Kalisza przyćmiło Wam umysły w walce o władzę, aby tylko zaszkodzić jego wnukowi, któremu nie dorastacie do pięt w zarządzaniu piękniejącym Naszym Kaliszem. To co Wy wyrabiacie z Nami, potomkami Naszego Dyrektora sięga granic absurdu, aby pokazać swoją tylko, nie wiadomo komu i po co historię z życia tego człowieka, który kiedy trzeba było pokonać zakazy komunistycznej władzy dla okazania swojego człowieczeństwa nie bał się tego pokazać i mimo swojej pozycji i przynależności do PZPR, kiedy było trzeba na swoich ramionach wynieść z kościoła zmarłego pracownika na cmentarz i się pomodlić. Nie macie Panie Radny i spółka prawa na podstawie swoich gier politycznych tak poniżać i deptać tego, który gdy dowiedział się, że pracownikowi dzieje się krzywda w rodzinie, jechać do domu osobiście i pomoc mu wyjść z kryzysu, czy choroby. Nie macie pojęcia jak Jemu było czasami trudno przeskoczyć bariery wczesnej Władzy. On to robił i pomagał niczego się nie bał. Mało było takich pracowników, którym nie "załatwił" mieszkania jak potrzebował. My pracownicy Naszego Dyrektora Henryka Kinastowskiego protestujemy i nie zgadzamy się z odebrania nazwy jego imienia. Nas mieszkańców Kalisza jest jeszcze dużo, którzy Naszemu Dyrektorowi dużo zawdzięczamy, a jeszcze więcej jest rodzin dzięki któremu tu żyją i pamiętają od swoich bliski komu to zawdzięcza ją. Wara od im. Henryka Kinastowskiego – pisze Ryszard Szczepański.

Kaliszanin apeluje też do lokalnej posłanki  o pomoc.

- Zachęcam panią Poseł Karolinę Pawliczak o pomoc w przywróceniu nazwy ul. Henryka Kinastowskiego na osiedlu Dobrzec, którą w sposób podły i niegodny, dzięki Panu Radnemu Grodzinskiemu i spółce zostaliśmy pozbawieni – pisze Szczepański.

Kinastowski ze swoimi współpracownikami, 1951 rok

Posłanka Pawliczak politycznie wywodzi się z SLD, partii w której osób z peerelowską przeszłością było wiele. Ponadto wszyscy obecni posłowie pracują  pod kierownictwem marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego, który należał do PZPR. W Sejmie więc powinna znaleźć się odpowiednia wrażliwość na skomplikowane powojenne historie.

A skomplikowaną historię Kinastowskiego wspomina też Grażyna Schlender, dyrektor Archiwum Państwowego w Kaliszu. W archiwach gromadzonych przez APK są zapiski o Kinastowskim, które pokazują jeszcze inną stronę medalu relacji budowniczego Kalisza z władzami komunistycznymi. 

- Inżynier Henryk Kinastowski współpracował w l. 40. z opozycyjnym antykomunistycznym zgrupowaniem Wielkopolska Samodzielna Grupa Ochotnicza "Warta". Z tego powodu był inwigilowany przez UB, podobnie jak pierwszy powojenny starosta kaliski Stanisław Karpała – informuje dyrektor Archiwum Państwowego.

Wzmianka o Kinastowskim i jego współpracy z grupami niepodległościowymi, antykomunistycznymi znajduje się m.in. w publikacji pt. "Konspiracja antykomunistyczna w Wielkopolsce południowo-wschodniej w latach 1945-1956". Kinastowski wymieniany tam jest wśród grupy kilkudziesięciu osób, które były na celowniku komunistycznego Urzędu Bezpieczeństwa. 

 - UB już w latach 40. sporządziło listę 24 osób, prominentnych obywateli Kalisza podejrzewanych o związki z „Wartą”, a nawet o przynależność do organizacji. Na liście tej znaleźli się m.in. przedwojenny mjr Józef Nowak z 25. PAL, który brał udział w kampanii wrześniowej, 159 Tamże, sygn. 003/357, Sprawa obiektowa kryptonim „Merkur”..., dz. cyt., Raport z kontroli pracy informatora ps. „Biegacz” z 26 V 1951 r., s. 52. 160 Tamże, Raport z kontroli pracy informatora ps. „Erwin” z 26 V 1951 r., s. 51. 62 Inspektorat Kaliski kryptonim „Nowy Tomyśl” G. Schlender Henryk Kinastowski, o którym później mawiano, że zbudował pół Kalisza oraz starosta kaliski Stanisław Karpała, podejrzewany przez UB o „występki antypaństwowe” – czytamy w opracowaniu historycznym.

Maciej Garbowicz, architekt, podróżnik, członek Komisji Pamięci Historycznej Miasta Kalisza przypomina jeszcze wcześniejszą historię Henryka Kinastowskiego.

 -  Należy pamiętać, że mamy do czynienia z oficerem Wojska Polskiego z okresu II Rzeczypospolitej, a o tym nikt nie mówi!!! Do tego kawalerem orderu wojennego Virtuti Militari otrzymanego za odwagę w walkach na bagnety z niemieckich najeźdźcą we wrześniu 1939 roku.  Odznaczenie to zostało przyznane na pisemny wniosek dowódcy 29 Pułku Strzelców Kaniowskich płk. Floriana Gryla za wykazane męstwo w bitwie nad Bzurą!  - pisze Garbowicz. 

 Henryk Kinastowski w czasie II wojny światowej, podczas kampanii wrześniowej dostał się do niemieckiej niewoli. Po wojnie został prezesem Spółdzielni Budowlanej Wolność w Kaliszu. Nadzorował on budowę zakładów pracy w Kaliszu, szkół, szpitali, odpowiadał za  budowę Osiedla Dobrzec, Kaliniec, Serbinów i Widok, Dom Technika „NOT”, obiekty produkcyjne „Metalplastu” czy Hotel „Prosna”.  Kinastowski był uhonorowany Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz krzyżami: Komandorskim, Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

abcdef 23.04.2026 23:16
Wielu ludzi zasłużonych w różnych dziedzinach nie wykazało się w czasach komuny nadzwyczajną niezłomnością charakteru chyląc kark przed aparatem komunistycznym. Taki np. prof. Wolszczan, pierwszy odkrywca planety poza Układem Słonecznym, był tajnym współpracownikiem SB. I jakkolwiek nie wydaje się, żeby komuś poważnie zaszkodził, to gdyby zmarł, ustawa o dekomunizacji nastręczałaby kłopotów z uczczeniem go nazwą jakiegoś miejsca czy obiektu publicznego. Prof. Wolszczan żyje (miejmy nadzieję, że jeszcze długo), więc może kiedyś, jeśli przepisy uelastycznią się, będzie możliwość uhonorowania tego uczonego, który gdyby nie to TW, byłby poważnym kandydatem do Nobla. PiSowska ustawa podobnych trudności nastręcza w przypadku wielu innych zasłużonych osób. Dlaczego więc dziadek p. Kinastowskiego miałby być jakimś wyjątkiem. Ze względu na bliską współpracę prezydenta z PiSem?

Patryk 23.04.2026 19:21
Jak ktoś jest z Sieradzkiego to nie powinien wypowiadać się o Kaliszu, zwłaszcza jak nie zna topografii tego miasta - bo zdjęcie Fabryki Domów to skrzyżowanie ul. Serbinowskiej z Młynarską 👊🏻

HA HA HA 23.04.2026 16:37
ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha - KOMUNISTA...

1111 23.04.2026 12:57
a kimże jest taki grodzinski i reszta tej ekipy wobec Pana Henryka Kinastowskiego? Małym, nic nieznaczącym insektem. Jak można szargać pamięć o budowniczym naszego pięknego miasta?

Michał 23.04.2026 10:47
Nie można by nazwać tej ulicy "stanowisk po znajomości Gridzińskieg"?

yyy 23.04.2026 10:45
Po co nam tacy beznadziejny radni KO, którzy dla Kalisza nic nie robią? Dodatkowo jak są głosowania sesji rady miasta, oni non stop się wstrzymują od głosu (szczegóły są na kaliskiej esesji). Dlaczego radny Kołaciński m płaconą dietę radnego, a na posiedzeniach rady miasta od roku się nie pojawia? Niech redakcja Faktów o tym napisze. Niech każdy w Kaliszu wie co to za mali ludzie.

K A L I S Z 23.04.2026 10:20
Do Sekury Nowickiej: a przyjaciółka Pawliczak wywodząca się z SLD nie przeszkadza? A Komuch Czarzasty jest spoko? Kobito odejdź i się nie ośmieszaj bardziej. Już cie ludzie w mieście palcami wytykają. Pan Henryk Kinastowski wiele dla miasta zrobił. Ty nic nie zrobiłas i o tobie nikt pamiętać nie będzie.

Bolo 23.04.2026 12:18
A dyrektorzy z zawodu I z nadania!!!!!! Którzy lubią bić pianę pod ratuszem na odnowionej płycie rynku!!!!!! Niech ktoś się weźmie za to towarzystwo wzajemnej adoracji!!!!!!! Stołki pozałatwiane przez Witczaka nieroby przed 50 a pol życia już dyrektorami to jest też skandal!!!!!!!!!

Ignac 23.04.2026 09:46
Przyjdzie czas, że rozliczymy działaczy KO i ich koalicjantów. Oj nie są oni świeci, oj nie są.

Lok 23.04.2026 09:18
Ale za to czerwony pająk może być marszałkiem 😄 cuda na kiju

Kaliszakk 23.04.2026 08:40
Nie ma jak sie wybielić.... ale komunistą jesteś całe życie. Nie chcemy takich ulic w Kaliszu, dla wszystkich nękanych przez sowiecki ustrój dla tych co zgineli za wolną Polskę! Panie K. miej Pan choć trochę honoru, daj spokoj...

Obserwator 23.04.2026 10:02
Ale Czarzasty jako Marszałek Ci nie przeszkadza?

dora 23.04.2026 11:09
Tak samo jak Piotrowicz

Łukasz 23.04.2026 08:37
Kaliscy radni KO to obciach. Nie wiem jak w ogóle można głosować na osoby, których obecność w radzie miasta Kalisza zawsze wzbudza tylko politowanie. Nic dziwnego, że od lat są tu w opozycji i tylko i wyłącznie się ośmieszają. Czy ktoś potrafi wskazać chociaż jedną inicjatywę, którą Ci państwo wykazali się, aby w Kaliszu żyło się lepiej? Poproszę o tylko jedną. Nie poparli zatrzymywania się pociągów szybkiej kolei w Kaliszu, ale mieli czas zajmować się nazwą ulicy. Na prawdę to zmieni życie w Kaliszu?

Zibi 23.04.2026 12:15
Zobaczymy czy te ofiary losu wogole benda prubowac coś zrobić w sprawie karetki!!!!!!!!

Bbb 23.04.2026 08:24
Życiorys bogaty w porównaniu z rondem Kaczyńskiego przy Łódzkiej

Kaliszanin. 23.04.2026 08:07
Może tak Uśmiechnięta PO zajmie się przeszłością Towarzysza Czarzastego, Millera,.....

Kalisz 23.04.2026 07:31
Grodzinskiemu, Sekurze i Małeckiemu przeszkadza to kiedy żył pan Henryk Kinastowski, a nie przeszkadza im co robił ich przyjaciel z partii pan Kołaciński. Szczyt hipokryzji i plucie kaliszanom w twarz.

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 19 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama