Reklama
czwartek, 23 kwietnia 2026 12:55
Reklama
Reklama
Reklama

Mniej znane fakty o Kinastowskim. Kaliszanie KOMENTUJĄ

To sprawa, która rozgrzewa emocje kaliszan i przypomina wielu dawne czasy. A czasy były trudne, ponure, ale nie tak odległe, by dziś brakowało świadków historii i ludzkich postaw. Kaliszanie licznie komentują sprawę odebrania jednej z ulic imienia Henryka Kinastowskiego, nazywanego budowniczym Kalisza.
Mniej znane fakty o Kinastowskim. Kaliszanie KOMENTUJĄ

Nie bez przyczyny imieniem Kinastowskiego rada osiedla Dobrzec chciała nazwać jedną z ulic nowo powstającego osiedla na terenie dawnej Fabryki Domów. Teren ten kilka dekad stał pusty i zapomniany, ale w czasach PRL to tam w ramach Kombinatu Budowlanego wytwarzano prefabrykaty do budowy kolejnych kaliskich osiedli.  Przez ponad 30 lat Kaliskim Przedsiębiorstwem Budowlanym kierował Henryk Kinastowski. W zamyśle pomysłodawców inicjatywy nadania jego imienia jednej z ulic, Kinastowski miał symbolicznie wrócić na teren Fabryki Domów.  Przyjęciu odpowiedniej uchwały od początku sprzeciwiali się radni Koalicji Obywatelskiej. 

Ten patron ulicy, w przeciwieństwie do poprzednich, nie był tylko członkiem komunistycznych partii. Przewodniczył TP ORMO, zasiadał w zarządzie Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, współtworzył w 1982 roku Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego (PRON). (…) W świetle powyższego hasło, że „zbudował pół Kalisza", nabiera nieco innego, bardziej złowieszczego wymiaru.  Bo czy nie było lepszych architektów i budowniczych? Pewnie byli. Ale... co mogli?  - pisze na Facebooku Dariusz Grodziński, radny Koalicji Obywatelskiej.
Mam nadzieję, że temat zostanie sprawiedliwie oceniony i wróci na wokandę Rady Miasta Kalisza – mówiła Magdalena Sekura-Nowicka, przewodnicząca klubu KO po tym jak w zeszłym roku razem z radnymi KO złożyła ona odpowiedni wniosek do wojewody wielkopolskiego. 

Tak dawniej wyglądała "Fabryka Domów". Dziś rozwija się tam nowe osiedle, a jedną z ulic nazwano imieniem Henryka Kinastowskiego

Politycy KO dopięli swego. W kwietniu Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł,  że zgodnie z zapisami ustawy o zakazie propagowania komunizmu Henryk Kinastowski, dziadek obecnego prezydenta Kalisza nie może być patronem ulicy. 

- Z akt sprawy wynika, że działalność Henryka Kinastowskiego rozpoczyna się od 1946 r. w Polskiej Partii Robotniczej, a następnie jest kontynuowana w PZPR i jej strukturach zakładowych, był przewodniczącym Towarzystwa Pomocy ORMO i członkiem Zarządu Koła TPPR, i była szczególnie aktywna kiedy to kształtował się i ugruntowywał ustrój komunistyczny w Polsce — ocenił sąd.

W obronie dobrego imienia swojego przodka stanął Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

- Dobrze wiem, kim był mój dziadek, wiedzą to również doskonale tysiące kaliszan. Henryk Kinastowski całe swoje życie poświęcił na pracę dla kraju i Kalisza. Zawsze stał za ludźmi pracy. Nigdy nie zajmował eksponowanych funkcji w aparacie partyjnym. Działał w określonych realiach i zawsze starał się pomagać i bronić ludzi. Jest osobą powszechnie szanowaną, nie tylko w Kaliszu – napisał Krystian Kinastowski. 

Sprawa odebrania ulicy imienia Kinastowskiego poruszyła falę komentarz i wzbudziła zainteresowanie mediów ogólnopolskich. Wśród czytelników Faktów Kaliskich znaleźli się tacy, którzy popierają decyzję sądu i dzielą opinię polityków Koalicji Obywatelskiej. 

Bardzo dobra decyzja – napisał Józef.
- Bycie "bardzo dobrym, sprawiedliwym człowiekiem i doskonałym fachowcem to moim zdaniem odrobine za mało, by być patronem ulicy po wsze czasy – ocenia Krzysztof. 

Większość komentujących negatywnie jednak ocenia decyzję sądu i bierze w obronę Kinastowskiego.  Wśród nich są tacy, którzy osobiście znali Henryka. Wspomina go m.in. Ryszard Szczepański, wieloletni pracownik Kombinatu Budowlanego w Kaliszu. Pan Ryszard zabrał głos w imieniu swoim i swoich dawnych współpracowników. 

-  Panie radny Grodziński i spółka, my pracownicy Kaliskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego, a dalej Kombinatu Budowlanego w Kaliszu wyrażamy ogromny żal i niezadowolenie z bezwzględnej i poniżającej walki z naszym Wspaniałym i niezwykle dobrym człowiekiem Henrykiem Kinastowskim, którego w niegodny sposób próbujecie opluć i pozbawić nazwy ulicy Jego imienia. Brak wiedzy o Nim, o jego człowieczeństwie i oddaniu dla Kalisza przyćmiło Wam umysły w walce o władzę, aby tylko zaszkodzić jego wnukowi, któremu nie dorastacie do pięt w zarządzaniu piękniejącym Naszym Kaliszem. To co Wy wyrabiacie z Nami, potomkami Naszego Dyrektora sięga granic absurdu, aby pokazać swoją tylko, nie wiadomo komu i po co historię z życia tego człowieka, który kiedy trzeba było pokonać zakazy komunistycznej władzy dla okazania swojego człowieczeństwa nie bał się tego pokazać i mimo swojej pozycji i przynależności do PZPR, kiedy było trzeba na swoich ramionach wynieść z kościoła zmarłego pracownika na cmentarz i się pomodlić. Nie macie Panie Radny i spółka prawa na podstawie swoich gier politycznych tak poniżać i deptać tego, który gdy dowiedział się, że pracownikowi dzieje się krzywda w rodzinie, jechać do domu osobiście i pomoc mu wyjść z kryzysu, czy choroby. Nie macie pojęcia jak Jemu było czasami trudno przeskoczyć bariery wczesnej Władzy. On to robił i pomagał niczego się nie bał. Mało było takich pracowników, którym nie "załatwił" mieszkania jak potrzebował. My pracownicy Naszego Dyrektora Henryka Kinastowskiego protestujemy i nie zgadzamy się z odebrania nazwy jego imienia. Nas mieszkańców Kalisza jest jeszcze dużo, którzy Naszemu Dyrektorowi dużo zawdzięczamy, a jeszcze więcej jest rodzin dzięki któremu tu żyją i pamiętają od swoich bliski komu to zawdzięcza ją. Wara od im. Henryka Kinastowskiego – pisze Ryszard Szczepański.

Kaliszanin apeluje też do lokalnej posłanki  o pomoc.

- Zachęcam panią Poseł Karolinę Pawliczak o pomoc w przywróceniu nazwy ul. Henryka Kinastowskiego na osiedlu Dobrzec, którą w sposób podły i niegodny, dzięki Panu Radnemu Grodzinskiemu i spółce zostaliśmy pozbawieni – pisze Szczepański.

Kinastowski ze swoimi współpracownikami, 1951 rok

Posłanka Pawliczak politycznie wywodzi się z SLD, partii w której osób z peerelowską przeszłością było wiele. Ponadto wszyscy obecni posłowie pracują  pod kierownictwem marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego, który należał do PZPR. W Sejmie więc powinna znaleźć się odpowiednia wrażliwość na skomplikowane powojenne historie.

A skomplikowaną historię Kinastowskiego wspomina też Grażyna Schlender, dyrektor Archiwum Państwowego w Kaliszu. W archiwach gromadzonych przez APK są zapiski o Kinastowskim, które pokazują jeszcze inną stronę medalu relacji budowniczego Kalisza z władzami komunistycznymi. 

- Inżynier Henryk Kinastowski współpracował w l. 40. z opozycyjnym antykomunistycznym zgrupowaniem Wielkopolska Samodzielna Grupa Ochotnicza "Warta". Z tego powodu był inwigilowany przez UB, podobnie jak pierwszy powojenny starosta kaliski Stanisław Karpała – informuje dyrektor Archiwum Państwowego.

Wzmianka o Kinastowskim i jego współpracy z grupami niepodległościowymi, antykomunistycznymi znajduje się m.in. w publikacji pt. "Konspiracja antykomunistyczna w Wielkopolsce południowo-wschodniej w latach 1945-1956". Kinastowski wymieniany tam jest wśród grupy kilkudziesięciu osób, które były na celowniku komunistycznego Urzędu Bezpieczeństwa. 

 - UB już w latach 40. sporządziło listę 24 osób, prominentnych obywateli Kalisza podejrzewanych o związki z „Wartą”, a nawet o przynależność do organizacji. Na liście tej znaleźli się m.in. przedwojenny mjr Józef Nowak z 25. PAL, który brał udział w kampanii wrześniowej, 159 Tamże, sygn. 003/357, Sprawa obiektowa kryptonim „Merkur”..., dz. cyt., Raport z kontroli pracy informatora ps. „Biegacz” z 26 V 1951 r., s. 52. 160 Tamże, Raport z kontroli pracy informatora ps. „Erwin” z 26 V 1951 r., s. 51. 62 Inspektorat Kaliski kryptonim „Nowy Tomyśl” G. Schlender Henryk Kinastowski, o którym później mawiano, że zbudował pół Kalisza oraz starosta kaliski Stanisław Karpała, podejrzewany przez UB o „występki antypaństwowe” – czytamy w opracowaniu historycznym.

Maciej Garbowicz, architekt, podróżnik, członek Komisji Pamięci Historycznej Miasta Kalisza przypomina jeszcze wcześniejszą historię Henryka Kinastowskiego.

 -  Należy pamiętać, że mamy do czynienia z oficerem Wojska Polskiego z okresu II Rzeczypospolitej, a o tym nikt nie mówi!!! Do tego kawalerem orderu wojennego Virtuti Militari otrzymanego za odwagę w walkach na bagnety z niemieckich najeźdźcą we wrześniu 1939 roku.  Odznaczenie to zostało przyznane na pisemny wniosek dowódcy 29 Pułku Strzelców Kaniowskich płk. Floriana Gryla za wykazane męstwo w bitwie nad Bzurą!  - pisze Garbowicz. 

 Henryk Kinastowski w czasie II wojny światowej, podczas kampanii wrześniowej dostał się do niemieckiej niewoli. Po wojnie został prezesem Spółdzielni Budowlanej Wolność w Kaliszu. Nadzorował on budowę zakładów pracy w Kaliszu, szkół, szpitali, odpowiadał za  budowę Osiedla Dobrzec, Kaliniec, Serbinów i Widok, Dom Technika „NOT”, obiekty produkcyjne „Metalplastu” czy Hotel „Prosna”.  Kinastowski był uhonorowany Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz krzyżami: Komandorskim, Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

K A L I S Z 23.04.2026 10:20
Do Sekury Nowickiej: a przyjaciółka Pawliczak wywodząca się z SLD nie przeszkadza? A Komuch Czarzasty jest spoko? Kobito odejdź i się nie ośmieszaj bardziej. Już cie ludzie w mieście palcami wytykają. Pan Henryk Kinastowski wiele dla miasta zrobił. Ty nic nie zrobiłas i o tobie nikt pamiętać nie będzie.

Ignac 23.04.2026 09:46
Przyjdzie czas, że rozliczymy działaczy KO i ich koalicjantów. Oj nie są oni świeci, oj nie są.

Lok 23.04.2026 09:18
Ale za to czerwony pająk może być marszałkiem 😄 cuda na kiju

Kaliszakk 23.04.2026 08:40
Nie ma jak sie wybielić.... ale komunistą jesteś całe życie. Nie chcemy takich ulic w Kaliszu, dla wszystkich nękanych przez sowiecki ustrój dla tych co zgineli za wolną Polskę! Panie K. miej Pan choć trochę honoru, daj spokoj...

Obserwator 23.04.2026 10:02
Ale Czarzasty jako Marszałek Ci nie przeszkadza?

Łukasz 23.04.2026 08:37
Kaliscy radni KO to obciach. Nie wiem jak w ogóle można głosować na osoby, których obecność w radzie miasta Kalisza zawsze wzbudza tylko politowanie. Nic dziwnego, że od lat są tu w opozycji i tylko i wyłącznie się ośmieszają. Czy ktoś potrafi wskazać chociaż jedną inicjatywę, którą Ci państwo wykazali się, aby w Kaliszu żyło się lepiej? Poproszę o tylko jedną. Nie poparli zatrzymywania się pociągów szybkiej kolei w Kaliszu, ale mieli czas zajmować się nazwą ulicy. Na prawdę to zmieni życie w Kaliszu?

Bbb 23.04.2026 08:24
Życiorys bogaty w porównaniu z rondem Kaczyńskiego przy Łódzkiej

Kaliszanin. 23.04.2026 08:07
Może tak Uśmiechnięta PO zajmie się przeszłością Towarzysza Czarzastego, Millera,.....

Kalisz 23.04.2026 07:31
Grodzinskiemu, Sekurze i Małeckiemu przeszkadza to kiedy żył pan Henryk Kinastowski, a nie przeszkadza im co robił ich przyjaciel z partii pan Kołaciński. Szczyt hipokryzji i plucie kaliszanom w twarz.

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 27 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama