Reklama
środa, 29 kwietnia 2026 15:33
Reklama
Reklama
Reklama

Ziemia przekazana pod budowę. Co dalej ze zbiornikiem Wielowieś?

Ziemię tę wykupiono od lokalnych rolników, niektóre transakcje dokonano już 20 lat temu, a zbiornika jak nie było, tak nie ma. Co dalej ws. budowy zbiornika Wielowieś Klasztorna? Samorząd województwa robi ruch w tej sprawie, ale inwestycja nadal jest w zaledwie mglistych planach.
Ziemia przekazana pod budowę. Co dalej ze zbiornikiem Wielowieś?

 Raduchów- wioska widmo. Tak tę niewielką miejscowość w powiecie ostrowskim opisuje  Google Maps. Aplikacja informuje też, że jest to atrakcja turystyczna – opuszczone, zapomniane miejsce, prawdziwa gratka dla fanów tzw. urbexu. To wieś, która niemal w całości została wysiedlona pod budowę przyszłego zalewu Wielowieś Klasztorna. Wiele gospodarstw zostało wykupionych przez Urząd Marszałkowski w Poznaniu już ponad 20 lat temu... i nic się nie dzieje. Inni żyją tu nadal.

Kilka domów w Raduchowie wciąż jest zamieszkanych. To ludzie, którzy nie sprzedali swojego majątku, albo ci, którym pozwolono tu zostać. Żyją, jak sami mówią, jakby czas się zatrzymał. Nie mogą doprosić się w gminie żadnych inwestycji, np. remontu drogi, bo po co remontować, skoro teren ma zostać zalany. Siedliska, w których pozostali ludzie są wyraźnie oznaczone tabliczkami typu „teren prywatny”, „zakaz wstępu” itp. Dlaczego?

"Boją się we własnych domach"

 Po jednej z ostatnich publikacji Faktów Kaliskich nt. życia mieszkańców na terenach przeznaczonych pod zalanie, swoje doświadczenia w tej sprawie opisała nam pani Magda. 

 Życie tych ludzi to gehenna, codziennie zastanawiają się czy ktoś do nich nie zapuka i nie powie, że mają się wyprowadzać, boją się we własnych domach robić remonty, bo nie wiedzą jak długo te domy będą ich – opisuje życie w Raduchowie czytelniczka Faktów Kaliskich. 
Po co wysiedlili tych ludzi? W tych zawalających się dziś domach zdążyłoby się wychować jeszcze jedno pokolenie mieszkańców, a oni i tak ani o metr nie zbliżyli się do tej inwestycji? - mówi nam inna z mieszkanek Raduchowa.

Inwestycja na Prośnie zjada własny ogon i zatacza koło braku decyzyjności. Już w 2001 roku wydano decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dla tego zbiornika. Ruszyły wykupy ziemi i wysiedlenia ludzi.  Na potrzeby inwestycji wykupiono już 2/3 potrzebnych gruntów. Znaczną część tej ziemi kupił od rolników Samorząd Województwa Wielkopolskiego.  

Teraz formalnie władze województwa przekażą te tereny  spółce Wody Polskie. A chodzi o blisko 300 hektarów gruntów o wartości ponad 17 mln zł. O szczegółach tego procesu opowiadać ma na jutrzejszej konferencji prasowej wicemarszałek województwa wielkopolskiego. 

Przekazanie ziemi przyszłemu inwestorowi  było tylko formalnością, bo to nie samorząd  będzie zajmować się budową zbiornika. O ile w ogóle do niego dojdzie. Proces bowiem tak mocno się wydłużył, że pierwsze decyzje administracyjne w tej sprawie straciły już ważność i procedura musiała ruszyć od nowa. 

  Warto zaznaczyć, że decyzje te utraciły ważność, dlatego konieczne jest przeprowadzenie nowych procedur administracyjnych – informuje Fakty Kaliskie Małgorzata Siepa, rzecznik prasowy spółki Wody Polskie z Poznania.

Konieczne jest ponowne wypracowanie odpowiednich dokumentów, przeprowadzenie analiz, uzyskanie zgód i opinii.

W celu realizacji przedsięwzięcia konieczne jest opracowanie pełnej dokumentacji projektowej, w tym: aktualizacji studium wykonalności, analizy hydrologicznej, dokumentacji projektowo-kosztorysowej oraz uzyskania wszystkich niezbędnych decyzji administracyjnych, w tym decyzji środowiskowych i wodnoprawnych co może skutkować korektą dotychczas przyjętych rozwiązań. Stąd o ostatecznej funkcjonalności i przyjętych rozwiązaniach będzie można mówić w trakcie prac nad dokumentacją – informuje nas pani rzecznik Wód Polskich.

Domy - widmo w Raduchowie

Z aktualnych opisów Wód Polskich można wnioskować, że jeśli w ogóle kiedyś dojdzie do jego budowy, to będzie to zbiornik od  brzegu do brzegu zalany wodą. 

Oprócz funkcji przeciwpowodziowej, zbiornik ma zapewniać zasilanie rzeki Prosny w okresach niskich przepływów, co jest istotne dla zaopatrzenia miasta w wodę oraz pozwoli na produkcję energii odnawialnej, szacowaną na około 3050 MWh rocznie. (…) Inwestycja ma odpowiadać potrzebom i wyzwaniom wobec skutków zmian klimatycznych m.in. przeciwdziałania długotrwałym suszom i niedoborom wody, które występują na południu Wielkopolski, obszarze charakteryzującym się jednym z największych w kraju deficytów wodnych – informuje nas Małgorzata Siepa. 

Nieoficjalnie lokalni pracownicy spółki Wody Polskie  mówią, że temat przez ostatnie dekady posunął się tak daleko, że nikt nie odważy się dziś powiedzieć, że zbiornika w ogóle nie będzie, bo w przeciwnym razie po, co te wszystkie wykupy ziem i wysiedlanie ludzi. Z drugiej strony, niezależnie od tego czy zbiornik będzie suchy czy mokry i tak nie ma na jego budowę pieniędzy. Najtaniej i najłatwiej jest więc tak budować, by nie zbudować, a procedury formalne i rozrysowywanie kolejnych map kosztują niewiele.   W cieniu kolejnych debat, i medialnych i eksperckich, życie w Raduchowie jeszcze się tli.    

Proces powstawania zbiornia Wielowieś Klasztorna dobrze symbolizuje tytuł książki pozostawionej 20 lat temu przez wysiedlonych stąd ludzi: „Droga przez mękę”.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pozdrawiam 09.01.2026 12:32
ten zbiornik to przestarzały projekt więcej przyniesie szkód niż pozytywnych skutków ludzie zastanówcie sie dobrze bo potem to wy bedziecie walczyc z plaga komarów smrodu i sinica i zatruciem wód gruntowych

Piwoniczanin 07.01.2026 18:00
Po kilku latach od zalania płytkiego zbiornika o małym przepływie zaczynają się problemy. W skrócie : powstaje tzw. "żabia woda" .

Pozdrawiam 09.01.2026 12:33
dokladnie bedzie wielkie jedno bajoro jak na szałe i szambo wybije jak na szałe

Kalisz 04.01.2026 11:10
Szybciej wody braknie w kranach niż my zgromadzimy ją w zbiornikach wody pitnej - słodkiej. Urzędnicy bo nie ***wajmy i politycy mają to gdzieś , najgorsze jest to , że nie myślimy do przodu , jest ważne tu i teraz i to nas gubi jako naród to jest pokłosie komuny ważne , że bimberek był na stole i jakoś dzień przeleciał . A tak na poważnie , czy osoby władne nie widzą problemu? Ale tak naprawdę jakby zrobić ,,reset,, nie widzą problemu? Przeceiż z tego projektu są same zalety , woda pitna , zielona energia , rozwój okolicy .

Ktosiek 04.01.2026 18:18
Same zalety? Woda pitna hahaha jak tam będzie taki sam syf jak w zb Pokrzywnickim. Zielona energia kiedy niszczy się rzekę? jaki rozwój turystyki wskaż mi miejsce w Polsce gdzie taki zbiornik znacząco wpłynął na rozwój okolicy. Mam na myśli zb na rzece nizinnej

Kalisz 04.01.2026 19:59
To tylko od nas zależy o jakości wody prawda jest taka , że nie mamy magazynu wody słodkiej , dalej nie niszczysz żadnej rzeki jeśli jest spiętrzenie i różnica poziomów to masz możliwość odbierania czystej energii którą dała ci przyroda , to chyba nie trudne dla ludzi po podstawówkach ?

Ktosiek 04.01.2026 23:00
Obrażasz innych a sam widać że za bystry nie jesteś. Jakim cudem chcesz mieć tam czystą wodę? Skoro Prośna niesie syf sprawdź jakość wody. Do zbiornika będą trafiać też nawozy z pol co zapewni zb piękne zakwity sinic. Poczytaj i wielkich zb nizinnych jok zb sulejowski czy Jeziorsko jak tam jest syf. A rzeki dużo większe a więc powinny sobie lepiej radzić. To nie jest zielona energia bo ma negatywny wpływ na faunę i florę rzeki. Nie mówiąc że też zielona energia jest niestabilna. No ale tys taki madry

Kalisz 05.01.2026 16:40
,,Ktosiek,, a ten twój przysłowiowy syf to ufoludki przywożą czy ludzie , a od czego sa odpwoednie organy administracyjne ? za co biorą co miesiąc pensje? , to weż zacznij mysleć , bo piszesz jak bezradne rozpłakane dziecko.

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 11°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 23 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama