W gospodarstwie Gabriela z gminy Koźminek emocje sięgnęły zenitu. Choć dotąd wszystko wskazywało na to, że jego faworytką jest Karolina, ostatnie dni przyniosły niespodziewany zwrot. Spotkanie przy grillu z rodziną i przyjaciółmi rolnika wyraźnie wpłynęło na jego decyzję – i jak się okazało, nie na korzyść Karoliny.
Podczas rozmów wyszło na jaw, że para ma różne podejście do życia. Dla Gabriela ważna jest stabilizacja, powaga i wspólne wartości, natomiast Karolina, jak sam zauważył, wciąż ma w sobie sporo młodzieńczego luzu i energii, której on już nie szuka w partnerce. Dodatkowo różnice światopoglądowe – między innymi podejście do małżeństwa – okazały się trudne do zignorowania.
Gdy na gospodarstwie pojawiła się Marta Manowska, wiadomo już było, że nadszedł czas decyzji. Gabriel przyznał, że miniony tydzień był dla niego bardzo emocjonujący i kosztował go sporo nerwów. Ostatecznie postanowił zaufać swojemu przeczuciu i wybrał Weronikę - spokojniejszą i bardziej wycofaną uczestniczkę, z którą chciałby zbudować coś trwałego.
- Gdyby Weronika nic dla mnie nie znaczyła, na pewno nie robiłbym jej tej krzywdy i nie wybierał jej. Weronika jest bardziej skryta, ale może teraz jak będziemy sam na sam może otworzyć się bardziej niż Karolina – mówił Gabriel.
Choć decyzja nie była łatwa, rolnik przyznał, że wierzy, iż właśnie z Weroniką ma szansę stworzyć prawdziwy związek. Teraz, już bez obecności kamer, para będzie miała okazję sprawdzić, czy ich relacja ma szansę przetrwać poza telewizyjnym planem.

































Napisz komentarz
Komentarze