Reklama
sobota, 7 listopada 2026 03:15
Reklama
Reklama

„Calisia” nie dla Kalisza?

Miasto nie jest skłonne do zakupienia dawnej Fabryki Fortepianów i Pianin „Calisia”. Podczas poniedziałkowego spotkania władz miasta z mieszkańcami i byłymi pracownikami fabryki prezydent Grzegorz Sapiński przyznał, że koszty kupna, remontu i utrzymania Calisii będą zbyt wysokie, by w całości ponosił je samorząd. W kampanii wyborczej ratowanie tego obiektu było jednym ze sztandarowych haseł obecnej ekipy rządzącej.
„Calisia” nie dla Kalisza?

Fabryka „Calisia” została zamknięta w 2007 roku. W tej chwili majątek znajduje się w rękach syndyka. Zarządza nim Tadeusz Bobiński, który wziął udział w poniedziałkowym spotkaniu w ratuszu, tłumacząc zawiłości prawne związane z fabryką. - Łączna kwota wierzytelności to ponad 8 milionów złotych. Wstępna wycena „Calisii” to około 3-3,5 miliona. Wiemy więc, że wszyscy wierzyciele nie otrzymają swoich pieniędzy – tłumaczył. – Obecnie trwa postępowanie mające na celu ogłoszenie upadłości.

Jednym z wierzycieli jest Miasto Kalisz. Z 2 milionów złotych odzyska najprawdopodobniej tylko 400 tysięcy. Pod warunkiem, że procedury związane z upadłością fabryki dobiegną końca. W te samorząd także musi zainwestować blisko 300 tysięcy złotych.

Od lewej: prezydent Grzegorz Sapiński, wiceprezydent Piotr Kościelny i syndyk masy upałościowej "Calisii" Tadeusz Bobiński

Jak podkreślał Tadeusz Bobiński sprzedaż „Calisii” powinna nastąpić jak najszybciej, bo niedługo nie będzie już czego ratować. – Chciałbym, żeby jak najszybciej udało się wystawić obiekt na sprzedaż i żeby znalazł się nabywca. Trzeba sobie zdawać sprawę, że stan, w którym znajdują się budynki będzie wymagał od przyszłego właściciela wiele nakładów – dodał Bobiński.

Właśnie wysokie koszty najprawdopodobniej będą powodem, dla którego „Calisii” jednak nie kupi Miasto. - Po „Calisii” zostały w tej chwili tylko mury. Nie mam maszynki do drukowania pieniędzy, chociaż chciałbym taką mieć – mówił Grzegorz Sapiński, prezydent Kalisza. - Jeszcze niedawno można było usłyszeć, że możemy mieć świetną instytucję kultury w „Calisii”, jeszcze lepszą przy ulicy Fabrycznej, a w ogóle najwspanialsza będzie po dawnym banku. A my będziemy musieli dokonać wyboru i obronić go przed mieszkańcami, że był to dobry wybór. Wiemy, że tych trzech miejsc nie da się zrobić, bo to byłoby nielogiczne i nie dałoby się tego utrzymać – dowodził.

W poniedziałkowym spotkaniu, oprócz zainteresowanych losem fabryki mieszkańców, wzięli udział także byli pracownicy

Z tonu dyskusji można wywnioskować, że władze są coraz dalsze od pomysłu kupienia „Calisii”. - W najlepszym stanie jest budynek przy teatrze. W Calisię tak naprawdę nie wiemy, ile musielibyśmy zainwestować – dodał Grzegorz Sapiński, dodając, że zakupem fabryki Calisia zainteresowany jest jeden z wierzycieli. – Realne jest częściowe zaangażowanie Miasta w przedsięwzięcie związane z budynkiem po fabryce. Po przeprowadzeniu konsultacji moglibyśmy zasugerować inwestorowi, co powinno się tam znaleźć i w jaki sposób Miasto mogłoby w tym partycypować. - W budynku jest wspaniała akustyka. Mogłoby się tam odbywać wiele wspaniałych przedsięwzięć. Dom kultury dla młodzieży, a może sale koncertowe czy kluby dla młodzieży, pomysłów jest wiele. Zapewniam państwa, że większość z nich się zwróci w bardzo szybkim czasie – mówiła Małgorzata Przybył, była pracownica fabryki „Calisia”.

Warto przypomnieć, że w kampanii wyborczej ratowanie fabryki „Calisia” było jednym ze sztandarowych haseł obecnej ekipy rządzącej. 

Katarzyna Krzywda, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 0°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 8 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: zenek Treść komentarza: ostrów to p____e Data dodania komentarza: 6.11.2026, 23:01 Źródło komentarza: Nocny wybryk mógł kosztować kogoś życie. To, co zabrał 47-latek, budzi oburzenie Autor komentarza: gosc Treść komentarza: macie nowego dyrektora pielęgniarkom.zmniejszyl wynagrodzenie,pacjentomzabral wodę i telewizję !niech jeszcze polikwiduje łazienki niech chodzą za stodolesikac ,ale salon uciech kanapy itp porobione na 2 piętrze a wody nie ma na oddziałach skandal zastanówmy się czy do TVN tego nie oddać. a emerytki nadal pracują po 60 siatymroku życia ,na internie nie ma porządnego koca pozrywane deski sedesowe ,nieszczelne okna do TVN z tym Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:27 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: taki drogi abonament nie każdego było stać i i tak zlikwidowano mamy średniowiecze panie pielęgniarzy dyrektorze zamiast wody przynosi się z kuchni mały dzbanek z wodą na oddział kpina obóz koncentracyjny przez panie z kuchni.a panie roznoszące jedzenie do tego wszystkiego ograniczają picie do posiłków lezalem nieraz przy posiłkach pytaja czy herbatę dać czy tam kompot bo nie chce się leniwcom nalewać nikt nie jest kaczka bez pytania powinny dać a jak jest starsza osoba glucha ,leżąca albo nielogiczna przechodzą i nie naleją skandal.!!!podobnie jak nie ma kogoś na sali!!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:22 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: ty hamie kim jest jakimś bogatym chłopem że wsi ?biznesmenem kim?sklepik na 3 piętrze to jawnie złodzieje którzy mają układy w szpitalu produkty droższe wielokrotnie ludzi nie stać na kupowanie u tych złodziei a woda tam kosztuje 6zl.za mała butelkę tyhamie nowobogacki może ciebie stać ale innych nie!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia
Reklama
Reklama
Reklama