Reklama
sobota, 19 września 2026 13:56
Reklama
Reklama
Reklama

„Calisia” nie dla Kalisza?

Miasto nie jest skłonne do zakupienia dawnej Fabryki Fortepianów i Pianin „Calisia”. Podczas poniedziałkowego spotkania władz miasta z mieszkańcami i byłymi pracownikami fabryki prezydent Grzegorz Sapiński przyznał, że koszty kupna, remontu i utrzymania Calisii będą zbyt wysokie, by w całości ponosił je samorząd. W kampanii wyborczej ratowanie tego obiektu było jednym ze sztandarowych haseł obecnej ekipy rządzącej.
„Calisia” nie dla Kalisza?

Fabryka „Calisia” została zamknięta w 2007 roku. W tej chwili majątek znajduje się w rękach syndyka. Zarządza nim Tadeusz Bobiński, który wziął udział w poniedziałkowym spotkaniu w ratuszu, tłumacząc zawiłości prawne związane z fabryką. - Łączna kwota wierzytelności to ponad 8 milionów złotych. Wstępna wycena „Calisii” to około 3-3,5 miliona. Wiemy więc, że wszyscy wierzyciele nie otrzymają swoich pieniędzy – tłumaczył. – Obecnie trwa postępowanie mające na celu ogłoszenie upadłości.

Jednym z wierzycieli jest Miasto Kalisz. Z 2 milionów złotych odzyska najprawdopodobniej tylko 400 tysięcy. Pod warunkiem, że procedury związane z upadłością fabryki dobiegną końca. W te samorząd także musi zainwestować blisko 300 tysięcy złotych.

Od lewej: prezydent Grzegorz Sapiński, wiceprezydent Piotr Kościelny i syndyk masy upałościowej "Calisii" Tadeusz Bobiński

Jak podkreślał Tadeusz Bobiński sprzedaż „Calisii” powinna nastąpić jak najszybciej, bo niedługo nie będzie już czego ratować. – Chciałbym, żeby jak najszybciej udało się wystawić obiekt na sprzedaż i żeby znalazł się nabywca. Trzeba sobie zdawać sprawę, że stan, w którym znajdują się budynki będzie wymagał od przyszłego właściciela wiele nakładów – dodał Bobiński.

Właśnie wysokie koszty najprawdopodobniej będą powodem, dla którego „Calisii” jednak nie kupi Miasto. - Po „Calisii” zostały w tej chwili tylko mury. Nie mam maszynki do drukowania pieniędzy, chociaż chciałbym taką mieć – mówił Grzegorz Sapiński, prezydent Kalisza. - Jeszcze niedawno można było usłyszeć, że możemy mieć świetną instytucję kultury w „Calisii”, jeszcze lepszą przy ulicy Fabrycznej, a w ogóle najwspanialsza będzie po dawnym banku. A my będziemy musieli dokonać wyboru i obronić go przed mieszkańcami, że był to dobry wybór. Wiemy, że tych trzech miejsc nie da się zrobić, bo to byłoby nielogiczne i nie dałoby się tego utrzymać – dowodził.

W poniedziałkowym spotkaniu, oprócz zainteresowanych losem fabryki mieszkańców, wzięli udział także byli pracownicy

Z tonu dyskusji można wywnioskować, że władze są coraz dalsze od pomysłu kupienia „Calisii”. - W najlepszym stanie jest budynek przy teatrze. W Calisię tak naprawdę nie wiemy, ile musielibyśmy zainwestować – dodał Grzegorz Sapiński, dodając, że zakupem fabryki Calisia zainteresowany jest jeden z wierzycieli. – Realne jest częściowe zaangażowanie Miasta w przedsięwzięcie związane z budynkiem po fabryce. Po przeprowadzeniu konsultacji moglibyśmy zasugerować inwestorowi, co powinno się tam znaleźć i w jaki sposób Miasto mogłoby w tym partycypować. - W budynku jest wspaniała akustyka. Mogłoby się tam odbywać wiele wspaniałych przedsięwzięć. Dom kultury dla młodzieży, a może sale koncertowe czy kluby dla młodzieży, pomysłów jest wiele. Zapewniam państwa, że większość z nich się zwróci w bardzo szybkim czasie – mówiła Małgorzata Przybył, była pracownica fabryki „Calisia”.

Warto przypomnieć, że w kampanii wyborczej ratowanie fabryki „Calisia” było jednym ze sztandarowych haseł obecnej ekipy rządzącej. 

Katarzyna Krzywda, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 18 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Serwisant Instalacji Chłodniczych (m/k) Serwisant Instalacji Chłodniczych (m/k) Firma z ponad 30-letnim doświadczeniem w branży chłodniczej i OZE poszukuje Kandydatów na stanowisko: Serwisant Instalacji Chłodniczych (m/k) Siedziba firmy: Ostrów Wielkopolski Praca w terenie: głównie woj. wielkopolskie i dolnośląskie (sporadyczne wyjazdy poza region) Wynagrodzenie: 7500-12500 brutto / UOP – w zależności od umiejętności i doświadczenia. Zadania: • Serwis i naprawa instalacji chłodniczych, • Diagnostyka usterek i usuwanie awarii, • Wykonywanie przeglądów okresowych, • Montaż i uruchamianie urządzeń chłodniczych, • Prowadzenie dokumentacji serwisowej, • Kontakt z klientami i doradztwo techniczne, • Przestrzeganie zasad BHP. Wymagania: • Wykształcenie techniczne lub branżowe, • Doświadczenie w serwisie instalacji chłodniczych lub HVAC, • Umiejętność diagnozowania usterek i czytania schematów, • Uprawnienia F-gaz oraz SEP G1, • Prawo jazdy kat. B, • Samodzielność i dobra organizacja pracy, • Gotowość do pracy w terenie, • Podstawowa znajomość języka angielskiego (czytanie dokumentacji). Mile widziane: • Wykształcenie wyższe kierunkowe (chłodnictwo, energetyka lub pokrewne). Oferujemy: • Stabilne zatrudnienie, • Wynagrodzenie 7 500–12 500 zł brutto (w zależności od doświadczenia), • Premie za dyżury i usuwanie awarii, • Samochód służbowy, telefon i tablet, • Nowoczesne narzędzia pracy, • Szkolenia i możliwość zdobywania uprawnień, • Możliwość rozwoju zawodowego, • Pracę przy nowoczesnych instalacjach chłodniczych, • Przyjazną atmosferę i wsparcie zespołu. Osoby zainteresowane proszę o przesłanie CV na adres [email protected] lub kontakt telefoniczny 530 685 868. KRAZ 13 471