Reklama
sobota, 7 listopada 2026 03:23
Reklama
Reklama

Zawodowa kaliska mama

Wychowała już piętnaścioro dzieci. Teraz pod opieką ma jeszcze pięcioro. Anna Wojtaszczyk to pierwsza w Kaliszu kobieta, która stworzyła zawodową rodzinę. Jako zawodowa mama jest też w naszym mieście rekordzistką jeśli chodzi o liczbę wychowanych dzieci. Niestety wciąż jest za mało takich osób jak Anna, gotowych do obdarzenia miłością i opieką dzieci w trudnej życiowej sytuacji.  
Zawodowa kaliska mama

- Moja historia jest trochę nietypowa, bo mając 20 lat, zaopiekowałam się dzieckiem swojej koleżanki, która ciężko zachorowała, mąż ją porzucił. Trafiło do mnie niemowlątko, takie 6,5 miesiąca i od tego się zaczęło – opowiada Anna Wojtaszczyk. Niedługo potem urodziła własne dzieci – bliźnięta. Kiedy dwaj synowie mieli 6 lat, przyjęła kolejne dzieci z domu dziecka. I tak co roku w jej domu pojawiały się nowe pociechy.

Przez 17 lat prowadzenia rodziny zastępczej wychowała piętnaścioro dzieci. Od 7 lat pani Anna prowadzi rodzinny dom dziecka. Teraz opiekuje się pięciorgiem dzieci w wieku od 7 miesięcy do 12 lat. Oczkiem w głowie Anny jest niemowlak, Łukaszek. - Łukaszek dotarł do mnie w ubiegłym roku, kiedy miał 4 tygodnie. Rozwija się w tej chwili dobrze. Przyszedł do mnie z takimi troszeczkę niedociągnięciami, chorobami, dziecko było zaniedbane w trakcie ciąży. W tej chwili jest już dużo rzeczy wyprowadzonych. Najważniejszą sprawą jest doprowadzenie jego serca do prawidłowego funkcjonowania – mówi Anna. Rodzinny dom dziecka kobieta prowadziła wraz z mężem. - Mąż nie żyje od 6 lat. Teraz jest więcej czasu, bo nie ma kolejnego dziecka w postaci męża. Bo mąż to takie trochę dziecko – mówi z lekkim uśmiechem - To jest chyba jedna z najbardziej przyjemnych prac, jaka może być. Nie stoi nad nami kierownik, dyrektor, zresztą nasza dyrektorka (Eugenia Jahura, dyr. Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kaliszu - przyp. aut.) to wspaniały człowiek i właściwie dzięki MOPS-owi, dzięki pomocy specjalistów i wszystkim szkoleniom mogę prowadzić zawodową rodzinę – dodaje Anna.

Jeszcze kiedyś pani Annie w wychowywaniu dzieci pomagał mąż. Odkąd zmarł 6 lat temu, "zawodowa mama" musi sama podołać obowiązkom

Niestety ludzi, którzy tak jak pani Anna decydują się na stworzenie domu dla samotnych dzieci znajdujących w trudnej sytuacji życiowej, jest wciąż za mało. - Nie ma tylu chętnych, na ile jest potrzeb. Obecnie w Kaliszu mamy 131 rodzin zastępczych, w których wychowuje się 191 dzieci. Mamy jeszcze wiele dzieci w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i niestety nawet niewykonane postanowienia, gdzie dzieci powinny przebywać w pieczy zastępczej, a nie ma dla nich tam miejsca. Nie mamy pogotowia rodzinnego i bardzo byśmy chcieli, żeby ktoś zdecydował się na stworzenie takiej rodziny u siebie dla innych pociech – mówi Eugenia Jahura, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kaliszu.

By zostać rodziną zastępczą trzeba spełnić określone wymagania: między innymi być osobą bądź rodziną godną zaufania społecznego, zapewnić dziecku godne warunki bytowe, mieszkaniowe i przede wszystkim przejść specjalistyczne szkolenia. Osoby zainteresowane stworzeniem rodziny zastępczej wszelkie informacje i pomoc uzyskają w MOPS w Kaliszu przy ul. Obywatelskiej 4 i pod nr telefonu  506 16 24 07.

W sobotę na boisku SP7 odbył się piknik promujący ideę rodzicielstwa zastępczego

Dzień Rodzicielstwa Zastępczego przypada 30 maja. W tym roku MOPS w Kaliszu postanowił uczcić go, współorganizując piknik rodzinny na boisku Szkoły Podstawowej nr 7. Celem festynu było nie tylko propagowanie idei rodzicielstwa zastępczego i integracja wszystkich rodzin , ale także zachęcenie do zdrowego i aktywnego trybu życia. Festyn wspólnie zorganizowali: MOPS w Kaliszu, Szkoła Podstawowa nr 7, Rada Osiedla Korczak i Sanepid.

AG, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 0°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 8 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: zenek Treść komentarza: ostrów to p____e Data dodania komentarza: 6.11.2026, 23:01 Źródło komentarza: Nocny wybryk mógł kosztować kogoś życie. To, co zabrał 47-latek, budzi oburzenie Autor komentarza: gosc Treść komentarza: macie nowego dyrektora pielęgniarkom.zmniejszyl wynagrodzenie,pacjentomzabral wodę i telewizję !niech jeszcze polikwiduje łazienki niech chodzą za stodolesikac ,ale salon uciech kanapy itp porobione na 2 piętrze a wody nie ma na oddziałach skandal zastanówmy się czy do TVN tego nie oddać. a emerytki nadal pracują po 60 siatymroku życia ,na internie nie ma porządnego koca pozrywane deski sedesowe ,nieszczelne okna do TVN z tym Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:27 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: taki drogi abonament nie każdego było stać i i tak zlikwidowano mamy średniowiecze panie pielęgniarzy dyrektorze zamiast wody przynosi się z kuchni mały dzbanek z wodą na oddział kpina obóz koncentracyjny przez panie z kuchni.a panie roznoszące jedzenie do tego wszystkiego ograniczają picie do posiłków lezalem nieraz przy posiłkach pytaja czy herbatę dać czy tam kompot bo nie chce się leniwcom nalewać nikt nie jest kaczka bez pytania powinny dać a jak jest starsza osoba glucha ,leżąca albo nielogiczna przechodzą i nie naleją skandal.!!!podobnie jak nie ma kogoś na sali!!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:22 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: ty hamie kim jest jakimś bogatym chłopem że wsi ?biznesmenem kim?sklepik na 3 piętrze to jawnie złodzieje którzy mają układy w szpitalu produkty droższe wielokrotnie ludzi nie stać na kupowanie u tych złodziei a woda tam kosztuje 6zl.za mała butelkę tyhamie nowobogacki może ciebie stać ale innych nie!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia
Reklama
Reklama
Reklama