Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 06:42
Reklama
Reklama
Reklama

Zawodowa kaliska mama

Wychowała już piętnaścioro dzieci. Teraz pod opieką ma jeszcze pięcioro. Anna Wojtaszczyk to pierwsza w Kaliszu kobieta, która stworzyła zawodową rodzinę. Jako zawodowa mama jest też w naszym mieście rekordzistką jeśli chodzi o liczbę wychowanych dzieci. Niestety wciąż jest za mało takich osób jak Anna, gotowych do obdarzenia miłością i opieką dzieci w trudnej życiowej sytuacji.  
Zawodowa kaliska mama

- Moja historia jest trochę nietypowa, bo mając 20 lat, zaopiekowałam się dzieckiem swojej koleżanki, która ciężko zachorowała, mąż ją porzucił. Trafiło do mnie niemowlątko, takie 6,5 miesiąca i od tego się zaczęło – opowiada Anna Wojtaszczyk. Niedługo potem urodziła własne dzieci – bliźnięta. Kiedy dwaj synowie mieli 6 lat, przyjęła kolejne dzieci z domu dziecka. I tak co roku w jej domu pojawiały się nowe pociechy.

Przez 17 lat prowadzenia rodziny zastępczej wychowała piętnaścioro dzieci. Od 7 lat pani Anna prowadzi rodzinny dom dziecka. Teraz opiekuje się pięciorgiem dzieci w wieku od 7 miesięcy do 12 lat. Oczkiem w głowie Anny jest niemowlak, Łukaszek. - Łukaszek dotarł do mnie w ubiegłym roku, kiedy miał 4 tygodnie. Rozwija się w tej chwili dobrze. Przyszedł do mnie z takimi troszeczkę niedociągnięciami, chorobami, dziecko było zaniedbane w trakcie ciąży. W tej chwili jest już dużo rzeczy wyprowadzonych. Najważniejszą sprawą jest doprowadzenie jego serca do prawidłowego funkcjonowania – mówi Anna. Rodzinny dom dziecka kobieta prowadziła wraz z mężem. - Mąż nie żyje od 6 lat. Teraz jest więcej czasu, bo nie ma kolejnego dziecka w postaci męża. Bo mąż to takie trochę dziecko – mówi z lekkim uśmiechem - To jest chyba jedna z najbardziej przyjemnych prac, jaka może być. Nie stoi nad nami kierownik, dyrektor, zresztą nasza dyrektorka (Eugenia Jahura, dyr. Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kaliszu - przyp. aut.) to wspaniały człowiek i właściwie dzięki MOPS-owi, dzięki pomocy specjalistów i wszystkim szkoleniom mogę prowadzić zawodową rodzinę – dodaje Anna.

Jeszcze kiedyś pani Annie w wychowywaniu dzieci pomagał mąż. Odkąd zmarł 6 lat temu, "zawodowa mama" musi sama podołać obowiązkom

Niestety ludzi, którzy tak jak pani Anna decydują się na stworzenie domu dla samotnych dzieci znajdujących w trudnej sytuacji życiowej, jest wciąż za mało. - Nie ma tylu chętnych, na ile jest potrzeb. Obecnie w Kaliszu mamy 131 rodzin zastępczych, w których wychowuje się 191 dzieci. Mamy jeszcze wiele dzieci w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i niestety nawet niewykonane postanowienia, gdzie dzieci powinny przebywać w pieczy zastępczej, a nie ma dla nich tam miejsca. Nie mamy pogotowia rodzinnego i bardzo byśmy chcieli, żeby ktoś zdecydował się na stworzenie takiej rodziny u siebie dla innych pociech – mówi Eugenia Jahura, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kaliszu.

By zostać rodziną zastępczą trzeba spełnić określone wymagania: między innymi być osobą bądź rodziną godną zaufania społecznego, zapewnić dziecku godne warunki bytowe, mieszkaniowe i przede wszystkim przejść specjalistyczne szkolenia. Osoby zainteresowane stworzeniem rodziny zastępczej wszelkie informacje i pomoc uzyskają w MOPS w Kaliszu przy ul. Obywatelskiej 4 i pod nr telefonu  506 16 24 07.

W sobotę na boisku SP7 odbył się piknik promujący ideę rodzicielstwa zastępczego

Dzień Rodzicielstwa Zastępczego przypada 30 maja. W tym roku MOPS w Kaliszu postanowił uczcić go, współorganizując piknik rodzinny na boisku Szkoły Podstawowej nr 7. Celem festynu było nie tylko propagowanie idei rodzicielstwa zastępczego i integracja wszystkich rodzin , ale także zachęcenie do zdrowego i aktywnego trybu życia. Festyn wspólnie zorganizowali: MOPS w Kaliszu, Szkoła Podstawowa nr 7, Rada Osiedla Korczak i Sanepid.

AG, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 1°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?Autor komentarza: "Z"Treść komentarza: Mogli zabrać swoich ziomków do domu. Tam u nich nic się nie dzieje mogą i powinni wracać i to szybko.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Gigantyczny samolot nad Kaliszem. „Historyczny moment”Autor komentarza: PiwoniczaninTreść komentarza: Zdawałem na początku 1977 roku według starego systemu : egzamin ustny + jazda po mieście . Nie było żadnego placu . Egzamin odbywał się w budynku parafii św. Gotarda , bo tam mieścił się LOK. Tam placu żadnego nie było . W trakcie egzaminu m. in. parkowałem pod Komendą Wojewódzką MO przy Kordeckiego . Nie był to łatwy samochód : stary Żuk z biegami przy kierownicy i sprzęgłem zużytym do granic wytrzymałości. Spowodowanych wypadków : zero. To nie kursy na prawo jazdy i egzaminy kształtują bezpieczeństwo na drogach . Najważniejsze jest przestrzeganie przepisów , trzeźwość i zdrowy rozsądek . Co z tego , że ktoś zda idealnie test , plac , ronda , przepuszczania pieszych , parkowania przodem i tyłem , ruszania pod górkę itd. skoro zaraz po otrzymaniu prawka zachowuje się na drodze jak pijany zając albo agresywny kibol.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 21:25Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama