Reklama
sobota, 7 listopada 2026 03:35
Reklama
Reklama

Awantura o truskawki

Koszyczki z owocami rozłożone na chodniku to latem bardzo popularny widok. Na takim ulicznym handlu korzystają i handlowcy, którzy mają możliwość sprzedania swoich plonów, i kaliszanie, którzy  kupują świeże owoce. Tracą na tym jednak właściciele pobliskich sklepów, którzy na nieuczciwą konkurencję składają skargi.   
Awantura o truskawki

Kilku strażników miejskich, druczki z mandatami i pakujący się do samochodów sprzedawcy – taki widok zastali wszyscy, którzy w środę kupowali owoce od handlujących naprzeciwko Hali Targowej ,,Pod Zegarem’’. Kupujący nie kryli oburzenia i zapewniali, że sprzedawcy nikomu nie przeszkadzają. - Nie przeszkadza nam to, naprawdę. Rozumiem, że wyprodukował i ma prawo sprzedać. Poza tym jestem osobą starszą i patrzą, żeby jak najbliżej domu kupić i tego nie nosić – powiedziała nam jednak z klientek.

Wydaje się, że taki uliczny handel przynosi same korzyści: rolnicy mają możliwość sprzedania swoich plonów, a kaliszanie - kupienia świeżych owoców. Ci, którzy jednak na tym tracą to właściciele pobliskich sklepów, targowisk i warzywniaków płacący podatki za wynajem powierzchni handlowej. Środowa interwencja straży miejskiej była odpowiedzią na skargę handlowców z hali. - Ta interwencja była zgłoszona przez pracowników Hali  Targowej ,,Pod Zegarem’’, ci mieszkańcy byli bezpośrednio u pana prezydenta – tłumaczy Dariusz Hybś, komendant Straży Miejskiej Kalisza.

Straż miejska miała więc obowiązek sprawdzenia, czy handel na chodniku odbywa się zgodnie z przepisami. – Osoba, która to robi nielegalnie, poza wyznaczonym miejscem należącym do gminy może zostać ukarana mandatem od 20 do 500 zł – dodaje Hybś. W tym konkretnym miejscu, na skrzyżowaniu ulic Górnośląskiej i Serbinowskiej sytuacja jest jednak wyjątkowo skomplikowana. Część chodnika, tuż przy banku, należy bowiem nie do gminy, a do prywatnego właściciela, który na handel wyraża zgodę i nie ponosi z tego tytułu żadnych korzyści majątkowych. Tak jest od lat. - Sprzedaję tu czwarty rok. Nigdy nie było problemów – powiedział nam jeden ze sprzedawców.

I na razie raczej nie będzie. Osoby, które sprzedają owoce na prywatnej części chodnika mogą to robić, dopóki właściciel terenu wyraża na to zgodę. Dodatkowo każdego dnia inkasent z Urzędu Miejskiego pobiera od nich tzw. opłatę targową. Handlujący, którzy zajęli miejską część chodnika otrzymali w środę pouczenia i musieli opuścić ten teren. Komendant straży miejskiej Dariusz Hybś podkreśla, że jednostka każdą z takich sytuacji rozpatruje indywidualnie, ponieważ szkodliwość czynu jest znikoma. - Na pewno są różne takie miejsca w Kaliszu, gdzie te osoby będą sprzedawać. My nigdy z własnej inicjatywy w stosunku do takich osób, zwłaszcza jeśli to są plony z własnej działki, na pewno nie podejmujemy takich czynności. Ale jeśli będzie interwencja, to musimy to zrobić – dodał Hybś.

Katarzyna Krzywda, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: -1°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 6 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: zenek Treść komentarza: ostrów to p____e Data dodania komentarza: 6.11.2026, 23:01 Źródło komentarza: Nocny wybryk mógł kosztować kogoś życie. To, co zabrał 47-latek, budzi oburzenie Autor komentarza: gosc Treść komentarza: macie nowego dyrektora pielęgniarkom.zmniejszyl wynagrodzenie,pacjentomzabral wodę i telewizję !niech jeszcze polikwiduje łazienki niech chodzą za stodolesikac ,ale salon uciech kanapy itp porobione na 2 piętrze a wody nie ma na oddziałach skandal zastanówmy się czy do TVN tego nie oddać. a emerytki nadal pracują po 60 siatymroku życia ,na internie nie ma porządnego koca pozrywane deski sedesowe ,nieszczelne okna do TVN z tym Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:27 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: taki drogi abonament nie każdego było stać i i tak zlikwidowano mamy średniowiecze panie pielęgniarzy dyrektorze zamiast wody przynosi się z kuchni mały dzbanek z wodą na oddział kpina obóz koncentracyjny przez panie z kuchni.a panie roznoszące jedzenie do tego wszystkiego ograniczają picie do posiłków lezalem nieraz przy posiłkach pytaja czy herbatę dać czy tam kompot bo nie chce się leniwcom nalewać nikt nie jest kaczka bez pytania powinny dać a jak jest starsza osoba glucha ,leżąca albo nielogiczna przechodzą i nie naleją skandal.!!!podobnie jak nie ma kogoś na sali!!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:22 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: ty hamie kim jest jakimś bogatym chłopem że wsi ?biznesmenem kim?sklepik na 3 piętrze to jawnie złodzieje którzy mają układy w szpitalu produkty droższe wielokrotnie ludzi nie stać na kupowanie u tych złodziei a woda tam kosztuje 6zl.za mała butelkę tyhamie nowobogacki może ciebie stać ale innych nie!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia
Reklama
Reklama
Reklama