Reklama
sobota, 7 listopada 2026 05:16
Reklama
Reklama

Nie stać nas na pielęgniarki

„Dlaczego nasz zawód umiera?” – pod takim hasłem przed kaliskim szpitalu odbyła się dziś wystawa Zakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Pielęgniarki walczą o wyższe wynagrodzenia, zmianę organizacji pracy i godną opiekę dla pacjentów, bo w przeciwnym - razie jak twierdzą - za kilkanaście lat chorymi nie będzie miał się kto opiekować.   
Nie stać nas na pielęgniarki

Coraz więcej papierkowej roboty, a coraz mniej pielęgniarek i czasu dla pacjentów - w pierwszym namiocie, który stanął dzisiaj przed kaliskim szpitalem pielęgniarki przygotowały obraz tego, jak obecnie wygląda ich praca. - Pracuję w służbie zdrowia ponad 30 lat, ale to co się dzieje teraz przekracza wszelkie granice. Jesteśmy zdesperowane, zmęczone i nikt nas nie słucha. Liczymy na to, że przede wszystkim poprawią się warunki pracy, że nie będziemy musiały pracować w 3 osoby przy 50 pacjentach, co jest tak naprawdę niemożliwe. Nie chciałabym tak, jak do tej pory przychodzić do pracy z bólem brzucha spowodowanym stresem, czy dam sobie radę – mówi Wioletta Rosiak, jedna z pielęgniarek. - Przede wszystkim oczekujemy tego, żeby poprawiły się nam warunki pracy i tego, żeby nasze pensje drgnęły, bo od 7 lat nie mieliśmy podwyżek – dodaje Renata Bryja, pielęgniarka kaliskiego szpitala.

Średnie wynagrodzenie pielęgniarki w kaliskim „Okrąglaku” to 3 tysiące złotych brutto, co oznacza, że za jedną noc dyżuru każda z nich otrzymuje około 32 złotych. Ich zdaniem ta praca kosztuje znacznie więcej, dlatego liczą na tysiąc złotych podwyżki. – Nie naszym problemem jest to, że naszych pracodawców po prostu na nas nie stać. Najgorsze jest to, że się starzejemy, a nasze dzieci i wnuki wyjechały za granicę. Zastanawiamy się, kto będzie opiekował się w tym kraju nami –wykrzykiwała podczas wystawy Iwona Buczkowska, pielęgniarka i członkini Zakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Szpital mówi otwarcie – podwyżek na tę chwilę nie będzie, bo Narodowego Funduszu Zdrowia na to nie stać. - Zmiany w finansowaniu podwyżki wynagrodzeń prowadzić będą do zadłużenia szpitala, do zachwiania jego płynności finansowej i tym samym do zaburzenia ciągłości pracy przy pacjencie – tłumaczy Paweł Gawroński, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu.

W grę wchodzą jedynie udogodnienia w grafikach pielęgniarek. W tej sprawie trwają obecnie rozmowy, ale zmiany w czasie pracy nie sprawią, że przy łóżkach pacjentów stanie więcej osób ze szpitalnego personelu. A jak przewidują pielęgniarki z kaliskiego szpitala już niedługo problem może być jeszcze większy. – Według GUS -u przewiduje się już w 2020 roku odejście ponad połowy pracujących obecnie pielęgniarek. A ja uważam, że pielęgniarki będą odchodziły nawet wcześniej, dlatego że jesteśmy schorowane i sfatygowane, a tych młodych adeptek jest niecały 1% zapotrzebowania. W naszym zawodzie nie ma wymiany pokoleniowej – dodaje Anna Juszczak, wiceprzewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej OZZPiP.

W kaliskim szpitalu pracuje 650 pielęgniarek, ich średnia wieku to blisko 50 lat. Statystycznie 3 pielęgniarki opiekują się 50 pacjentami, co znacznie odbiega od wizji, którą siostry przedstawiły  w jednym z namiotów przed szpitalem. Ich zdaniem przy łóżku pacjentów w dwupokojowej sali powinno przebywać kilka osób z personelu medycznego.

Ewelina Samulak, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: -1°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 6 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: zenek Treść komentarza: ostrów to p____e Data dodania komentarza: 6.11.2026, 23:01 Źródło komentarza: Nocny wybryk mógł kosztować kogoś życie. To, co zabrał 47-latek, budzi oburzenie Autor komentarza: gosc Treść komentarza: macie nowego dyrektora pielęgniarkom.zmniejszyl wynagrodzenie,pacjentomzabral wodę i telewizję !niech jeszcze polikwiduje łazienki niech chodzą za stodolesikac ,ale salon uciech kanapy itp porobione na 2 piętrze a wody nie ma na oddziałach skandal zastanówmy się czy do TVN tego nie oddać. a emerytki nadal pracują po 60 siatymroku życia ,na internie nie ma porządnego koca pozrywane deski sedesowe ,nieszczelne okna do TVN z tym Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:27 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: taki drogi abonament nie każdego było stać i i tak zlikwidowano mamy średniowiecze panie pielęgniarzy dyrektorze zamiast wody przynosi się z kuchni mały dzbanek z wodą na oddział kpina obóz koncentracyjny przez panie z kuchni.a panie roznoszące jedzenie do tego wszystkiego ograniczają picie do posiłków lezalem nieraz przy posiłkach pytaja czy herbatę dać czy tam kompot bo nie chce się leniwcom nalewać nikt nie jest kaczka bez pytania powinny dać a jak jest starsza osoba glucha ,leżąca albo nielogiczna przechodzą i nie naleją skandal.!!!podobnie jak nie ma kogoś na sali!!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:22 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: ty hamie kim jest jakimś bogatym chłopem że wsi ?biznesmenem kim?sklepik na 3 piętrze to jawnie złodzieje którzy mają układy w szpitalu produkty droższe wielokrotnie ludzi nie stać na kupowanie u tych złodziei a woda tam kosztuje 6zl.za mała butelkę tyhamie nowobogacki może ciebie stać ale innych nie!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia
Reklama
Reklama
Reklama