Reklama
sobota, 7 listopada 2026 05:32
Reklama
Reklama

O padłych zwierzętach trzeba informować lekarza

Nawet 300 złotych kary może zapłacić rolnik, który nie zgłosi Inspekcji Weterynaryjnej informacji o padłych zwierzętach. Przepis obowiązuje od 10 lat jednak dopiero teraz zaczyna być egzekwowany. Rolnicy informacje dostarczają do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ale zapominają o Powiatowym Lekarzu Weterynarii. Ułatwieniem będzie specjalny blankiet, który pojawi się w tej pierwszej instytucji.  Kontrola śmiertelności zwierząt pozwala na monitorowanie ewentualnych chorób w stadach
O padłych zwierzętach trzeba informować lekarza

Przepis stary, ale niestosowany, co wynika raczej z niewiedzy niż celowego działania. Rolnik, któremu padnie zwierzyna - w tym przypadku mowa o bydle, owcach i kozach - musi zgłosić ten fakt Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz w Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej. Do tej pierwszej informacje trafiają. O drugiej instytucji hodowcy zapominają. Powiatowy Lekarz Weterynarii rozpoczął właśnie kontrole, które obejmują okres od początku roku. - Problem może dotyczyć 48 rolników. Do tej pory do organów ścigania wpłynęło jedno zgłoszenie – wyjaśnia Tomasz Bartczak, starszy inspektor weterynaryjny z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Kaliszu. W trakcie jednej z ostatnich kontroli w gospodarstwie znaleziono też leki nieznanego pochodzenia, które rolnik sam, bez konsultacji z lekarzem, aplikował zwierzętom.

Hodowca ma 30 dni na zgłoszenie informacji i zwierzętach, które padły. Jeśli tego nie zrobi jego sprawa trafia do sądu. Kara, którą ten może na łożyć to 300 złotych. - Nie chodzi nam o karanie, dlatego o sprawie rozmawialiśmy m.in. ze starostą kaliskim. Wspólnie stwierdziliśmy, że pracownicy ARiMR będą rolników informować o obowiązku powiadamiania nas o zwierzętach, które padły. W placówce pojawią się także specjalne druki, które po wypełnieniu trzeba do nas dostarczyć – dodaje Joanna Kokot – Ciszewska, Powiatowy Lekarz Weterynarii.

Informacje o ilości zwierząt, które padły na konkretnym terenie dają możliwość kontrolowania rozwoju chorób i reagowania na ewentualne ich ogniska. To także sygnał, jak hodowca dba o zwierzęta. - Podwyższona śmiertelność może być sygnałem o wystąpieniu groźnych, także dla ludzi, chorób zakaźnych zwierząt podlegających zwalczaniu (gruźlica, bruceloza). Aktualnie na terenie UE obserwuje się ekspansję zakażeń wirusem Choroby Niebieskiego Języka u przeżuwaczy i aby wcześnie wykryć ewentualne ognisko choroby zakaźnej ważne jest, aby Powiatowy Lekarz Weterynarii miał aktualne informacje o padnięciach zwierząt – dodaje Tomasz Bartczak.

Akcja kontrolowania śmiertelności zwierząt rozpoczęła się w z początkiem roku. Kilka miesięcy wystarczyło, by hodowcy zdyscyplinowali się i do PIW wpływa coraz więcej informacji o padniętej zwierzynie. Z danych na grudzień 2014 wynika, że a terenie powiatu kaliskiego i Miasta Kalisza zarejestrowanych jest 3611 siedzib stad bydła, w których znajdują się 38 053 sztuki zwierząt.

AW, zdjęcie 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: -1°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 6 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: zenek Treść komentarza: ostrów to p____e Data dodania komentarza: 6.11.2026, 23:01 Źródło komentarza: Nocny wybryk mógł kosztować kogoś życie. To, co zabrał 47-latek, budzi oburzenie Autor komentarza: gosc Treść komentarza: macie nowego dyrektora pielęgniarkom.zmniejszyl wynagrodzenie,pacjentomzabral wodę i telewizję !niech jeszcze polikwiduje łazienki niech chodzą za stodolesikac ,ale salon uciech kanapy itp porobione na 2 piętrze a wody nie ma na oddziałach skandal zastanówmy się czy do TVN tego nie oddać. a emerytki nadal pracują po 60 siatymroku życia ,na internie nie ma porządnego koca pozrywane deski sedesowe ,nieszczelne okna do TVN z tym Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:27 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: taki drogi abonament nie każdego było stać i i tak zlikwidowano mamy średniowiecze panie pielęgniarzy dyrektorze zamiast wody przynosi się z kuchni mały dzbanek z wodą na oddział kpina obóz koncentracyjny przez panie z kuchni.a panie roznoszące jedzenie do tego wszystkiego ograniczają picie do posiłków lezalem nieraz przy posiłkach pytaja czy herbatę dać czy tam kompot bo nie chce się leniwcom nalewać nikt nie jest kaczka bez pytania powinny dać a jak jest starsza osoba glucha ,leżąca albo nielogiczna przechodzą i nie naleją skandal.!!!podobnie jak nie ma kogoś na sali!!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:22 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: ty hamie kim jest jakimś bogatym chłopem że wsi ?biznesmenem kim?sklepik na 3 piętrze to jawnie złodzieje którzy mają układy w szpitalu produkty droższe wielokrotnie ludzi nie stać na kupowanie u tych złodziei a woda tam kosztuje 6zl.za mała butelkę tyhamie nowobogacki może ciebie stać ale innych nie!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia
Reklama
Reklama
Reklama