Reklama
wtorek, 14 lipca 2026 17:13
Reklama
Reklama
Reklama

„Malowane Kwiaty” – podsumowanie mistrzowskich warsztatów z Mirosławą Piechowicz ZDJĘCIA

Międzypokoleniowe przekazanie tradycji malowania tkanin oraz zapoznanie z techniką malowania pięknych kwiatów – to główne cele projektu realizowanego od maja do października w Kaliszu. Wiedzą swoją podczas warsztatów dzieliła się Mirosława Piechowicz, wieloletnia pracownica Działu Malarni kaliskiej Spółdzielni Rękodzieła Artystycznego.
„Malowane Kwiaty” – podsumowanie mistrzowskich warsztatów z Mirosławą Piechowicz ZDJĘCIA

Wielu kaliszan zapewne pamięta sklep Cepelii, który jeszcze do 2012 roku funkcjonował na Głównym Rynku w Kaliszu. Można było tam zakupić wyroby rękodzielnicze Kaliskiej Spółdzielni Rękodzieła Artystycznego. Spółdzielnia powstała w 1950 roku poprzez włączenie w jej struktury sześciu zakładów rzemieślniczych, związanych z przemysłem tekstylnym. Przez kilkadziesiąt lat jej istnienia produkowano tam tiul bawełniany, haft i koronki maszynowe, tkaniny wełniane tkane na krosnach. Była też ręcznie malowana ceramika i porcelana, a także najbardziej charakterystyczne malowane obrusy oraz tkaniny bawełniane i jedwabne.

Główna siedziba Cepelii mieściła się przy ulicy Dobrzeckiej 7, a poszczególne pracownie przy ul. Dobrzeckiej 69-79, ul. Harcerskiej 10, ul. Górnośląskiej 9, a także w pobliskim Opatówku przy ul. Kościelnej 2. Na kaliskim Rynku Głównym działał sklep Cepelii, w którym można było kupić również wyroby kaliskiej spółdzielni. Spółdzielnia przestała istnieć w 1995 r., a sklep zlikwidowano z powodu jego nierentowności w 2012 r. Tym samym zakończyła się kilkudziesięcioletnia historia miejsca, w którym pracowało kilkaset osób, dzięki pracy których wyroby z Kalisza trafiały do sklepów na terenie całego kraju, a także poza jego granice.

W spółdzielni, w Dziale Malarni, przez 28 lat pracowała kaliszanka Mirosława Piechowicz. - Poproszono mnie, żebym pokazała, jak malowało się lata temu w naszej Spółdzielni Artystyczno-Ludowej. W malarni znalazłam się niby przypadkiem, bo plany były nieco inne, miałam iść na studia do Poznania, jednak los pokierował moim życiem trochę inaczej – mówi Mirosława Piechowicz.

Jak wspomina pracę w Dziale Malarni kaliskiej Cepelii? - W Malarni nie pracowało aż tak wiele osób, były dwie zmiany 5-, 6-osobowe. Byłyśmy bardzo zżyte. Malarnia mieściła się wówczas przy ulicy Harcerskiej, a później przy ulicy Dobrzeckiej. Pracowałam w Cepelii do czasu rozwiązania spółdzielni – opowiada Mirosława Piechowicz. – Wszystkie uczestniczki projektu poznały tajniki malowania, bo to nie jest takie typowe malowanie, to malowanie gruszkami i pisakami, bo artyzm trzeba mieć w sobie, a technikę trzeba opanować – dodaje pani Mirosława. - W Cepelii malowało się ręcznie tkaniny, obrusy, bieżniki, spódnice i jedwabne kupony sukienkowe. Takie warsztaty dla mnie to sentymentalny powrót do tamtych lat.

W projekcie „Malowane Kwiaty. Mistrzowskie warsztaty z Mirosławą Piechowicz z Kalisza” wzięło udział 10 osób, które zgłosiły się do otwartego naboru. Uczestniczki zainteresowane były kontynuowaniem tradycji twórczej kaliskiej Cepelii. Zajęcia trwały od maja do października b.r. - Bardzo lubię takie wyzwania i rękodzieło. To było 10 spotkań, około 10 osób w zespole. Jeden warsztat trwał około 5 godzin, bo praktyka wymaga czasu – mówi Marta Krzywda, jedna z uczestniczek warsztatów. – Pani Mirosława dzieliła się z nami wiedzą i techniką. Ja bardziej uwierzyłam w moje siły i możliwości, poznałam kilka ciekawych technik malowania, nie sądziłam, że zwykłe rozwodnione akryle mogą robić takie cuda. Przede wszystkim jednak poznałam kilka wspaniałych, pozytywnie zakręconych osób – dodaje Marta Krzywda.

Podejmowane przez Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej inicjatywy, takie jak np. organizacja w 2018 r. wystawy pt. „Twórcy ˗ Wytwórcy ˗ Przetwórcy. Z dziejów kaliskiej Cepelii”, mają na celu przywrócenie pamięci nie tyle o samej spółdzielni, ale o ludziach, którzy przez lata do niej należeli i dzięki swoim umiejętnościom budowali historię polskiego wzornictwa.

Projekt „Malowane kwiaty. Mistrzowskie warsztaty z Mirosławą Piechowicz z Kalisza” jest współfinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, w ramach programu „Kultura ludowa i tradycyjna 2019”.

Karolina Bazan, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 27°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: sheme on you Treść komentarza: Czytam te komentarze pełne jadu i nienawiści i zaczynam się zastanawiać co tych osobników tak boli? Przecież gdzieś ci studenci praktyki odbyć muszą. Naprawę mamy tak wielu chętnych do pracy w szpitalu, że nie ma miejsc? Przecież z artykułu to nie wynika - szpital warunkuje możliwość odbycia praktyk wniesieniem opłaty od praktykantów. I co to w ogóle za argumenty, że studiują gdzie indziej to niech praktyki odbywają gdzie indziej... I ta zazdrość, że kogoś stać na opłacanie dziecku studiów dużym mieście..... Przykry obraz społeczeństwa.... Data dodania komentarza: 14.07.2026, 10:55 Źródło komentarza: Studiują medycynę, pochodzą z Kalisza. Zostali wykluczeni z praktyk Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Za niskie jary są dla pijanych morderców za kierownicą. Miga zabijać prawie bezkarnie. Rządzący nie zmieniają prawa bo mają nieczyste sumienia. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 10:30 Źródło komentarza: „To nie był wypadek”. Mocne słowa na zakończenie głośnego procesu w sprawie śmierci Anity Idziorek Autor komentarza: Margi Treść komentarza: Oczywiście że zalać wodą wtedy przyda się w trakcie powodzi no i szuszy! Data dodania komentarza: 14.07.2026, 09:19 Źródło komentarza: Teren zaleją wodą? „Będą musieli zostać wywłaszczeni” Autor komentarza: aaa Treść komentarza: parking podziemny powinien powstać na Nowym Rynku Data dodania komentarza: 14.07.2026, 08:23 Źródło komentarza: Powstanie parking wielopoziomowy. Wykonawca wybrany
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama