Reklama
wtorek, 26 maja 2026 18:02
Reklama
Reklama
Reklama

Chciał zabić byłą partnerkę i swoje nienarodzone dziecko. Przed sądem milczał ZDJĘCIA

Zaostrzone środki bezpieczeństwa. Kilkudziesięciu policjantów, w tym jeden z psem. I on – niepozorny, wyciszony wręcz nieobecny i obojętny na to, co dzieje się wokół. A zarzuty ma poważne – zabójstwo dwóch osób i usiłowanie zabójstwa trzech kolejnych, w tym byłej partnerki i ich wspólnego, jeszcze wówczas nienarodzonego syna. W Sądzie Okręgowym w Kaliszu ruszył proces Eryka J., który w marcu ubiegłego roku dokonał jednej z bardziej makabrycznych w ostatnich latach zbrodni w naszym regionie. Według prokuratury motywem było dziecko; sprawca nie chciał zostać ojcem i ponosić z tego tytułu kosztów.
Chciał zabić byłą partnerkę i swoje nienarodzone dziecko. Przed sądem milczał ZDJĘCIA

- Zdesperowani ludzi różnych metod się chwytają – zeznał tuż po zatrzymaniu Eryk J., a jego słowa z 15 marca 2018 roku zostały odczytane na sali sądowej w pierwszym dniu procesu. Dziś 23-latek nie chciał zeznawać. Był spokojny, milczący i nie okazywał żadnych emocji. Także w momencie, kiedy w sądzie pojawiała się jego była partnerka - osoba, którą jeszcze w ubiegłym roku próbował zamordować i której rodziców pozbawił życia.

„Kazał mi usunąć ciążę”

Para poznała się na początku 2017 roku. Kilka miesięcy później kobieta oznajmiła, że jest w ciąży. – Znaliśmy się rok. Wszystko było dobrze dopóki się nie okazało, że jestem w ciąży. Wtedy Eryk kazał mi usunąć ciążę. Powiedziałam, że tego nie zrobię, że wychowam dziecko sama – zeznawała 26-letnia obecnie Natalia K.

W chwili ataku była w 9. miesiącu ciąży. Mimo wielu ran zadanych nożem, także w brzuch, przeżyła. W wyniku napaści urodziła chłopca, który od razu wymagał operacji ratującej życie. Traumatyczne wydarzenia sprawiły, że kobieta, zeznając we wtorek przed sądem, poprosiła, by jej oprawca, a do niedawna partner i ojciec jej syna opuścił na ten czas salę rozpraw.

Miał plan. „Wejść po cichu, zlikwidować cel”

Para się rozstała. Wtedy, jak można było usłyszeć w sądzie, kobieta zaczęła żądać od oskarżonego współuczestnictwa w kosztach związanych z wychowaniem dzieckiem. Mówiła też o konieczności płacenia alimentów. Nieporozumienia na tym tle doprowadziły do tragedii. - Niemniej jednak próbowałem się z nią dogadać. Jeździłem, przekonywałem, usiłowałem przedstawić rozsądny plan na życie – zeznawał tuż po zatrzymaniu Eryk J. - Nie słuchała, miała swój plan na życie. Tak mi się narodził plan. Nie muszę mówić, co się stało, nie chciałem takiego losu dla niej i dla siebie, i dla dziecka. Chciałem się jej pozbyć. Nie chciałem jej uderzyć w brzuch. Przypadkowe ofiary to przypadkowe ofiary. Plan miałem może miesiąc, dwa miesiące temu: wejść do domu - zawsze mieli otwarte drzwi - po cichu, zlikwidować cel.

A konkretnie rodzinę byłej partnerki: rodziców, siostry i matkę swojego nienarodzonego syna – do czego przyznał się w trakcie dwóch pierwszych przesłuchań. I ze szczegółami opisał to w czasie wizji lokalnej, która odbyła się kilka godzin po zatrzymaniu. Później już odmawiał składania zeznań. Podobnie jak dzisiaj w sądzie, kiedy zarzucono mu zamordowanie Juliana i Grażyny K., rodziców byłej partnerki oraz próbę zamordowania jej samej i syna. - Zadał Natalii K. cios nożem, powodując u Natalii K. ranę kłutą na powierzchni podbrzusza lewego penetrującą macicę i powodującą u Adama Filipa K. ranę kłutą klatki piersiowej – odczytywał akt oskarżenia prokurator Krzysztof Kowalewski. - Obrażenie te doprowadziłyby do zgonu Adama Filipa K., lecz zamierzonego skutku nie osiągnął wobec udzielenia małoletniemu pomocy medycznej.

Do dzisiaj leczy się z traumy

Dzięki szybkiej interwencji lekarzy przeżyła także Natalia K. – Pamiętam tylko te ciosy i jak mnie ciął. I później straciłam chyba przytomność. Jak się obudziłam widziałam, że go nie ma. Twarz miałam odwróconą i czekałam, aż ktoś przyjdzie z pomocą. Pamiętam, że zadał mi cios w plecy. Mam przebłyski, że chciałam uciec, a on mnie chwycił za włosy.  

W czasie napadu ranione zostały także siostry młodej kobiety. Ona sama zeznała, że jest pod stałą opieką psychiatryczną. – Boję się wracać do domu sama. Wolę robić to kiedy jest jasno – mówiła. – Czasami każdy dźwięk sprawia, że zaczynam się bać.

Zbrodnię planował od dawna

26-latka, która nie tylko straciła rodziców, ale kilka miesięcy po dramatycznym porodzie także dziecko, zeznała, że z pomocy specjalistów korzystać będzie jeszcze długo. Badaniu specjalistów poddany był także jej oprawca. Ci stwierdzili, że w momencie popełnienia zbrodni był poczytalny, chociaż jego obrońcy liczyli, że mężczyzna zostanie poddany obserwacji i o to wnioskowali. - Zaplanowanie jakiegoś zdarzenia nie wyklucza tego, że jest ono popełnione w stanie albo wyłączonej albo ograniczonej poczytalności – dowodził Wojciech Wiza, obrońca Eryka J.

Sąd i prokurator uznali, że dotychczasowa opinia jest wystarczająca. Tym bardziej, że Eryk J. noże zaczął kupować na kilka tygodni przed planowaną zbrodnią. Zakupił też kominiarkę, w której napadł na dom w Cerekwicy Starej w powiecie jarocińskim.  A tego dokonał dwa dni po planowanym terminie porodu Natalii K.; gdyby ten odbył się zgodnie z planem kobieta dziś byłaby matką.

Straciła rodziców i dziecko

Dziecko, jeszcze w łonie matki, zostało ugodzone nożem, urodziło się ciężko chore i mimo intensywnego leczenia zmarło kilka miesięcy po porodzie. Jednak według prokuratury zgon chłopca nie był wynikiem napadu na jego matkę, kiedy jeszcze była w ciąży, dlatego Eryk J. nie odpowiada za doprowadzenie do śmierci syna.

Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, że gdyby mógł cofnąć czas to nie zatrzymałby się przed domem byłej dziewczyny. Już w sądzie na takie słowa się nie zdobył. Grozi mu dożywocie.

AW, zdjęcia autor    


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 27°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 17 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar - BONUS MAJOWY 10 procent! Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar - BONUS MAJOWY 10 procent! Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar – BONUS MAJOWY 10%! Aby otrzymać BONUS MAJOWY 10%, wpisz w komentarzu do zamówienia hasło: „BONUS MAJOWY 2026” Promocja obowiązuje do 31.05.2026 włącznie. Dodatkowy rabat handlowy ustalany indywidualnie podczas opracowania wyceny zamówienia. Szukasz efektownego wykończenia wnętrza lub elewacji? Oferujemy superlekkie belki rustykalne, maskownice drewnopodobne oraz dekoracyjne profile wykonywane na wymiar. W naszej ofercie znajdziesz: * belki sufitowe imitujące drewno * styropianowe i blaszane maskownice na wymiar * lekkie profile dekoracyjne drewnopodobne * elastyczne deski dekoracyjne i elewacyjne * nowoczesne imitacje drewna do wnętrz i na elewacje Lekka konstrukcja Łatwy montaż Realistyczna struktura drewna Produkcja na wymiar Bezpośrednio od producenta Zamów zestaw 13 próbek naszych imitacji drewna na stronie i wybierz idealny kolor oraz strukturę. Tel.: 721 564 516 www.plastmaker.pl Rustic Ceiling Beams & Custom Covers – MAY BONUS 10%! To receive the MAY BONUS 10% discount, enter the code: “MAY BONUS 2026” in the order comments section. Promotion valid until May 31, 2026 inclusive. Additional commercial discounts are determined individually during the quotation process. Looking for stylish interior or facade finishing solutions? We offer ultra-light rustic ceiling beams, custom wood-look covers, and decorative profiles made to size. Our offer includes: rustic ceiling beams with wood imitation custom polystyrene and metal covers lightweight decorative wood-look profiles flexible decorative and facade boards realistic wood imitation for interiors and exteriors ultra lightweight easy installation realistic wood texture custom-made products direct from manufacturer Order a set of 13 wood imitation samples on our website and choose the perfect color and texture. Phone: +48 721 564 516 www.plastmaker.pl