Reklama
wtorek, 17 marca 2026 22:34
Reklama
Reklama
Reklama

Mali Giganci z Kalisza WIDEO

Uwielbiają występować, śpiewają i tańczą, a na estradzie zdają się nie mieć w ogóle tremy. Nic więc dziwnego, że Julka i Jaś Oligny, 9-letnie bliźniaki z Kalisza, pomyślnie przeszły wstępny casting do programu „Mali Giganci” i już wiosną będziemy mogli obserwować artystyczne występy rodzeństwa na antenie TVN.
Mali Giganci z Kalisza WIDEO

Julka i Janek właściwie urodzili się na scenie, bowiem ich mama, Anna Kowalkiewicz-Oligny, od dziesięciu lat prowadzi wszystkim dobrze znane Studio Piano Song. Spod jej skrzydeł na estrady wyruszyli m.in. Monika Szczot, Marzena Ugorna, Ewelina Łuszczek i Piotr Porada. Nic więc dziwnego, że zadbała również o muzyczną edukację własnych dzieci. - Od początku włączałam im muzykę klasyczną, grałam im na pianinie. Jak już mogły chodzić i cokolwiek rozumieć, zabierałam je na różnego rodzaju koncerty. Później siłą rzeczy – bo pracuję popołudniami – czasami uczestniczyły w muzycznych zajęciach, które prowadzę w CKiS. Najpierw się przysłuchiwały, no i zaczęły śpiewać – wspomina mama.

Rodzeństwo zaczęło od występów na koncertach organizowanych przez Piano Song, ale prawdziwym debiutem był udział w programie telewizji aMazing – „Jestem gwiazdą”. Julka i Janek mieli wtedy 6 lat.

Telewizyjny debiut w "Jestem gwiazdą"

Teraz są o 3 lata starsze i na koncie mają sporą ilość koncertów, poprzedzonych oczywiście wieloma godzinami zajęć i warsztatów. Oboje przyznają, że uwielbiają sceniczne występy i bacznie obserwują telewizyjne show dla dzieci. Bliźniaki same zdecydowały o tym, że chcą wystąpić w programie TVN. Podczas grudniowego castingu w Warszawie zaprezentowały się razem i osobno, ale to właśnie zaśpiewane i zatańczone w duecie „Kocie tango” zadecydowało o kwalifikacji do programu.- Nam nie zależy przede wszystkim na jakieś wygranej. Nie myślimy tylko o tym, czy dojdziemy do półfinału czy finału. Po prostu chcemy się dobrze bawić – mówi zupełnie rozsądnie Julia. - Stres jest wtedy, gdy ciągle myślisz, że teraz wystąpisz przed tyloma ludźmi. Najlepiej jest, gdy o tym nie myślisz, tylko po prostu występujesz – mówi Jan pytany o obawy związane z udziałem w dużym telewizyjnym show. - Jak pomyślisz, że tylu ludzi tam jest, że oni cię nie znają, że coś może wyjść nie tak, to masz od razu stres. A jak nie myślisz, to po prostu zaśpiewasz i wszystko będzie dobrze.

Mama bliźniaków, Anna Oligny

Wokalne i taneczne umiejętności to jedno, ale przebojowość bliźniaków jest również ich wielkim atutem. Już na castingu Julek rozbawił wszystkich opowieścią o planach na przyszłość. Zdradził bowiem, że chce zostać prezydentem Polski, a swą siostrę uczynić premierem. - Same chcą śpiewać, chcą koncertować. Same chodzą na koncerty – przyznaje ich mama. - Towarzyszyły moim wokalistom, gdy brali udział w The Voice of Poland czy gdy Ewelina Łuszczek miała koncert z Edytą Górniak. We wszystkim  uczestniczą i we wszystkim są bardzo śmiałe, a w tym programie potrzebują dzieci, które są odważne, przebojowe, umieją zachować się na scenie, umieją się odezwać. Myślę, że to był też ten plus, dzięki któremu dostały się do tego programu.

Julka i Janek w programie "Jestem gwiazdą". Mieli wówczas 6 lat

I mama, i dzieci starają się nie myśleć o stresie towarzyszącym występom przed jurorami, publicznością i telewizyjnymi kamerami, lecz skupiają się na jak najlepszym przygotowaniu. Julka i Janek Oligny – oprócz „Kociego tanga” – szykują kilka innych piosenek -  między innymi „Twist and Shout” Beatlesów, „Felicita” z repertuaru Al Bano i Rominy Powerów oraz „Czy te oczy mogą kłamać”. Od realizatorów programu będzie zależało, w której z nich zaprezentują się w programie startującym w telewizji TVN wraz z wiosenną ramówką. Trzymamy kciuki!

R. Kuciński, zdj. archiwum rodzinne i archiwum aMazingTV


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 4°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: OdpTreść komentarza: Panie/Pani M. Oby Ciebie ktoś kiedyś nie musiał zbierać z chodnika po takim zdarzeniu. Może wtedy zrozumiesz powagę sytuacji. Na chwilę obecną jak widać, Twoja świadomość jest na poziomie co najwyżej nastolatka, który nie stosując się do przepisów, nie mając wyobraźni dopiero dziś przekonał się jak poważne zagrożenie może stwarzstwarzać hulajnoga dla potencjalnych przechodniów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:55Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Panie Janie proszę pomysleć co tu w okolicy zrobić by była tańsza energia elektryczna . Może wiecej siłowni wiatrowych lub biogazowni , to są także miejsca pracy , ma Pan dobre pomysły . Liczymy na Pana , nie kto inny jak Pan.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:19Źródło komentarza: Podkaliski zakład w niemieckiej TV. „PRZEJĘCIE Gubor”Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: Akurat wychodzac z tego sadu masz czas na rozejrzenie czy cos nie jedzie. Nie wychodzisz od razu na chodnik.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: załamkaTreść komentarza: Kilka miesięcy temu, chłopcy na rowerach i hulajnogach jechali całą bandą (Widok) i spluwali na przechodniów. Młodzi zwłaszcza latem zbierają się w grupach i co taki przechodzień może zrobić..Data dodania komentarza: 17.03.2026, 17:52Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama