Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 10:56
Reklama
Reklama
Reklama

Uwaga przedsiębiorcy! Kolejne próby wyłudzeń

Uwaga przedsiębiorcy! Do firm ponownie trafiają pisma rzekomo urzędowe od CEDGiF. W liście można przeczytać, że należy wpłacić niemal 300 zł na rzecz tej firmy. Jeśli tej wpłaty nie zrobimy, to zostaniemy wypisani z bazy Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczych i Firm. Pismo i nazwa tej „bazy” przypominają bazę Ministerstwa Rozwoju, ale nim nie są.
Uwaga przedsiębiorcy! Kolejne próby wyłudzeń

Pismo wygląda na urzędowe, a mowa w nim o konieczności dokonania wpłaty 295 złotych na rzecz utrzymania danych naszej firmy w bazie Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczych i Firm.  - Pierwsza reakcja to zapoznać się z tą treścią. Zobaczyć, co tak naprawdę znajduje się na wezwaniu do zapłaty. – mówi portalowi faktykaliskie.pl Michał Kibler, przedsiębiorca z Kalisza, który tuż po świętach dostał pismo od CEDGiF.

Pismo jest skonstruowane bardzo zmyślnie. Nazwa firmy jest łudząco podobna do rządowej bazy firm, ale prawdziwe intencje nadawcy zdradza kilka szczegółów. – List jest podpisany „administrator”. Nigdy się nie spotkałem z czymś takim, żeby jakiś administrator podpisywał się pod urzędniczym pismem. Nie ma tam żadnego imienia i nazwiska.  Następną rzeczą jest  błąd w tytule przelewu, bo pismo jest skierowane do mojej firmy, a w tytule jest moje imię i nazwisko jako osoby prywatnej. – wyjaśnia Michał Kibler.

Pismo otrzymał m.in. Michał Kibler z Kalisza

Skrót nazwy tej firmy jest łudząco podobny do nazwy bazy danych Ministerstwa Rozwoju. Nazwa nadawcy to CEDGiF, a nazwa rządowej bazy danych brzmi CEIDG. Dodatkowe zaufanie może wzbudzić fakt, że autor pisma przywołuje adres strony www.ceidg.gov.pl, czyli prawdziwej bazy firm prowadzonej przez państwo. Jednak wpis do niej jest  bezpłatny i odbywa się automatycznie w chwili zakładania działalności gospodarczej.

Za co zatem płacić 295 zł i to zaledwie w tydzień od otrzymania pisma? Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczej i Firm straszy zmianami w sobie tylko znanym regulaminie. Pismo tworzy wrażenie, że bez dokonanej wpłaty zostaniemy wypisani z prawdziwej bazy firm Ministerstwa Rozwoju. To nieprawda, ale te wysyłane masowo pisma mogą wielu przedsiębiorców przekonać. - Mamy dużo różnych spraw urzędniczych, różne pisma do nas przychodzą i być może liczą na to, że dla prowadzących działalność gospodarczą jest to niewielka opłata i spowoduje, że nikt nie będzie się nad tym zastanawiał. Dostaje się takie pismo, to jest akceptowalny koszt, trzeba szybko opłacić i mieć problem z głowy. – twierdzi Michał Kibler.

Przedsiębiorca z Kalisza nie zapłacił CEDGiF ani złotówki. Sprawę zgłosi na policję. Podobne próby wyłudzenia zdarzają się bardzo często. Zmieniają się tylko nazwy rzekomych baz danych firm i adresy z których korespondencję wysłano. Nie zmienia się jedno. Zazwyczaj to oszustwo i przed dokonaniem wpłaty warto sprawdzić wiarygodność nadawcy takiego listu.

MS, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?Autor komentarza: "Z"Treść komentarza: Mogli zabrać swoich ziomków do domu. Tam u nich nic się nie dzieje mogą i powinni wracać i to szybko.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Gigantyczny samolot nad Kaliszem. „Historyczny moment”Autor komentarza: PiwoniczaninTreść komentarza: Zdawałem na początku 1977 roku według starego systemu : egzamin ustny + jazda po mieście . Nie było żadnego placu . Egzamin odbywał się w budynku parafii św. Gotarda , bo tam mieścił się LOK. Tam placu żadnego nie było . W trakcie egzaminu m. in. parkowałem pod Komendą Wojewódzką MO przy Kordeckiego . Nie był to łatwy samochód : stary Żuk z biegami przy kierownicy i sprzęgłem zużytym do granic wytrzymałości. Spowodowanych wypadków : zero. To nie kursy na prawo jazdy i egzaminy kształtują bezpieczeństwo na drogach . Najważniejsze jest przestrzeganie przepisów , trzeźwość i zdrowy rozsądek . Co z tego , że ktoś zda idealnie test , plac , ronda , przepuszczania pieszych , parkowania przodem i tyłem , ruszania pod górkę itd. skoro zaraz po otrzymaniu prawka zachowuje się na drodze jak pijany zając albo agresywny kibol.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 21:25Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama