Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 09:06
Reklama
Reklama
Reklama

Wpadli sprawcy włamania do sklepu muzycznego ZDJĘCIA

Skradli sprzęt o wartości 20 tysięcy złotych, w tym wyjątkowo cenne instrumenty z prywatnej kolekcji. Po tygodniu od włamania do sklepu muzycznego przy al. Wojska Polskiego kaliscy kryminalni ustali sprawców. Obaj to młodzi ludzie.
Wpadli sprawcy włamania do sklepu muzycznego ZDJĘCIA

O tej sprawie pisaliśmy wkrótce po włamaniu (czytaj WIĘCEJ) . A doszło do niego w nocy z 9 na 10 sierpnia. Sprawcy, żeby dostać się do sklepu przy al. Wojska Polskiego przecięli dwie kłódki założone na kratach i wyłamali zamek w drzwiach. - Zginęły dwie rzeczy z mojej prywatnej kolekcji, czyli gitara Gibson Lespoul Classic z przetwornikami i cenny, kultowy wzmacniacz Fendera z mojej kolekcji. To był wzmacniacz Twin Rever 65. Oprócz tego zginęły 4 gitary elektro-akustyczne firmy Oscar Shmitt, 3 gitary elektyczne Jay Turser i 2 wzmacniacze Marshalla no i laptop – wymieniał Grzegorz Andrzejewski, właściciel sklepu muzycznego. Najdroższe sprzęty to te z prywatnej kolekcji – gitara warta 8 tys. zł. i wzmacniacz wyceniony na ponad 5 tys.

 

W sumie sprawcy ukradli 8 gitar oraz 3 wzmacniacze. Właściciele oszacowali, że z ich sklepu skradziono sprzęt o łącznej wartości ponad 20 tys. zł. - Policjanci z Wydziału Kryminalnego kaliskiej komendy, w wyniku prowadzonych działań operacyjnych ustalili, że włamania dokonało dwóch młodych mężczyzn. Okazało się, że to dwaj 18-latkowie – mówi mł. asp. Anna Jaworska-Wojnicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. -  Jeden z nich, mieszkaniec Łodzi, usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo Kodeks karny przewiduje karę nawet 10 lat więzienia.

Skradziony sprzęt odnaleziono na terenie gminy Opatówek. Znajdował się w samochodzie na terenie jednej posesji. Jej właściciel również odpowie za przestępstwo. - Funkcjonariusze z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawili 37-latkowi zarzut paserstwa. Teraz podejrzanemu grozi kara nawet 5 lat więzienia – dodaje Anna Jaworska-Wojnicz.

MIK, fot. KMP Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 4°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?Autor komentarza: "Z"Treść komentarza: Mogli zabrać swoich ziomków do domu. Tam u nich nic się nie dzieje mogą i powinni wracać i to szybko.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Gigantyczny samolot nad Kaliszem. „Historyczny moment”Autor komentarza: PiwoniczaninTreść komentarza: Zdawałem na początku 1977 roku według starego systemu : egzamin ustny + jazda po mieście . Nie było żadnego placu . Egzamin odbywał się w budynku parafii św. Gotarda , bo tam mieścił się LOK. Tam placu żadnego nie było . W trakcie egzaminu m. in. parkowałem pod Komendą Wojewódzką MO przy Kordeckiego . Nie był to łatwy samochód : stary Żuk z biegami przy kierownicy i sprzęgłem zużytym do granic wytrzymałości. Spowodowanych wypadków : zero. To nie kursy na prawo jazdy i egzaminy kształtują bezpieczeństwo na drogach . Najważniejsze jest przestrzeganie przepisów , trzeźwość i zdrowy rozsądek . Co z tego , że ktoś zda idealnie test , plac , ronda , przepuszczania pieszych , parkowania przodem i tyłem , ruszania pod górkę itd. skoro zaraz po otrzymaniu prawka zachowuje się na drodze jak pijany zając albo agresywny kibol.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 21:25Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama