Sprawę opisuje portal ostrow24.tv - we wtorek w samo południe na terenie dawnej firmy przy ul. Kamiennej podjechało osiem policyjnych nieoznakowanych wozów. Mundurowi w kominiarkach z długą bronią wkroczyli do części magazynowej posesji. - To był prawdziwy szturm - mówią sąsiedzi nieruchomości.
Świadkowie i okoliczni mieszkańcy relacjonowali, że akcja przypominała film sensacyjny – wejście służb poprzedziły dwie serie głośnych huków (najprawdopodobniej granatów hukowych lub błyskowych). Policjanci błyskawicznie wkroczyli do części magazynowej obiektu.
Z nieoficjalnych ustaleń lokalnych mediów wynika, że powodem tak spektakularnej obławy była likwidacja nielegalnej fabryki tytoniu.
Całą operację przeprowadził Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej. Ponieważ sprawa dotyczy zorganizowanej przestępczości akcyzowej, do zabezpieczenia terenu i dynamicznego wejścia ściągnięto policyjnych kontrterrorystów.
Według pierwszych, nieoficjalnych informacji, w halach nie tylko bezprawnie produkowano „lewy” towar na wielką skalę, ale do morderczej pracy przy linii produkcyjnej mogli być wykorzystywani obcokrajowcy.
Straż Graniczna potwierdza przeprowadzenie działań, ale na ten moment nie udziela więcej informacji. Szczegóły poznamy po oficjalnym komunikacie prokuratury.

Napisz komentarz
Komentarze