Prezydent Karol Nawrocki podpisał tzw. ustawę paliwową i została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw. Tym samym rząd nie miał już żadnych, realnych czy urojonych, przeszkód do uruchomienia kolejnego etapu programu „Ceny Paliwa Niżej”.
Od dzisiaj, 3 października będą obowiązywać w Polsce maksymalne stawki za paliwo, które regulować ma minister energii:
- benzyna bezołowiowa 95 - 6,73 zł/l,
- benzyna bezołowiowa 98 - 7,59 zł/l,
- olej napędowy - 7,88 zł/l.
Według ostatniego notowania e-petrol.pl z 30 września litr benzyny 95 kosztował średnio 8,19 zł, a olej napędowy osiągnął cenę 9,14 zł. Spadek cen wynosi więc minimum 1,46 zł w przypadku benzyny i 1,26 zł w przypadku diesla. Oznacza to, że najpopularniejszy zbiornik w osobówkach o pojemności 45 litrów zatankujemy benzyną o 60 zł taniej.
Rząd obniżą akcyzę i VAT na paliwa, a kosztami budżetowymi takiej operacji ma obciążyć koncerny paliwowe. Zdaniem rządzących nie mogli tego zrobić bez podpisu ustawy przez prezydenta. Karol Nawrocki podpisał ustawę, domagając się cen benzyny, które w kampanii wyborczej zapowiadał obecny premier Donald Tusk. Wówczas lider Koalicji Obywatelskiej zapowiadał, że jedną decyzją premiera zmniejszy on cenę benzyny do 5,19 zł. W ostatnich dniach cena PB95 zbliżała się już, ale do 5,19 zł… za pół litra benzyny.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze