Płytka nie była dobrze przygotowana
To najczęstsza przyczyna. Na paznokciu zostaje cienka warstwa skórki, tłuszczu albo pyłu po piłowaniu i baza po prostu nie ma się czego trzymać. Skórkę trzeba dokładnie odsunąć i zebrać z płytki. Matowienie robimy delikatnym bloczkiem, bez agresywnego piłowania. Na koniec odtłuszczenie – i to porządne, a nie jedno przetarcie wacikiem, który leży otwarty od rana.
Za grube warstwy
Kusi, żeby położyć kolor jedną grubą warstwą i mieć spokój. Tylko że gruby lakier hybrydowy nie utwardza się do końca w środku, a na powierzchni potrafi się zmarszczyć. Dwie cienkie warstwy zawsze będą lepsze niż jedna gęsta. Pomaga też konsystencja produktu. Dobrze dobrane lakiery hybrydowe same się rozlewają i nie uciekają na skórki, co ułatwia pracę zwłaszcza na początku.
Lampa, która nie daje rady
Producent podaje czas utwardzania dla konkretnej mocy lampy. Jeśli instrukcja zakłada 48 W, a lampa ma 24 W, pół minuty nie wystarczy. Diody też się zużywają. Lampa po dwóch latach codziennej pracy w salonie świeci słabiej niż nowa, choć gołym okiem tego nie widać. I jeszcze kciuk – utwardzamy go osobno. Kiedy leży bokiem obok reszty palców, światło pada na niego pod złym kątem.
Niezabezpieczony wolny brzeg
Lakier trzeba „zamknąć” na krawędzi paznokcia. Wystarczy przeciągnąć pędzelkiem po wolnym brzegu przy każdej warstwie: bazie, kolorze i topie. Bez tego woda i detergenty wchodzą pod spód, a po kilku dniach krawędź zaczyna się podnosić.
Zalane skórki
Nawet minimalne dotknięcie skóry bazą czy kolorem kończy się odpryskiem. Lakier przyklejony do skórki odchodzi razem z nią, kiedy ta rośnie, i ciągnie za sobą resztę. Jeśli coś się wyleje, zbierz to patyczkiem przed utwardzeniem. Po utwardzeniu jest już za późno.
Co po wyjściu z salonu
Część problemów zaczyna się dopiero w domu. Przez pierwsze godziny lepiej unikać gorącej wody i sauny. Sprzątanie – w rękawiczkach, bo chemia domowa osłabia top. Paznokcie to też nie narzędzie do otwierania puszek ani zdrapywania naklejek. No i oliwka. Raz dziennie wmasowana w skórki sprawia, że skóra wokół paznokcia mniej się łuszczy.
Kiedy winna jest sama płytka
Hasło „lakier do paznokci hybryda” często wpisują osoby ze słabą płytką, które chcą wiedzieć, czy to w ogóle dla nich. Bywa, że wszystko zrobiono dobrze, a hybryda i tak nie trzyma. Tak się zdarza przy bardzo cienkich, rozdwajających się paznokciach. Wtedy pomaga baza o większej elastyczności albo wzmocnienie płytki żelem. Czasem jednak najlepszym rozwiązaniem jest kilka tygodni przerwy i regularna odżywka.