Reklama
sobota, 17 października 2026 02:34
Reklama
Reklama

Ceramika z Bolesławca walczy z imitacjami z Chin

Producenci z Bolesławca alarmują o chińskich imitacjach ich ceramiki. Nowe przepisy UE mogą dać znanej polskiej marce silniejszą ochronę.
Ceramika z Bolesławca walczy z imitacjami z Chin

Źródło: . Jacek Halicki / Wikimedia Commons

Charakterystyczne kobaltowe wzory, stempelki i nazwa Bolesławca od lat są rozpoznawalne także poza Polską. Teraz miejscowi producenci alarmują, że na rynku pojawiają się tańsze wyroby z Chin naśladujące wygląd ich ceramiki, a w niektórych przypadkach także oznaczenia firm. Sprawa trafiła do parlamentu, a rząd pracuje nad przepisami pozwalającymi wykorzystać nowy unijny system ochrony.

Bolesławiec może dostać ochronę w całej UE

Od 1 grudnia 2025 r. oznaczeniem geograficznym można w Unii chronić już nie tylko żywność czy napoje, ale również wyroby rzemieślnicze i przemysłowe, np. ceramikę, szkło, tekstylia czy biżuterię. Urząd Patentowy od początku wskazywał ceramikę bolesławiecką jako jeden z polskich produktów, które mogą skorzystać z nowych zasad.

Taka rejestracja oznaczałaby, że chroniona byłaby nazwa produktu związanego z konkretnym regionem. Unijne przepisy mają zabezpieczać ją m.in. przed naśladowaniem, niewłaściwym użyciem i wykorzystywaniem w handlu internetowym.

Nie stanie się to jednak automatycznie. Polska musi najpierw dokończyć własne przepisy proceduralne. Rządowy projekt zakłada, że wnioski będzie przyjmował i oceniał Urząd Patentowy, a kontrolą produktów ma zajmować się Inspekcja Handlowa pod nadzorem UOKiK.

Jak sprawdzić, czy ceramika jest oryginalna?

Na razie nie ma jednego unijnego znaku, który pozwalałby rozpoznać każdy autentyczny wyrób z Bolesławca. Poszczególni producenci stosują własne sygnatury.

Zakłady Ceramiczne BOLESŁAWIEC podają, że swoje oryginalne wyroby oznaczają firmowymi logotypami umieszczanymi na naczyniach. Z kolei Ceramika Artystyczna informuje, że na spodzie jej produktów znajdują się m.in. znak firmowy, nazwa producenta i informacja „Hand Made in Poland”, a przy wyrobach unikatowych także dodatkowe oznaczenia autora i dekoracji.

Sam charakterystyczny wzór nie wystarcza więc do potwierdzenia pochodzenia produktu. Przy zakupie warto sprawdzić sygnaturę na spodzie naczynia i ustalić, kto faktycznie je wyprodukował.

Ochrona nie tylko dla jednej firmy

Oznaczenie geograficzne różni się od zwykłego znaku towarowego. Nie należy do jednego przedsiębiorstwa. Mogą z niego korzystać producenci z określonego regionu, którzy spełniają wspólną specyfikację produktu.

I właśnie dlatego nowe rozwiązanie może być dla Bolesławca istotne. Zamiast chronić osobno logo każdej manufaktury, można byłoby chronić na poziomie całej Unii samą nazwę regionalnego produktu. Najpierw jednak polskie przepisy muszą zostać dokończone, a następnie potrzebny będzie skuteczny wniosek o rejestrację.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Gosc Treść komentarza: Porządnego koca nie ma na internie wielkości koca dla noworodka i przetarty ,okna nie domykające dziadek wyszedł z temperaturą i zapaleniem płuc tydzień później zmarł ale najważniejszy pokoj schadzek naprzeciw szatni Data dodania komentarza: 16.10.2026, 18:16 Źródło komentarza: Szpital zadłużony, a lekarze milionerzy. Jest tam „szesnastu Kacprzyków” Autor komentarza: Gosc Treść komentarza: Nowe kafelki przed szpitalem ,strefa nie wiadomo czego naprzeciw szatni stoliczki kanapy dla kogo dla stęsknionych kochasi na odwiedziny ??a na internie nie ma normalnego koca do przykrycia jak jest zimno ,mój dziadek leżał to dostałam koc rozmiaru kocyka dla noworodka cienki sprany i powiedziano mi że lepszego nie ma była zima ,okna nie domykały się popsute dziadek był chory ,wyszedł z gorączką przy tylu nowościach i wydanej kasie nie ma koca normalnego może tym by się zainteresowały osoby zarządzające wiedzą wogole o tym może jak ich rodzina by lezala ale wtedy panie by skakały obok VIP-ów ,dziadek wyszedł z gorączką ,tym może by się ktoś zainteresował z rządzących Data dodania komentarza: 16.10.2026, 18:03 Źródło komentarza: Szpital zadłużony, a lekarze milionerzy. Jest tam „szesnastu Kacprzyków” Autor komentarza: efka Treść komentarza: Zgadzam się z niektórymi wpisami ----TAK , NA ZGUBĘ POLSKI , CAŁY CZAS , TRWA --UKRAINIZACJA POLSKI ---TO AKURAT NIE PRZYNOSI ANI NIE PRZYNIESIE POLAKOM NIC DOBREGO --ZNAMY TO Z HISTORII //// do nick --jaka i gdzie ta wojna trwa -- przecież nie w Polsce . TERAŻNIEJSZE BEZROBOCIE W POLSCE ---JUŻ ZNAMY ZA POPRZEDNICH RZĄDÓW HERR TUSKA ----TERAZ JEST TO EFEKT ---TYCH NIERZĄDÓW HERR TUSKA ---- CZYLI --ZWIJANIE PALKSI NA ROZKAZ NIEMIEC !!!!!!!!!!!! POLACY --O0BUDŻCIE SIĘ WRESZCIE !!!!!!!!!!! Data dodania komentarza: 16.10.2026, 16:43 Źródło komentarza: Pracy coraz mniej. Zatrudniają jeszcze w TYCH ZAWODACH Autor komentarza: Kalisz Treść komentarza: Uczmy nowe pokolenia zabijania bezbronnych zwierząt, i to dla rozrywki bo jedzenia w sklepach dużo. Siedzenie na ambonie i rozsypane przed nią pokarmu aby pod nosem zabić zwierzę jest dla mnie patologią. Coraz mniej miejsc, gdzie dzikie zwierzęta mogą żyć bo wszędzie domy i drogi. I tak większość ginie pod kołami samochodów. Im mniej ingerencji człowieka tym by było dla nich lepiej. A jak są tacy mądrzy to dlaczego na golasa po lasach nie biegają bez broni jak im by się udało coś złapać to ich a z ambony każdy debil umie zabijać. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 15:47 Źródło komentarza: Jesień w Łowisku 2026 – myśliwi, dzieci i wspólne wypuszczanie bażantów oraz kuropatw
Reklama
Reklama
Reklama