Reklama
niedziela, 27 września 2026 17:22
Reklama
Reklama
Reklama

Bliskie spotkania z zagranicą ZDJĘCIA

Niecodzienne lekcje języka angielskiego trwały przez ten tydzień w Zespole Szkół nr 7 w Kaliszu. Tajniki tego języka kaliskim uczniom przybliżało czworo studentów z odległych rejonów świata: Chin, Wietnamu, Sri Lanki i Egiptu.
Bliskie spotkania z zagranicą ZDJĘCIA

Chenlei Yu z Chin, Lakshan Maduwantha ze Sri Lanki, Israa Jamal Aly z Egiptu i Nguyen Thuy Anh z Wietnamu wybrali Polskę w ramach programu AIESEC Education. Do samego Kalisza przyjechali tydzień temu. - Kiedy przyjechałem do Polski, wszyscy pytali: jesteś ze Sri Lanki? Dlaczego wybrałeś Polskę? Odpowiadam: ponieważ chciałem zdobyć doświadczenie, które zmieni moje życie. Przyjechałem z tą organizacją AIESEC, której mottem jest hasło: „Z nami zdobędziesz doświadczenie, które zmieni twoje życie”. Pomyślałem, że żeby je zdobyć, muszę być z dala od domu. To mój pierwszy wyjazd za granicę – mówi Lakshan.

Studenci przyznają, że podoba im się w Polsce i nie przeżyli wielkiego szoku kulturowego, aczkolwiek pojawiają się różnice – chociażby w narodowych kuchniach. - Myślałam, że polska i chińska kuchnia bardzo się różnią. Okazuje się, że są podobne, ale Polacy nie używają tak wielu ostrych przypraw. Osobiście lubię ostro doprawione potrawy. Kiedy gotuję tradycyjną chińską potrawę z dużą ilością chilli i papryki, dla Polaków może to być nie do zniesienia – podkreśla Chenlei.

Zagraniczni studenci przez ten tydzień mieszkali u rodzin uczniów z Kalisza. A młodzi kaliszanie chwalą sobie tak bliski kontakt, dzięki czemu mogą m.in. także po lekcjach szlifować angielski, zwiedzając miasto i bawiąc się razem ze swoimi kolegami z zagranicy. - Miałam okazję gościć Egipcjankę, Isrę. W sumie na początku obawiałam się tego, że będzie trudno się z nią dogadać, bo nie jestem na aż tak bardzo wysokim poziomie z angielskiego. Najgorsze było przełamać się i zacząć mówić, a później jakoś poszło – mówi Weronika Walczak, uczennica III klasy gimnazjum w ZS nr 7. – Zwiedzałyśmy razem Kalisz i byłyśmy m.in. w kinie.

Pozostali uczniowie chwalą sobie taką naukę języka angielskiego oraz bezpośredni kontakt z mieszkańcami odległych krajów, ich kulturą i obyczajami. -  Myślę, że jest to dobre przedsięwzięcie, ponieważ praktyka czyni mistrza i w szkole można się uczyć, ale jednak poprzez rozmowę z ludźmi najlepiej się ten język przyswaja i jest to dobre doświadczenie – przyznaje Nikodem Wahidi, gimnazjalista z ZS nr 7. – Jeśli miałbym okazję pojechać do któregoś z tych państw, to dlaczego nie?

Kaliska szkoła po raz pierwszy zaprosiła gości z zagranicy w ramach współpracy z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza. Chenlei z Chin i jej koleżanka Anh z Wietnamu kilka dni wcześniej gościły w Pleszewie, a sam projekt zazwyczaj kierowany jest do mieszkańców miast mniejszych od Kalisza. - Cieszę się bardzo, że w tym roku właśnie Kalisz został zakwalifikowany do tego projektu, i że ci studenci są w naszej szkole. Pierwszy raz uczestniczymy w tym programie i też mam nadzieję, że nie ostatni – mówi  Beata Prus, dyrektorka Zespołu Szkół nr 7 w Kaliszu.

Studenci jeszcze przez kilka tygodni zwiedzać będą Polskę. W październiku wrócą do swoich rodzinnych krajów.

Mirosława Zybura, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 8 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Nicj Treść komentarza: A potem płacz, że Kalisz się wyludnia Bo podobno nie daje persoektyw. Wojciechówka daje. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 16:00 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: ja Treść komentarza: Kalisz pod rządami kinasia to tragedia. Przypomnijmy jak jego ekipa wywaliła lekką ręką 72 tysiące złotych na 15 drzew - śliwek czerwonolistnych posadzonych przy ul. Górnośląskiej, gdzie można było kupić mniejsze rośliny co kosztowałoby budżet Kalisza max 2-3 tysiące złotych. Takie śliwki bardzo szybko rosną, więc po 10 latach osiągnęłyby ten rozmiar co zakupione za cięzkie pieniądze Kaliszan duże drzewa, które trzeba teraz przez paręlat podlewać żeby nie uschły - wiadomo, że duże drzewa przyjmują się gorzej niż mniejsze. No ale ktoś musiał zarobić! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:35 Źródło komentarza: Parking, scena i schron. Są konkrety ws. Nowego Rynku Autor komentarza: ja Treść komentarza: kiedy odstawiłeś leki? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:23 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: aA Treść komentarza: Bezczelny typ śmie przymuszać kogoś do niekorzystnego gospodarowania swoim mieniem a nawet nawołuje do pozbawienia właściciela sąsiedniej kamienicy jego własności. Co za tupet ! Wara mu od cudzej własności - jeśli właściciel nie ma ochoty albo środków na remont to co musi tego ! Prawo własności powinno być święte ! Mógł nie kupować tego byłego Banku Pekao jeśli widział że obok jest zaniedbany budynek . Może za parę lat będzie.mu się roiło żeby wszyscy właściciele kamienic położonych przy ulicy Śródmiejskiej wyremontowali swoje nieruchomości bo są położone na " drodze dojazdu" do jego hoteliku ?! Istna paranoja! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:01 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama