Reklama
niedziela, 27 września 2026 17:38
Reklama
Reklama
Reklama

Konflikt z nową wiceprezydent powodem odejścia Daniela Kaparuka

Karuzela stanowisk w Ratuszu w ciągłym ruchu. W czwartek niespodziewanie z pracy w Urzędzie Miejskim zrezygnował naczelnik Wydziału Inwestycji, Daniel Kaparuk. Sam Kaparuk o powodach odejścia nie chce na razie rozmawiać z mediami, bo „póki co wiąże go poczucie lojalności względem pracodawcy”. Ratusz ujawnia jednak szczegóły wypowiedzenia naczelnika i podaje ocenę jego kilkumiesięcznej pracy.
Konflikt z nową wiceprezydent powodem odejścia Daniela Kaparuka

Najważniejszy wydział Urzędu, ten od którego zależy realizacja inwestycji zostaje bez szefa. Daniel Kaparuk z dnia na dzień zrezygnował z funkcji. I udał się na urlop. Umowa z nim zostanie rozwiązana z dniem 29 października. Co ciekawe, zastępca naczelnika, Anna Durlej przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jednostka została zatem bez kierownictwa.

Kaparuk budził „mieszane uczucia”

Daniel Kaparuk  naczelnikiem Wydziału Inwestycji był od czerwca tego roku. Jego umowa o pracę obowiązywała do końca listopada, czyli jeszcze przez  półtora miesiąca. Dlaczego wypowiedział ją przed czasem? Ustępujący naczelnik napisał nam jedynie, że: „póki co wiąże go podległość służbowa i poczucie lojalności względem pracodawcy”, dlatego nie chce zdradzać mediom powodów swojej decyzji. Te ujął w wypowiedzeniu złożonym na ręce prezydenta Grzegorza Sapińskiego. - Pan Daniel Kaparuk uzasadnił swoją decyzję współpracą z nową panią wiceprezydent na poziomie, który nie spełniał jego oczekiwań. Zarzucił nowemu wiceprezydentowi (Barbarze Gmerek), który pełni swoją funkcję od trzech tygodni, brak zainteresowania inwestycjami miejskimi. Osoba pana Daniela Kaparuka jest postrzegana zarówno przez pracowników Urzędu jak i przez radnych z mieszanymi uczuciami – mówi Elżbieta Zmarzła, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Kaliszu.

Jak wskazuje Zmarzła, radni ponoć nie mogli uzyskać od niego bieżących informacji na temat pracy Wydziału. Ponadto Daniel Kaparuk miał nie dokończyć rozpoczętej już w lipcu reorganizacji kierowanej przez niego jednostki. - Do dzisiaj poszczególne referaty nie otrzymały od niego zakresu obowiązków. W ogóle 15-osobowy Wydział podzielił na 5 referatów, czyli na referat przypadały dwie osoby plus kierownik. To też wprowadziło chaos w Wydziale - mieszanie się kompetencji pomiędzy poszczególnymi referatami i pracownikami. Dlatego prezydent Sapiński przyjął to wypowiedzenie ze spokojem – dodaje rzecznik Urzędu Miejskiego.

Przypomnijmy, że koncepcję reformy Wydziału Inwestycji przygotował ówczesny wiceprezydent Piotr Kościelny. Zakres reorganizacji został przedstawiony dziennikarzom na konferencji prasowej.  Prezydent Sapiński zatem na pewno wiedział o reformie tej jednostki, a co za tym idzie wyraził na to zgodę.

Personalne przepychanki, a co z inwestycjami?

To, co dzieje się w jednostkach, od których zależą miejskie inwestycje – wyznacznik rozwoju miasta -  może budzić bardzo duże zaniepokojenie. Najpierw zastój inwestycyjny miasta zarzucano ówczesnemu wiceprezydentowi Piotrowi Kościelnemu. I to było oficjalnym powodem przyjęcia przez prezydenta Sapińskiego jego dymisji. Sam Kościelny absolutnie nie zgadza się z takim argumentem i uważa, że jest to tylko „przykrywką” prawdziwego powodu. Były już wiceprezydent Kalisza otwarcie przyznaje, że do dymisji zmusiła go intryga posłów Prawa i Sprawiedliwości, radnych tego ugrupowania i przedstawicieli klubu „Tak dla Kalisza”. Radni tego ostatniego to przypomnijmy Magdalena Spychalska, Małgorzata Zarzycka i Piotr Lisowski. Ta trójka, wcześniej w ogóle nie związana z samorządem, dostała się do Rady Miejskiej, startując z list „Wspólnego Kalisza” – ugrupowania Piotra Kościelnego.  Koalicję tworzyli do wiosny tego roku, kiedy to stwierdzili, że nie  chcą dalej podpisywać się pod działaniami Grzegorza Sapińskiego. Utworzyli klub „Tak dla Kalisza” i jak określali: nie są ani koalicją ani opozycją. Tak było do niedawna. Bo radni stwierdzili, że wrócą do koalicji, ale w zamian z Ratusza ma zniknąć Kościelny, a jego następcę wyznaczą oni sami.

Za miejskie inwestycje odpowiada teraz nowa wiceprezydent Barbara Gmerek. Na razie jednak nie ma kim pracować.

I wybrali, a prezydent ich wybór zatwierdził. Wiceprezydentem od inwestycji została Barbara Gmerek. Ostrowianka wcześniej wygrała konkurs na naczelnika Wydziału Gospodarowania Mieniem. Kwalifikacje Gmerek zachwalał jej ówczesny zwierzchnik, Piotr Kościelny, który parę miesięcy później zwolnił ją z tej funkcji za słabe efekty pracy.  Wówczas zdegradowano ją do stanowiska zwykłego urzędnika. Teraz jest najważniejszym z grona wiceprezydentów i to od niej zależą miejskie inwestycje. Skomplikowane i mało logiczne? Tak. Nie trzeba chyba mówić, jak personalne roszady, konflikty i intrygi wpływają na rozwój miasta.

AG, fot. archiwum


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 8 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Nicj Treść komentarza: A potem płacz, że Kalisz się wyludnia Bo podobno nie daje persoektyw. Wojciechówka daje. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 16:00 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: ja Treść komentarza: Kalisz pod rządami kinasia to tragedia. Przypomnijmy jak jego ekipa wywaliła lekką ręką 72 tysiące złotych na 15 drzew - śliwek czerwonolistnych posadzonych przy ul. Górnośląskiej, gdzie można było kupić mniejsze rośliny co kosztowałoby budżet Kalisza max 2-3 tysiące złotych. Takie śliwki bardzo szybko rosną, więc po 10 latach osiągnęłyby ten rozmiar co zakupione za cięzkie pieniądze Kaliszan duże drzewa, które trzeba teraz przez paręlat podlewać żeby nie uschły - wiadomo, że duże drzewa przyjmują się gorzej niż mniejsze. No ale ktoś musiał zarobić! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:35 Źródło komentarza: Parking, scena i schron. Są konkrety ws. Nowego Rynku Autor komentarza: ja Treść komentarza: kiedy odstawiłeś leki? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:23 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: aA Treść komentarza: Bezczelny typ śmie przymuszać kogoś do niekorzystnego gospodarowania swoim mieniem a nawet nawołuje do pozbawienia właściciela sąsiedniej kamienicy jego własności. Co za tupet ! Wara mu od cudzej własności - jeśli właściciel nie ma ochoty albo środków na remont to co musi tego ! Prawo własności powinno być święte ! Mógł nie kupować tego byłego Banku Pekao jeśli widział że obok jest zaniedbany budynek . Może za parę lat będzie.mu się roiło żeby wszyscy właściciele kamienic położonych przy ulicy Śródmiejskiej wyremontowali swoje nieruchomości bo są położone na " drodze dojazdu" do jego hoteliku ?! Istna paranoja! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:01 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama